Powstańcy Wielkopolscy

Urodził się 25 lipca 1887 r. w Mylinie (USC Chrzypsko Wielkie). Był synem Michała u Reginy z domu Nowakowska. Zmarł 8 maja 1947 r. w Granowie (USC Święcichowo).

Więcej informacji znajdziesz w Almanachu.

Więcej informacji znajdziecie Państwo w przygotowywanej do wydania książce.

Premiera planowana jest na listopad 2020 roku.

Urodzony 15 VII 1894 r. w Smogulcu (powiat szubiński).  Do Sierakowa przybył z Bremy (Bremen) 9 X 1919 r. i wraz z rodziną zamieszkał w domu przy ul. Międzychodzkiej 31. W księdze meldunkowej zapisano, iż z zawodu jest budowniczym okrętów (szkutnikiem).

Projekt okładki I tomu Almanachu …

Biogram w:

Urodził się 28 marca 1896 r. w Łężeczkach (pow. Międzychód), jako czwarte dziecko robotnika Antoniego i Marii z domu Jaskuła (ślub 1889 r.). W rodzinnej miejscowości spędził dzieciństwo i młodość, tu też uczęszczał do szkoły powszechnej. W czasie I wojny światowej zmobilizowany do armii niemieckiej. We własnoręcznie spisanym życiorysie tak pisze o swoim udziale w Powstaniu Wielkopolskim i służbie w wojsku: Po powrocie z Armii Niemieckiej w dniu 20 XI 1918 r., dnia 4 XII 1918 r. odbyłem zebranie z kolegami, gdzie przewodniczącym był Cichocki – przystąpiono do organizowania oddziałów powstańczych. W końcu grudnia 1918 r. przystąpiliśmy do walk z Niemcami pod Międzychodem. W marcu nasza Kompania została przerzucona pod Zbąszyń, ja zaś zawezwany do OKTW Poznań i stamtąd przesłany do Komendy Dworcowej we Wronkach, a później do Szamotuł. Później wstąpiłem do 4. Pułku Wielkopolskiego i brałem udział na frontach wschodnich. Pułk ten w późniejszym terminie został nazwany 58. Pułkiem Piechoty. Po powrocie z frontu wschodniego zostałem w kwietniu 1921 r. delegowany na Powstanie Śląskie, gdzie brałem udział w charakterze zastępcy komendanta Dworca w Bielszowicach, a następnie w Zabrzu, gdzie pełniłem funkcję do czasu zlikwidowania III Powstania Śląskiego, a następnie wróciłem do Poznania. W latach dwudziestych służył w Straży Granicznej. W 1926 r. pracował jako strażnik w placówce 1. Linii Straży Celnej „Makoszowy” (numer służbowy 16).  Mieszkał wówczas w Przyszowicach (Preiswitz) na Górnym Śląsku przy ul. Wiejskiej 4. Po wkroczeniu Niemców na teren Polski pracował jako szewc. Został aresztowany 26 maja 1940 r. Był więziony w Obozie Koncentracyjnym w Dachau. Wielokrotnie przebywał w szpitalu obozowym, mimo to udało mu się przeżyć uwięzienie. Jego powojenne losy nie są znane. Kiedy odbierał Wielkopolski Krzyż Powstańczy mieszkał w Rybniku. Zmarł 13 marca 1971 r.

Poślubił Marię (1900-1975), z którą miał syna Zdzisława (1924-1977) i córkę Eleonorę Stęposz (*1926).

Odznaczony: Wielkopolski Krzyż Powstańczy (U.R.P.nr: 03.11-0.69 z 11 III 1958)

Źródła: APP, zesp. USC Lubosz, syg. 127, nr 35; APChW, Spis parafian 1919; Lista odznaczonych WKP, opr. WTG „Gniazdo”, Nowak Piotr, Historia Ziemi Chrzypskiej 1914-1939…, s. 105; arolsen-archives.org (d. 28 IV 2020); Własnoręcznie spisany życiorys w aktach Zarządu Powiatowego ZBoWiD (zbiory MR w Międzychodzie); Szematyzm Straży Celnej 1927, s. 244; „Nowiny”, 1958, nr 21 (74) s. 4;

Urodził się 28 marca 1896 r. w Łężeczkach (pow. Międzychód), jako czwarte dziecko robotnika Antoniego i Marii z domu Jaskuła (ślub w 1889 r.). W rodzinnej miejscowości spędził dzieciństwo i młodość, tu też uczęszczał do szkoły powszechnej. W czasie I wojny światowej zmobilizowany do armii niemieckiej. We własnoręcznie spisanym życiorysie tak pisze o swoim udziale w Powstaniu Wielkopolskim i służbie w wojsku: Po powrocie z Armii Niemieckiej w dniu 20 XI 1918 r., dnia 4 XII 1918 r. odbyłem zebranie z kolegami, gdzie przewodniczącym był Cichocki – przystąpiono do organizowania oddziałów powstańczych. W końcu grudnia 1918 r. przystąpiliśmy do walk z Niemcami pod Międzychodem. W marcu nasza Kompania została przerzucona pod Zbąszyń, ja zaś zawezwany do OKTW Poznań i stamtąd przesłany do Komendy Dworcowej we Wronkach, a później do Szamotuł. Później wstąpiłem do 4. Pułku Wielkopolskiego i brałem udział (w walkach) na frontach wschodnich. Pułk ten w późniejszym terminie został nazwany 58. Pułkiem Piechoty. Po powrocie z frontu wschodniego zostałem w kwietniu 1921 r. delegowany na Powstanie Śląskie, gdzie brałem udział w charakterze zastępcy komendanta Dworca w Bielszowicach, a następnie w Zabrzu, gdzie pełniłem funkcję do czasu zlikwidowania III Powstania Śląskiego, a następnie wróciłem do Poznania.

W latach dwudziestych służył w Straży Granicznej. W 1926 r. pracował jako strażnik w placówce 1. Linii Straży Celnej „Makoszowy” (numer służbowy 16).  Mieszkał wówczas w Przyszowicach (Preiswitz) na Górnym Śląsku przy ul. Wiejskiej 4.

Kartoteka obozowa. arolsen-archives.org (d. 28 IV 2020).

Po wkroczeniu Niemców na teren Polski pracował jako szewc. Został aresztowany 26 maja 1940 r. Był więziony w Obozie Koncentracyjnym w Dachau. Wielokrotnie przebywał w szpitalu obozowym, mimo to udało mu się przeżyć uwięzienie. Jego powojenne losy nie są znane. Kiedy odbierał Wielkopolski Krzyż Powstańczy mieszkał w Rybniku. Zmarł 13 marca 1971 r.


Poślubił Marię (1900-1975), z którą miał syna Zdzisława (1924-1977) i córkę Eleonorę Stęposz (*1926).

Odznaczony: Wielkopolski Krzyż Powstańczy (U.R.P.nr: 03.11-0.69 z 11 III 1958)

Wielkopolski Krzyż Powstańczy

Źródła: APP, zesp. USC Lubosz, syg. 127, nr 35; APChW, Spis parafian 1919; Lista odznaczonych WKP, opr. WTG „Gniazdo”, Nowak Piotr, Historia Ziemi Chrzypskiej 1914-1939…, s. 105; arolsen-archives.org (d. 28 IV 2020); Własnoręcznie spisany życiorys w aktach Zarządu Powiatowego ZBoWiD (zbiory MR w Międzychodzie); Szematyzm Straży Celnej 1927, s. 244; „Nowiny”, 1958, nr 21 (74) s. 4;

 
 

 

 

Urodził się 24 stycznia 1903 r. w Kamionnej. Był członkiem koła Międzychód Związku Weteranów Powstań Narodowych.

Był członkiem Towarzystwa Powstańców i Wojaków koło Wituchowo.

Źródła, Książka kasowa Towarzystwa Powstańców i Wojaków koło Wituchowo udostępniona przez Elżbietę i Waldemara Rymarskich,; Pestka-Lehmann Monika, Lehmann Marcin, Zarys dziejów Towarzystwa Powstańców i Wojaków w Wituchowie i jego sztandaru, w: Sierakowskie Zeszyty Historyczne nr 15, Sieraków 2016, s. 186-190.

Urodził się w roku 1883. Nazwisko to przyjmuje również pisownię Chmielecki. W Powstaniu Wielkopolskim walczył w szeregach Kompanii Obornickiej. W okresie międzywojennym był rolnikiem „osadnikiem” w Głażewie. Był komendantem międzychodzkiego koła Związku Podoficerów Rezerwy (1938). Podczas okupacji cała rodzina została wysłana do pracy przymusowej na teren Rzeszy do Grzmiącej (Gramentz).

Żonaty. Dzieci: Anna (*1913), Jan (*1921), Władysław (*1923), Helena (*1923), Edmund (*1925).

Źródła: Kucner Alfred (oprac.), Powstanie Wielkopolskie w powiecie obornickim i walki nad Notecią w r. 1918/19, Oborniki 1939; Orędownik na powiaty Nowy Tomyśl, Wolsztyn i Międzychód 1938.08.11 R.19 Nr 91, s.3; SZH, Spis wysiedlonych z powiatu międzychodzkiego.

Urodził się 11 lutego 1899 r. w Chorzępowie. Był synem Stanisława i Emmy Sawala. Od 1 I 1919 do 15 II 1919 jako ochotnik brał udział w Powstaniu Wlkp. Walczył pod Zdunami, Baszkowem, Piaskami, Sulmierzycami. Pod dowództwem kpt. Wawrzyniaka brał udział w wyzwoleniu Krotoszyna, Ostrzeszowa i Kępna. Bezpośrednio po zakończeniu Powstania Wlkp. odbywał służbę w 12. Pułku Strzelców Wlkp. w Kompanii Łączności do 1921. Po zwolnieniu z wojska pracował w Zarządzie Leśnym Miasta Krotoszyna.

Chojecki Kazimierz

W latach 1927-1939 pracował w Leśnictwie Chorzemin powiat Wolsztyn jako leśniczy. W 1939 brał udział w kampanii wrześniowej w 23. Kompanii Łączności przy Armii Poznań. Walczył pod Kutnem, Sochaczewem, Piątkiem i Sobotą. Dnia 19 IX1939 został wzięty do niewoli pod Wyszogrodem i odtransportowany do Żyrardowa. Stąd udało mu się uciec. Przez okres okupacji pracował w leśnictwie Chorzemin. Po wyzwoleniu nadal pracował w tym samym leśnictwie do 1964, tj. do przejścia na emeryturę. Zmarł 10 sierpnia 1986 w Wolsztynie.

Odznaczony: Wielkopolski Krzyż Powstańczy (URP, nr: 02.27-0.119 z dnia 27 II 1980).

Źródła:  WTG „Gniazdo”, Lista Odznaczonych Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym.

Urodził się 10 III 1902 r. we wsi Trzebaw pod Poznaniem. Był synem robotnika Stanisława Chwirota i Marianny z d. Klimens. Po ukończeniu szkoły powszechnej w 1916 r. został przyjęty na praktykę leśną w Nadleśnictwie Ludwikowo (dzisiaj teren Wielkopolskiego Parku Narodowego).

Jako osiemnastolatek w 1920 r. brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, walczył na froncie białoruskim. Wstąpił jako ochotnik do 1. Pułku Ochotniczej Jazdy Wielkopolskiej nr 215 sformowanego 15 VII 1920 r. w Poznaniu, przemianowanego później na 26. Pułk Ułanów Wielkopolskich . We wrześniu 1920 r. pułk został drogą kolejową przetransportowany na wschód, gdzie opanował Baranowicze odcinając sowietom drogę transportu materiałów do Mińska. W szeregach pułku  Józef Chwirot brał udział w marszu na Mir i potyczce pod Cyrynem. W pierwszej połowie październiku 1920 r. walczył nad Niemnem, brał udział w marszu na Mińsk. 18 X 1920 r.

Józef Chwirot wraz z pułkiem został skierowany na postój tymczasowy do Iwieńca. Następnie brał udział w obsadzaniu linii demarkacyjnej na odcinku Raków- Sieniawka, gdzie przebywał do połowy stycznia 1921 r. Następnie wraz z pułkiem został ściągnięty do rejonu Żuchowicz celem odtransportowania do Wielkopolski, dokąd odjechał ostatecznie z Baranowicz 4 II 1921 r., udając się do wyznaczonego dla pułku pokojowego garnizonu w Lesznie.

Józef Chwirot na początku lat 20. XX w. Zbiory rodzinne via Witold Borowski.
Józef Chwirot – ułan. Zbiory rodzinne via Witold Borowski.

Po zdemobilizowaniu, w czasie od 1 XII 1921 r. do 30 IX 1922 r. uczęszczał do nowo powstałej Państwowej Szkoły dla Leśniczych w Margoninie. Miała ona swoją pruską poprzedniczkę, w której po I wojnie światowej przyuczano wysłużonych podoficerów do pełnienia służby w lesie. Józef Chwirot był absolwentem pierwszego polskiego rocznika tej szkoły. Po roku szkolenia, zakończonym egzaminem, trafił do Dyrekcji Lasów w Toruniu. Przez 3 miesiące jako stażysta pracował w Nadleśnictwie Wierzchlas (Bory Tucholskie), po czym wrócił do Margonina, gdzie przez rok pełnił w swojej szkole obowiązki gospodarza internatu. To tam poznał swoją przyszłą żonę Marię, z którą w 1926 r. wstąpił w Margoninie w związek małżeński.. 3 XII 1923 r. powołany został do służby wojskowej, do 16. Pułku Ułanów w Bydgoszczy.

19 XII 1924 r. zatrudniony został w Nadleśnictwie Sieraków (Dyrekcja Lasów Państwowych w Poznaniu). Zatrudnił go ówczesny nadleśniczy Teofil Lorkiewicz (absolwent Akademii Leśnej w Tharandt, uczestnik Powstania Wielkopolskiego, dwukrotnie był nadleśniczym Nadleśnictwa Sieraków, w 1919 r. organizował przejęte po Niemcach nadleśnictwo w Sierakowie, a w 1923 r. ratował na tym terenie gospodarkę drzewną przed pustoszącym ją szkodnikiem – sówką choinówką; był również dyrektorem Dyrekcji Poznańskiej i Toruńskiej Lasów Państwowych). Kiedy puszczę dotknęła niespotykana dotąd w europejskim leśnictwie klęska w postaci żeru strzygoni choinówki, Józef razem z nadleśniczym Lorkiewiczem stali na posterunku, nie załamywali rąk, tylko przystąpili do ratowania „naszej” puszczy. W wyniku śmiertelnych w drzewostanach żerów strzygoni w latach 1922–1924 wyrąbano kilkadziesiąt tysięcy hektarów sosnowego lasu. Sprowadzono tysiące robotników z najdalszych zakątków Polski. W tym czasie Chwirot (jak opowiadał) miał pod sobą 300 robotników, którzy zwykłymi ręcznymi piłami ścinali martwe sosny. Jego służba w tym czasie trwała praktycznie 24 godziny na dobę.

Później nadzorował mozolne odnawianie puszczy, bo przecież trzeba ją było posadzić praktycznie od nowa. Prace odnowieniowe trwały od 1924 do 1933 r., a ich efektem są dzisiejsze dojrzałe drzewostany sosnowe. Jego zasługą było utworzenie Rezerwatu „Cegliniec” nad jeziorem Mnich. To on bowiem zaproponował nadleśniczemu Stryczyńskiemu, aby na pamiątkę po klęsce gradacji sówki choinówki zostawić ten zachowany fragment drzewostanu, który uratowały licznie występujące tam mrówki.

Nadleśnictwo Sieraków 1936-rok. Po środku siedzi Nadleśniczy Feliks Krzyżagórski po jego lewej Adam Pohl sekretarz. Józef stoi drugi od prawej.

Od 1926 r. do 1927 r. Józef był zatrudniony na etacie w biurze nadleśnictwa. W tym samym roku wstąpił do baonu strzeleckiego Przysposobienia Wojskowego Leśników. W dniu 1 I 1927 r. objął Leśnictwo Pławiska, a w maju tegoż roku zdał egzamin na leśniczego w Nadleśnictwie Kąty. 24 IV 1934 r. przeniesiony został do Leśnictwa Cegliniec, w którym pracował do 31 VIII 1939 r. Mianowany przez starostę powiatowego drugim zastępcą przełożonego obszaru dworskiego Sieraków-Nadleśnictwo.

Józef Chwiorot z żoną Marią koniec lat 20. XX w. Zbiory rodzinne via Witold Borowski.

W czasie okupacji początkowo pracował w charakterze robotnika drogowego, a od 1941 r. przeniesiony został do majątku Ławica, na drugą stronę Warty, gdzie pełnił obowiązki leśniczego.

Chwirot Józef Brązowy Medal za Długoletnią Służbę.
Chwirot Józef Medal X lecia odzyskanej niepodległości.

Od 21 I 1945 r. przez jakiś czas pełnił obowiązki tymczasowego kierownika Nadleśnictwa Sieraków, by w maju tegoż roku znów powrócić do Leśnictwa Cegliniec, gdzie naprawił i uruchomił starą wyłuszczarnię nasion. Z okazji 50 lecia pracy leśnika, w styczniu 1970 r. został uhonorowany Dyplomem za wzorową służbę w Lasach Państwowych oraz wkład wniesiony dla ich rozwoju. Rok później, 19 III 1971 r. wśród koleżanek i kolegów Nadleśnictwa Sieraków obchodził jubileusz 50-lecia pracy w Lasach Państwowych. Sprawując swoje obowiązki w terenie, przemieszczał się konno, bryczką lub chodził pieszo, często z dubeltówką na ramieniu. Józef Chwirot był też jednym z założycieli koła łowieckiego „Daniel”, będąc przykładnym i etycznym myśliwym.

Chwirot Józf sołtys. Zbiory rodzinne via Witold Borowski.

Przez 51 lat był sołtysem wsi Marianowo, gdzie mieszkał pod adresem Marianowo 3, oraz kilku osad leśnych na terenie puszczańskim. W 1989 r. otrzymał za to od Wojewody Poznańskiego dożywotni tytuł Honorowego Sołtysa Rzeczypospolitej Polskiej (taki napis widniał na ścianie jego domu).

Chwirot Józef nominacja na podporucznika.

Za swoje zasługi otrzymał wiele odznaczeń, między innymi Krzyż Kawalerski Polonia Restituta i Srebrny Krzyż Zasługi w 1947 r. Decyzją Prezydenta RP 25 z 1990 r. został awansowany na stopień podporucznika. W 1996 r. w wieku 94 lat opuścił swój ukochany las i wyjechał do Poznania. Zamieszkał najpierw u córki Krystyny, a następnie u drugiej córki Bożeny. Tam  zmarł 19 III 1998 r. w dniu swoich imienin,  dożywając 96 lat. Spoczął na cmentarzu komunalnym Poznań – Junikowo.

Chwirot Józef 50 – lecie pracy Józefa Chwirota w Lasach Państwowych. 19.03.1971 rok. Załoga Nadleśnictwa Sieraków. Zdjęcie z archiwum prywatnego Agnieszki Tomczak.

Jego serdeczny przyjaciel, również zasłużony leśnik, Janusz Jaskóła opowiadał o nim: „Józef Chwirot przez całe życie jako leśniczy i myśliwy odznaczał się nienaganną postawą etyczną. Do ostatnich chwil życia służył życzliwą radą, tryskał radością życia i miłością przyrody…” Leśniczy  Józef od dziecka kochał las. Przez całe swoje pracowite życie był przykładnym leśnikiem i nauczycielem kilku pokoleń młodych adeptów tego zawodu. Był porządnym człowiekiem. Miałem zaszczyt poznać go osobiście, pić z nim herbatę lipową i słuchać jego opowieści. Józefa Chwiorota zapamiętał też z czasów swojego dzieciństwa i wczesnej młodości spędzonej w Marianowie, współautor biogramu Witold Borowski. Nasz bohater, aż do późnej starości, niemal codziennie brał na ramię swój ciężki, pamiętający czasy przedwojenne dryling i ruszał na obchód rewiru leśnego. W tych wędrówkach towarzyszył mu zawsze jego wierny przyjaciel, pies Trop.

Józef Chwirot z żoną Marią.
Józef Chwirot lata 30. XX w.

Był przekonany o misji swego zawodu, a łowiectwo, myślistwo traktował jako służbę sanitarną w lesie. Był zdecydowanym przeciwnikiem przyjmowania do grona myśliwych przypadkowych ludzi. Poza lasem, wielką pasją Józefa Chwirota była historia. Uczył jej swoje trzy córki, opowiadał im o tym czego nie mogły usłyszeć na lekcjach w szkole. Posiadał pokaźny zbiór woluminów, w tym wiele XIX wiecznych starodruków, zamkniętych na klucz w pięknej, starej dębowej szafie z przeszklonym frontem. Współautor biogramu miał okazję oglądać te skarby jako dziecko, dzięki uprzejmości uroczej małżonki Józefa p. Marii, kiedy to jej mąż ruszał na obchód lasu. Jego ułańska przeszłość i miłość do koni sprawiły, że kupił konia rasowego i uczył jazdy konnej najpierw swoje trzy córki, a później wnuki. Był też miłośnikiem sadownictwa. W swoim ogrodzie posadził drzewa owocowe wielu odmian, o wspaniałych smakach, którymi delektowała się rodzina.

Chwirot Józef Spotkanie po latach w Margoninie. Pierwszy z prawej J. Chwirot. Zdjęcie z archiwum prywatngo Krzysztof Jaskóła.

Żonaty (ślub 1926 r. w Margoninie) z Marią z d. Połczyńska (ur. 24 VIII 1901 r. w Margoninie, córką Jana Połczyńskiego (ur. 1866 r.) i kierowniczki stołówki działającej przy Szkole Leśnej w Margoninie Jadwigi z d. Woźnica (ur. 1864 r.), zm. 19 XII 1987 r. w Poznaniu). Dzieci: Maria Chwirot-Ren (ur. 19 V 1928 r. w leśnictwie Pławiska, zm. 3 III 2014 r. w Poznaniu), Bożena Chwirot (ur. 10 VI 1930 r. w leśnictwie Pławiska, zm. 23 III 2013 r. w Poznaniu), Krystyna (ur. 7 VI 1934 r. w Marianowie).

Chwirot Józef z żoną Marią lata 20. XX w. Zbiory rodzinne via Witold Borowski.

Odznaczenia: Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Srebrny Krzyż Zasługi (22 VII 1949), Medal X Lecia Odzyskanej Niepodległości (1929), Brązowy Medal za Długoletnią Służbę (11 V 1938).

Chwirot Józef Obelisk przed dębem Józefem. Zdjęcie Roman Tomczak.
Chwirot Józef tablica pamiątkowa. Zdjęcie Roman Tomczak.

 Źródła: APP, zesp.1951, syg.143, k.43; Parafia katolicka Żoń Księga Ślubów wpis 7/1890; Riedl K., Zarys historii wojennej 26-go pułku Ułanów Wielkopolskich Warszawa 1929; Tomczak R., O „Józefie”, co na skraju Puszczy Noteckiej dumnie stoi. Opowieść o leśniczym Józefie Chwirocie z Marianowa, „Tydzień Międzychodzko-Sierakowski”, 18 IV 2018, nr 16/400, s. 14; „Rynek Drzewny”, 7 IX 1926, R. 8, nr 72, s. 7; OUdPM, 28 VI 1928, R. 9, nr 29, s. 1; M.P.49.A-49.673  : Nadanie odznaczeń państwowych z dnia 22 lipca 1949 r.; „Pojezierze” 1998, nr 4; zdjęcia i dokumenty zbiór prywatny córki p. Krystyny Chwirot-Latour; relacja ustna córki p. Krystyny Chwirot-Latour wysłuchana przez W. Borowskiego w listopadzie 2020 r.

Książkę można kupić:
http://expansa.pl/wydawnictwo/

Roman Tomczak, Witold Borowski, Roman Chalasz@2020

Urodził się 22 lutego 1862 r. W 1901 r. objął dzierżawę majątku ziemskiego w Łężeczkach, liczącego 433 ha i należącego do parafii w Biezdrowie. Do 1919 r. był jedynym Polakiem zarządzającym większą własnością ziemską spośród okolicznych majątków. W dniu 4 XII 1918 r. przewodniczył naradzie mężczyzn z Łężeczek (wspomina o tym m.in. Teofil Agaciński), w konsekwencji której przystąpiono do organizowania oddziałów powstańczych z tego terenu. Więcej informacji na temat jego udziału w powstaniu nie zachowało się. Natomiast później określany był jako „powstaniec-niepodległościowiec”.

W okresie międzywojennym nie należał do miejscowych powstańczych organizacji kombatanckich. Uczestniczył jednak we wszelkich wydarzeniach związanych z kultywowaniem pamięci o powstaniu wielkopolskim. W latach 30. przyjmował u siebie powstańców chrzypskich na dorocznych uroczystościach wręczenia dyplomów weryfikacyjnych. Znany był również z zaangażowania w życie polityczne i społeczne Ziemi Chrzypskiej. Od założenia w 1919 r. Od założenia w 1919 r. Banku Ludowego w Chrzypsku zasiadał w jego Radzie Nadzorczej jako prezes. Był prezesem Kołka Rolniczego w Chrzypsku Wielkim. W 1920 r. został wybrany członkiem Sejmiku Powiatowego w Międzychodzie. Był delegatem na Walny Zjazd Wielkopolskiego Towarzystwa Kołek Rolniczych w 1929 roku. Był członkiem gminnej Komisji Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego (1928) gminy Chrzypsko Wielkie. W latach 1935-1939 pełnił stanowisko wójta gminy Chrzypsko Wielkie. Losy okupacyjne i powojenne Cichockich nie są znane.   

Odznaczony: Srebrnym Krzyżem Zasługi i Medalem Niepodległości

Żonaty z Haliną z domu Karwat, z którą miał córkę Marię (*1905). Mieszkała z nim również jego siostra – Nepomucena Cichocka (*1867).

Źródła: APG, zesp. 60, syg. 38, k. 83; Księga adresowa gospodarstw rolnych województwa poznańskiego, red. A. Ostrowski, Poznań 1926, s. 188-189; Sprawozdanie Związku Spółek…, 1922, s. 14; „Orędownik Powiatu Międzychodzkiego” 1922, nr 6, s. 14; „Jutro” 1936, nr 2, s. 5; Monitor Polski nr 177/1938; Nowak Piotr, Historia Ziemi Chrzypskiej 1914-1919. Poznań 2018,  s.114; Sprawozdanie Wielkopolskiego Towarzystwa Kółek Rolniczych za rok …. 1 stycznia 1931 – 31 marca 1932. S.119; „Orędownik Urzędowy dla Powiatu Międzychodzkiego”, R.9, nr 30, 5 lipca 1928, s.1; Gazeta Powszechna, 1929.03.24 R.10 Nr 70, s.3;

Urodził się 29 listopada 1897 r. w Lutomiu. Był synem Stanisława i Marianny z domu Gomolska[?]. Służył w 56. Pułku Piechoty. Poległ 6 czerwca 1919 r. (Według SZH 6 VI 1920 w Bobrujsku). Wymieniany na pomniku w Międzychodzie.

Źródła. APP, zesp.1945, syg. 70: Księga urodzeń, k.277; Sierakowskie Zeszyty Historyczne 2009, nr 3 [Zeszyt poświęcony Powstaniu Wielkopolskiemu];

Urodził się 25 września 1884 r. w Ryżynie. Był synem Wawrzyna i Julianny z domu Klinge. Ukończył Szkołę Powszechną i średnią, po czym odbył obowiązkową zasadniczą służbę wojskową w wojsku pruskim. W czasie I wojny światowej został wcielony do armii niemieckiej. Służył w  7. kompanii 141. Regimentu Piechoty. Starszy szeregowy. Podczas walk został ciężko ranny – otrzymał postrzał w głowę i lewe przedramię (lista strat: Prusy 615 z dni 24 VIII 1916 r.). Rok później był ponownie ranny i został uznany za zaginionego (lista strat: Prusy nr 940 z 18 IX 1917 r.). 

Od 8 stycznia 1919 r. brał udział w luźnych oddziałach zbrojnych Powstania Wielkopolskiego, m.in. w oswabadzaniu Sierakowa i okolicznych wsi. Żołnierz kompanii sierakowskiej. Ze względu na swój wiek nie został zmobilizowany w szeregi Wojska Wielkopolskiego.

Z zawodu był mistrzem murarskim i ciesielskim. W okresie międzywojennym, od 1922 do 1939 r. prowadził własną firmę: Marcin Ciebielski Przedsiębiorstwo Budowlane. Mieszkał wówczas w Sierakowie przy ul. Chrobrego 27. Baza firmy znajdowała się na ul. Wronieckiej 6 w miejscu, gdzie obecnie znajduje się Wielobranżowe Przedsiębiorstwo Komunalne Sp. z o.o. Zbudował wiele budynków na terenie miasta i okolicy, m.in. salę gimnastyczną przy Szkole Podstawowej w Sierakowie. Od 1 września 1936 r. był Sekretarzem Rady Nadzorczej Banku Ludowego w Sierakowie, który zmienił wówczas swoją siedzibę, przenosząc się z Rynek 21 na ul. Poznańską 2.

Dnia 12 grudnia 1939 r. został wywieziony wraz z rodziną do Generalnego Gubernatorstwa, początkowo do Niepokalanowa, do klasztoru oo. Franciszkanów, a po około 3 tygodniach przesiedlony do Milanówka. W 1940 r. podjął pracę w Centralnej Doświadczalnej Stacji Jedwabniczej w Milanówku, gdzie był zatrudniony do marca 1945 r. Wykorzystując swe kwalifikacje zawodowe prowadził prace remontowo-budowlane na terenie Stacji. Był swoistym liderem, przywódcą wysiedleńców z Sierakowa przebywających w Milanówku i okolicach. Pomagał krajanom załatwić pracę, niósł wszelką możliwą pomoc. 

Nagrobek Marcina Ciebielskiego

Po powrocie z wysiedlenia, wiosną 1945 r., ponownie otworzył firmę budowlaną w poprzedniej lokalizacji przy ul. Wronieckiej 6. Niestety, 1 kwietnia 1950 r. dorobek życia Marcina Ciebielskiego został mu odebrany i upaństwowiony. Działając w oparciu o uchwałę Prezydium Rządu, Zarząd Miejski w Sierakowie pod kierownictwem ówczesnego burmistrza oraz głównego księgowego Zarządu Miejskiego, pod koniec 1949 r. podjął uchwałę, na podstawie której „z dniem 1 kwietnia 1950 r. na bazie majątku prywatnego przedsiębiorstwa budowlanego obywatela Marcina Ciebielskiego zostaje powołane Komunalne Przedsiębiorstwo Remontowo-Budowlane w Sierakowie.” Początkowo Marcin Ciebielski został jego kierownikiem, wkrótce jednak skierowano go służbowo do pracy w Przedsiębiorstwie Komunalnym w Obornikach. Jako, że nie skorzystał z tej propozycji został zwolniony z pracy. Wówczas, mając ukończone 65 lat, przeszedł na emeryturę. Lubił grać w karty: w kopa i skata. Zmarł 3 lutego 1958 r. w Sierakowie i został pochowany na miejscowym cmentarzu parafialnym.

Żonaty (ślub w Sierakowie 19 X 1910 r.) z Pelagią z domu Bocheńska (*11 III 1885 r. w Zatomiu Starym, + 15 VI 1945 r.), córką Macieja i Franciszki z domu Glińska. Świadkami na ślubie byli Karol Weichert i Adolf Stańko – kupiec i przemysłowiec z Sierakowa. Dzieci: Marianna (*1910), Stanisław (*1912), Jan (*1913), Leokadia (*1915 – zmarła jako dziecko)

Źródła: Borowski Witold, Biogram Marcina Ciebielskiego, czerwiec 2018 (niepublikowany), sporządzony na podstawie zdjęć, dokumentów i relacji wnuczki Aleksandry Świderskiej i wnuka Mariana Grupy oraz archiwum Wielobranżowego Przedsiębiorstwa Komunalnego w Sierakowie Sp. z o.o.; Bank Spółdzielczy Pojezierza Międzychodzko – Sierakowskiego w Sierakowie lata 1910-2010, str. 24; „Sierakowskie Zeszyty Historyczne”: 2009 nr 3 s. 117, 2014 nr 11 s. 191 i 2015 nr 14 s. 100; des.genealogy.de (d. 14 IV 1919).

Urodził się 2 marca 1901 r. w Ryżynie. Był synem rolnika Wawrzyna i Julianny z domu Klinge. Uczęszczał do 4-klasowej Szkoły Powszechnej w Ryżynie. Po ukończeniu szkoły pozostał w Ryżynie i prowadził gospodarstwo rolne (dziś nr 18). W czasie powstania wielkopolskiego uczestniczył w działaniach w Biedrusku pod Poznaniem. Był członkiem, założonego w 1922 r., Towarzystwa Powstańców i Wojaków w Ryżynie, w latach 30. jako jego skarbnik. Od 1937 r. zasiadał w Radzie Nadzorczej Banku Ludowego w Chrzypsku W. W czasie okupacji hitlerowskiej został wysiedlony został z rodziną z Ryżyna i zamieszkał w Tucholi u rodziny Paechów. Ostatni rok wojny mieszkał w Grobi koło Sierakowa u p. Świderskiego. Po wojnie powrócili na swoje gospodarstwo w Ryżynie. Zmarł 29 sierpnia 1969 r. w Ryżynie i spoczął na cmentarzu Chrzypsku Wielkim.

Żonaty (ślub w roku 1930) z Wiktorią z domu Paluszak (1901-1971) z Sędzinka. Dzieci: Kazimiera (Maciejewska, *1932), Stanisław (*1933), Leon (*1935) i Józef (*1938).

Źródła: Nowak Piotr, Historia Ziemi Chrzypskiej 1914-1919, Poznań 2018, s.117; APP, zesp. 2729, syg. 1, k. 222; APG, zesp. 60, syg. 38, k. 91; zesp. 4616, syg. 552; relacja i fot. ze zb. syna Stanisława Ciebielskiego.

Urodził się 11 września 1873 r. w Raczycach koło Odolanowa. Był synem Lorenca (Wawrzyńca) i Marii z domu Malczak. Po ślubie (1900) zamieszkał z małżonką w Ostrzeszowie. Pracował jako urzędnik. Z Ostrzeszowa przeniósł się do  Krotoszyna. W 1918 roku został wybrany w skład Rady Nadzorczej Banku Kupieckiego Eingetragene Genossenschaft mit Unbeschränkter Haftpflicht w Krotoszynie.

Od 18 XII 1918 r. do 20 II 1919 r. brał udział w walkach o zdobycie miast: Krotoszyn i Zduny. Później był sekretarzem Wydziału Wykonawczego Powiatowej Rady Ludowej w Krotoszynie. W wyborach do parlamentu w maju 1919 był zastępcą przewodniczącego komisji wyborczej. Pracował wówczas jako asystent księgowego.

Na początku lat 20 przeniósł się do Poznania. Pracował jako referent wydziału osobowego Ministerstwa do Spraw Byłej Dzielnicy Pruskiej. Rodzina kilka razy się przeprowadzała.

W dniu 22 VIII 1922 roku podjął pracę w majątku hrabiego Kwileckiego jako kierownik biura administracji i przeprowadził się wraz z żoną i dwójką najmłodszych dzieci do Kwilcza.  Był to okres prosperity dla całej rodziny. Starsze dzieci mieszkały w Poznaniu, gdzie pobierały edukację. Nawet kiedy już podjęli pracę, przyjeżdżali na wszystkie święta i urlopy do rodzinnego domu w Kwilczu.

W wspomnieniach rodzinnych szczególnie żywe są wspomnienia z kwietnia 1938 roku kiedy to Feliks z żoną Gabrielą i synem Mieczysławem pojechali do Rzymu pociągiem specjalnym z Poznania na kanonizację  Andrzeja Boboli. Wtedy to zwiedzili statkiem Włochy, do Neapolu na Capri a w drodze powrotnej do Polski zwiedzali również Wiedeń.

Po wybuchu wojny i wkroczeniu Niemców Feliks był jednym z zakładników aresztowanych w Kwilczu jesienią 1939 r. W 1940 roku wraz z żoną Gabrielą i córkami Czesławą, Wisławą i Janiną został wysiedlony do GG. Przetransportowani pociągiem do Łodzi (Litzmannstadt) zostali zakwaterowani na 2-3 tygodnie w fabryce, na halach z maszynami. Tam Niemcy segregowali rodziny, młodych wysyłali  na roboty do Niemiec, starszych kierowali do pracy na miejscu.  Córki Feliksa były zagrożone skierowaniem do racy przymusowej do Niemiec, więc Feliks kazał córce Wisławie udawać chorą psychicznie, a Czesławie i Janinie porobił z mieszaniny mąki, ziemi, wody „sztuczne” liszaje na ciele, mające sugerować jakaś chorobę. Dzięki temu podstępowi  udało mu się ochronić córki przed wywózką. Cała rodzina dostała przydział do wioski Zamość Stary. Stamtąd Feliks z córką Czesławą poszli pieszo do Zamościa rozejrzeć się za pracą. Ponieważ oboje doskonale znali język niemiecki (Czesława znała też francuski i angielski), dostali zaraz pracę i mieszkanie w Zamościu na ulicy Okrzei 33. Feliks Cyba pracował w Izbie Skarbowej, córka Czesława w Biurze Rejenta, a po czasie córka Wisława (też znała język niemiecki) dostała pracę w Urzędzie Finansowym, a najmłodsza Janina zaczęła  pracować, u Mertza w Przedsiębiorstwie Drogowym i tak do końca wojny pracowali. W Zamościu Feliks Cyba raczej nie działał w “podziemiu”. Całą swoją energię skoncentrował na dbałości o rodzinę starając się przetrwać wojnę. Bardzo przeżywał, że wszystko co miał przed wojną stracił, gdyż wszystkie swoje oszczędności „trzymał” na koncie u hrabiego Kwileckiego, naiwnie myśląc, że tam są najbezpieczniejsze. Już w Zamościu zaczął słabnąć i pod koniec wojny  był już bardzo wychudzony i załamany swoją finansową sytuacją. Podróż z Zamościa do Kwilcza przyczyniła się do pogorszenia zdrowia i najprawdopodobniej doszło do zapalenia płuc. Zmarł 10 czerwca 1945 r. w Kwilczu, pochowany na cmentarzu w Kwilczu przy kościele, w roku 2011 wraz z Gabrielą zostali ekshumowani na cmentarz komunalny w Międzychodzie

Żonaty (ślub w Ostrzeszowie 20 X 1900) z Gabrielą z domu Urbańska (*5 III 1878 w Ostrzeszowie, +14 VII 1964) córką Andrzeja i Teodory z domu Paneska.

Małżonkowie mieli kilkoro dzieci:

Stefana Michała (*30 VIII 1901, żołnierz września 1939),

Marię Bolesławę (*27 VII 1902, zmarła w wieku czterech lat),

Mieczysława (*19 XI 1904, +10 IV 1989 przed wojną inżynier rolnictwa, wojnę spędził w obozie, po wojnie uczył w Technikum w Środzie Wielkopolskiej),

Czesławę (*10 I 1906, +19 II 2005, przed wojną studiowała filologię francuską, w latach trzydziestych 2-3 lata pracowała w Ambasadzie polskiej w Paryżu, po powrocie uczyła do wojny w LO MARCINEK w Poznaniu języka francuskiego, po wojnie uczyła w LO w Lesznie parę lat i przeprowadziła się do Warszawy),

Bogdana (*14 III.1907, +12 IX 1991, przed wojną skończył Szkołę Handlową, potem z kolegą z Kwilcza – Frankiem Gomółką zamieszkali w Galicji w Leżajsku, gdzie prowadzili swój Sklep z konfekcją męską, który do wojny bardzo dobrze prosperował, nawet sprowadzali buty ze słynnej fabryki obuwia Bata z Czech, w czasie wojny ożenił się tam z nauczycielką Ireną i pozostali na tamtym terenie),

Wisławę Cyba Szutowską (*21 I 1915, +15 VI 2005 studiowała chemię przed wojną, na wysiedleniu przeniosła się do Warszawy gdzie brała udział jako łączniczka w Powstaniu Warszawskim,  po wojnie zamieszkała na stałe w Warszawie),

Ludmiłę (*19 I 1916, +25 XII 2010 przed wojną i w czasie wojny pracowała w Zakładzie Fotograficznym Mertensa, po wojnie zamieszkała w Gdańsku),

Janinę Cyba Brzezicką (*24 I 1924) Szkoła Podstawowa (klasy I-III w Kwilczu), od klasy czwartej i w Gimnazjum w Międzychodzie, po wojnie do 1962 mieszkała w Kwilczu, potem do 1969 w Prusimiu i od 1969 w Międzychodzie ( mąż Stanisław pochodził z woj. lubelskiego od 1942 działał w partyzantce w AK na tamtym terenie).

Siostra żony Feliksa – Mieczysława Urbańska brała aktywny udział w Powstaniach Śląskich.

Źródła: Pestka – Lehmann Monika, Lehmann Marcin, Powstańcy Wielkopolscy Ziemi Kwileckiej. Kwilcz 2019, s.50; Arkusze ewidencyjne członków kwileckiego koła ZBoWiD – podopieczna Gabriela Cyba, udostępnione przez ZKRPiBWP – koło Kwilcz; APP, zesp. 730, syg. 86: Księga małżeństw, k. 81; APP, zesp. 730, syg. 88: Księga urodzeń, k.171; APP, zesp.730, syg. 91: Księga urodzeń, k.154; e-kartoteka.net (d.14 XI 2019); Sadkowski Jan, Krotoszyn w Powstaniu 1918/1919 roku. Ostrów 1936; Udział społeczeństwa Ziemi Kaliskiej w powstaniu wielkopolskim 1918-1919. Praca zbiorowa wydana z okazji odsłonięcia pomnika Powstańców Wielkopolskich w Nowych Skalmierzycach w grudniu 1978 roku, pod red. Antoniego Czubińskiego, Kalisz 1978; krotoszyn.pl/Lista uczestników Powstania Wielkopolskiego 1918.1919 Związanych z Ziemią Krotoszyńską (d.20 I 2020); „Orędownik Krotoszyński”, R. 71, nr 51, 13 V 1919, s.1; zduny.worldpress.pl/ Spis Powstańców Wlkp. Związanych Z Ziemią Zdunowską (d.20 i 2020); Bank Kupiecki Eingetragene Genossenschaft mit Unbeschränkter Haftpflicht w Krotoszynie, s.8; Dziennik Urzędowy Ministerstwa Byłej Dzielnicy Pruskiej 8 IV 1922, R.3, Nr 4, s.4; Grażyna Flajszer,  Wspomnienia i biogramy rodziny Cyba, maszynopis;

 
 

 

 

Nie znaleziono żadnych wpisów.

 
 

 

 

Urodził się 22 lutego1892 r. w Strzyżminie powiat Międzychód. Był synem Michała i Marii (Marianny) z domu Pietruszak. Jako uczeń  szkoły powszechnej uczestniczył w strajku szkolnym.

Jego rola w Powstaniu Wielkopolskim jest nieznana. Z pewnością był jego uczestnikiem, a zważywszy na rocznik urodzenia z pewnością był ochotnikiem. Walczył w stopniu kaprala. Jedynym dowodem jego aktywności w czasie walk o niepodległość jest dyplom-patent na Odznakę Pamiątkową Wojsk Wielkopolskich numer D.162 wystawiony przez PKU Nowy Tomyśl 2 września 1921 roku. Był więc żołnierzem walczącym na froncie zachodnim. Nie zachowała się jego teczka w Centralnym Archiwum Wojskowym nie był też członkiem organizacji kombatanckich. Był natomiast członkiem Stowarzyszenia Byłych Uczestników Strajków Szkolnych Zachodniej Polski z lat 1901-07 (leg. Nr 288). W latach 20 został mianowany podporucznikiem rezerwy jednak daty mianowania nie udało się odszukać.

Dalkowski Roman

Na początku lat 20. zamieszkał w Toruniu. Tutaj prowadził wraz z bratem Ludwikiem, który wrócił z emigracji w USA, Fabrykę Wódek i Likierów. Po wprowadzeniu w życie Ustawy z dnia 31 lipca 1924 r. o monopolu spirytusowym firma musiała zaprzestać produkcji białych wódek co radykalnie zmieniło jej sytuację ekonomiczną. Ograniczenia wynikające z ustawy na tyle skutecznie utrudniły funkcjonowanie przedsiębiorstwa, że w roku 1927 zostało ono postawione w stan likwidacji. Proces ten zakończył się w roku 1930 wraz z wyczerpaniem masy. W tym czasie Roman wraz z żoną Marią prowadził już Wytwórnię Sztandarów i Paramentów Kościelnych oraz skład z wykwintną bielizną. Dodatkowo jego żona udzielała lekcji haftu. Maria Dalkowska z domu Różyńska była bardzo aktywną działaczką społeczną odznaczoną brązowym i srebrnym Krzyżem Zasługi. W zakładzie Dalkowskich zatrudniano żony rezerwistów. Od połowy lat trzydziestych zakład funkcjonował już pod firmą Roman Dalkowski. Organizował bezpłatne kursy robót ręcznych i dość intensywnie reklamował się w prasie. W roku 1937 oferta została uzupełniona o usługi. Uruchomiony został punkt przyjmowania odzieży do pralnia. Firma była przedstawicielem renomowanej Poznańskiej Pralni Chemicznej i Farbiarni „Warta”.

Reklama Chorągwie i Sztandary Słowo Pomorskie 1928.08.05 R.8 nr 179
Reklama Roman Dalkowski pralnia Słowo Pomorskie 1937.06.22 R.17 nr 140

W okresie międzywojennym Roman był działaczem Związku Oficerów Rezerwy, należał także do Bractwa Kurkowego i był zapalonym myśliwym. Latem 1938 roku został przez chorążego rezerwy Edwarda Schneidera wciągnięty w struktury „Grunwaldu” i zaprzysiężony. Podlegała mu silna komórka w gazowni toruńskiej. Później podlegały mu (i Tadeuszowi Skrzypczakowi) również komórki w Toruniu, Bydgoszczy, Grudziądzu, Chełmnie, Wąbrzeźnie, Brodnicy, Lubawie, Lidzbarku i Działdowie.

To w jego mieszkaniu odbyła się wzmiankowana wcześniej narada „Grunwaldu” 15 sierpnia 1939 roku. We wrześniu 1939 roku rodzina Dalkowskich ewakuowała się wraz z włocławskim magistratem do Żychlina. Powrót do Torunia umożliwiły im niemieckie dokumenty w jakie zaopatrzył Romana z żoną i dziećmi jego brat, Franciszek Dalkowski, uważany w środowisku zawodowym za Niemca, który dla ich zdobycia wykorzystał swoje znajomości z okresu studiów w Berlinie.

Od października 1939 r. mieszkanie państwa Dalkowskich przy ul. Łaziennej 30 w Toruniu było miejscem kontaktów konspiracyjnych. Odbywane pod pretekstem spotkań towarzyskich, gry w karty i tańców przy patefonie gościły wiele znakomitości, między innymi (jeśli wierzyć zachowanym przekazom) bywał na nich kontradmirał Józef Unrug, internowany w gmachu Marynarki Wojennej w Toruniu, ostatni dowódca Obrony Wybrzeża. Bezpieczeństwa konspiratorów pilnowały kilkunastoletnie dzieci Dalkowskich – Dobrosława i Andrzej. Stały przed domem i ostrzegały przed hitlerowcami. Dość szybko Dalkowscy zostali wyrzuceni ze swojego obszernego mieszkania, które zajęli Niemcy i zamieszkali na poddaszu. W kwietniu 1940 r. w kierownictwie „Grunwaldu” doszło do rozłamu w związku z oskarżeniami SZP i ZWZ o sanacyjność. W rezultacie część członków przeszła do Komendy Obrońców Polski, większość zasiliła ZWZ, a pozostali działali samodzielnie. Ostateczne rozbicie organizacji nastąpiło na przełomie 1940/1941 r., kiedy od kwietnia 1940 r. Niemcy aresztowali kadry „Grunwaldu”, KOP i ZWZ w Warszawie, Toruniu i Brodnicy (ok. 40 ujętych) oraz innych miastach pomorskich.

Dnia 18 listopada 1940 r. w trakcie masowych aresztowań wśród struktur konspiracyjnych zatrzymany został także Roman Dalkowski. Pomimo ostrzeżenia o mającym nastąpić aresztowaniu, nie skorzystał z możliwości ucieczki, chociaż sam organizował przerzuty rodaków przez granice Generalnej Guberni. Po krótkim pobycie w więzieniu w Toruniu na Wałach, został przetransportowany do Grudziądza, gdzie trwało śledztwo w jego sprawie połączone z okrutnymi torturami. Po zakończeniu śledztwa na Gestapo, w dniu  10 marca 1941 r. został osadzony w Obozie Koncentracyjnym Stutthof (numer obozowy 10528). Gestapo prawdopodobnie nie wiedziało o przynależności Romana do konspiracji skoro proponowało mu przez żonę, Marię, zwolnienie w zamian za podpisanie Volkslisty. Roman Dalkowski stanowczo odrzucił tę propozycję. Zmarł, zakatowany przez wachmana Lutza za wydawanie z obozowego magazynu do kuchni kleju zrobionego z mączki kasztanowej (dekstryna), którym zagęszczano wodnistą zupę podnosząc jej wartość kaloryczną, 9 września 1942 r. skrupulatni Niemcy, otwarli postępowanie spadkowe, które zakończyli 21 października 1942 roku.

Maria Dalkowska

Jego żona Maria z domu Różyńska także była aktywnym działaczem „Grunwaldu” – Okręg Pomorze.  Zmarła w roku 1944. Działalność konspiracyjną kontynuował syn, Andrzej Michał Dalkowski, pseudonim „Dalke”, „Herman”. Jego aktywności patriotycznej nie przerwał koniec II wojny światowej. Został emisariuszem Rządu Londyńskiego, pracującym dla działającej w Berlinie Rady Politycznej, która współpracowała z Delegaturą Zagraniczną Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” kryptonim „Dardanelle”. Zagrożony aresztowaniem w 1950 roku nielegalnie opuścił Polskę. W ojczyźnie został w roku 1953 przez WSR w Bydgoszczy zaocznie skazany na śmierć (zrehabilitowany w roku 1989). Córka Romana – Dobrosława, zamężna Madej, pseudonim „Jadzia”, „Sabina” była łączniczką i kurierką. W konspirację był zaangażowany także kuzyn młodych Dalkowskich – syn najstarszego brata ich ojca – Ludwika – Czesław pseudonim „Sosna”, „Ludwik”, żołnierz września 1939 r. w randze kaprala podchorążego, został odznaczony przez gen. Raweckiego Krzyżem Zasługi i mianowany podporucznikiem w 1943 roku, później stopień ten uznano w Polskiej Armii Ludowej…

W Centralnym Archiwum Wojskowym nie zachowała się teczka personalna Romana Dalkowskiego.

Źródła: APP, Księga urodzeń USC Chrzypsko Wielkie 1892, Akt nr 16; e-kartoreka.net sygnatura: 14345 karta: 87; wtk. Gniazdo, Lista odznaczonych Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym; Komorowski K., Konspiracja pomorska 1939-1947, Gdańsk 1993.; Ziółkowski B., Polska Podziemna na Kujawach, Toruń 2008; Archiwum Pomorskie AK: relacje syna Andrzeja i wnuczki Elżbiety Zielińskiej, kopie dokumentów; Ciechanowski K.; Ruch oporu na Pomorzu Gdańskim 1939-1945, WIH, 1972; Podlaszewska K.; biogram Roman Dalkowski [w:] Słownik Biograficzny Konspiracji Pomorskiej 1939 – 1945, Toruń 1996; Skerska E., Referat z 9.08.2005 r.; Nowości, 2 grudnia 2005 r.; Słowo Pomorskie 1937.09.12 R.17 nr 210 (i inne); Dzień Pomorski 1932.03.22, R. 4 nr 67 (i inne); 40 lat Sokoła w Toruniu, 1894-1934, s.2;

Roman Chalasz©2020

Urodził się 14 lutego 1877 r. w Lidzbarku Warmińskim (przez liczne źródła wskazywany jest błędnie rok 1887 i miejsce urodzenia Braniewo), jako syn Józefa i Katarzyny z domu Schulz.

W listopadzie 1920 r. był, wraz z Bankiem Związku Spółek Zarobkowych w Poznaniu, Józefem Pływaczykiem z Poznania i braćmi Wacławem i Adamem Korzeniewskimi, założycielem Towarzystwa Akcyjnego W. Korzeniewski w Grudziądzu, Rynek 22/24.

Kapitał zakładowy spółki wynosił 6 milionów marek polskich. Firma wykupiła z rąk niemieckich największy dom towarowy na Pomorzu, gmach żelazo-betonowy, zbudowany w najnowszym stylu. W spółce Walenty był nieaktywnym akcjonariuszem mniejszościowym.

Zamieszkał w Nowej Dąbrowie (w powiecie międzychodzkim), obejmując mająteczek o powierzchni 263 ha. Nie znamy jego aktywności w czasie Powstania Wielkopolskiego, jednak z faktu, że jako powstaniec został zaakceptowany przez współtowarzyszy, zarówno w gronie Związku Powstańców Wielkopolskich jak i Związku Weteranów Powstań Narodowych, wnioskować należy, że jego udział w powstaniu nie budził wątpliwości.

W aktach kół wymieniany jest jako szeregowy. Miał status rolnika, a właściwie właściciela ziemskiego. Był doskonałym hodowcą. Posiadał licencjonowane buhaje rozpłodowe (1934).

Udzielał się w środowisku myśliwych (1924). Ponadto był członkiem Rady Szkolnej Szkoły Powszechnej w Wituchowie (1927). Od 1928 r. zasiadał jako członek Rady Powiatowej Kasy Chorych z grupy pracodawców.

Piastował funkcję prezesa koła Związku Powstańców Wielkopolskich w Kwilczu. Był także członkiem koła Związku Weteranów Powstań Narodowych RP 1914/1919 w Kwilczu (od 3 maja 1935 r.), a przez pewien czas prezesem tegoż koła. Aktywnie włączył się w działalność Obozu Zjednoczenia Narodowego, będąc członkiem jego Rady Obywatelskiej (obwód Międzychód koło nr 22).

W latach trzydziestych z sukcesami sprawował urząd wójta w Kwilczu. Był współzałożycielem Powiatowego Komitetu Pomocy Dzieciom i Młodzieży w  Międzychodzie. Wszedł w skład pierwszego zarządu organizacji jednocześnie wchodząc w skład Sekcji Pomocy Materialnej (1938).

W grudniu 1939 r. wraz z rodziną został wysiedlony do Generalnej Guberni. Po wyzwoleniu Kwilcza spod okupacji niemieckiej wrócił w rodzinne strony i  ponownie objął stanowisko wójta.

Zmarł 2 maja 1949 r. w Wituchowie. Został pochowany na cmentarzu za kościołem parafialnym w Kwilczu.

Żonaty z Utą (Augustą) z domu Kniepmeyer (1882-1970), z którą miał córkę Jadwigę (*28 VI 1910 Tczew – +14 IV 1999 Poznań) – po mężu Langner, w niektórych źródłach błędnie podawane jest imię Irena.

Źródła:

Orędownik Urzędowy dla Powiatu Międzychodzkiego, 15 IV 1927, R. 8, nr 16; Orędownik Międzychodzki, 29 XI 1928; R.4, nr 52; Orędownik Urzędowy dla Powiatu Międzychodzkiego, 21 VIII 1924, R. 5, nr 40; familysearch.org (d.2 V 2020); myheritage.pl (d.2 V 2020); APP, zesp. Ewidencja członków Związku Weteranów Powstań Narodowych RP, syg. 45 (nr 16983); „Kurjer Poznański”, R. 30, nr 107 z 6 III 1935 s. 6; Pestka-Lehmann Monika, Lehmann Marcin, Powstańcy Wielkopolscy Ziemi Kwileckiej, Kwilcz 2019; APP, zesp. 884, syb.259: Kwilcz, powiat Międzychód – akta koła. k. 5; APP, zesp. 887, syg. 13: Karty osobowe. k. 26; Lista mieszkańców powiatu międzychodzkiego wysiedlonych 12 grudnia 1939 r. do Generalnego Gubernatorstwa [w:] „Sierakowskie Zeszyty Historyczne”, 2014 nr 13, s. 193; Zdjęcia: Archiwum Pestka-Lehmann Monika, Lehmann Marcin; Orędownik Międzychodzki, R.10, nr 17, 19 IV 1934, s.1; Orędownik na powiaty Nowy Tomyśl, Wolsztyn i Międzychód, 29XII 1938, R.19 Nr 146, s.4;

Urodziła się 22 IV 1893 r. w Brzeźcach nad Pilicą w powiecie radomskim  jako najstar­sza córka Wojciecha Sokołowskiego i Stefanii z Bagniewskich. W 1911 roku ukończyła słynne gimnazjum Panien Jadwig (J. Kowalczykówny i J. Jawurkówny zwana inaczej Szkołą na Wiejskiej). Mając ukończoną jedną z najbardziej elitarnych szkół średnich w Kraju Przywiślańskim jak Rosjanie przemianowali Królestwo Polskie po powstaniu styczniowym, rozpoczęła, podobnie jak 60 % swoich koleżanek studia uniwersyteckie. Studiowała historię na Uniwersytecie Warszawskim. Ze szkoły wyniosła nie tylko wiedzę, ale i głęboki patriotyzm. Zaangażowała się w pracę niepodległościową. W czasie I. wojny była czynna w PPS – Frakcji Rewolucyjnej i w Polskiej Organizacji Wojskowej. To tam poznała swojego przyszłego męża – Włodzimierza Dembowskiego. Prawdziwie konspiracyjna miłość poprowadziła parę do ołtarza 26 października 1918 roku. Włodzimierz był także członkiem POW i żołnierzem 75. Pułku Legionów. Początkowe lata małżeństwa spędziła w Warszawie.

Henryka Dembowska. Zbiory rodzinne.

Małżonek kariery w wojsku nie zrobił i jego epolety nie lśniły licznymi gwiazdkami szarż. Mino wielu lat służby nadal pozostawał porucznikiem. Koledzy legioniści nie pozwolili mu jednak na życie biednego cywila i pozostawał w służbie czynnej. Kiedy z rozkazu marszałka Józefa Piłsudskiego rozpoczęto planową pracę nad polepszeniem jakości rekruta, tworząc Państwowy Urząd Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego (PUWFiPW) został jego etatowym pracownikiem. Skierowany do Wielkopolski, która miała, ze wszystkich dzielnic rozbiorowych najmniej oficerów, uzupełnił braki kadrowe, stając na czele Komendy Powiatowej WF i PW w Międzychodzie. Stało się tak zapewne w 1928 roku, może nieco później. Małżonkowie zamieszkali z dziećmi w Międzychodzie. Henryka, która oprócz zajmowania się swoimi dziećmi zawsze była czynna w pracy społecznej, także w Międzychodzie realizowała się na tym polu.

Henryka Dembowska w otoczeniu koleżanek ze Związku Pracy Obywatelskiej Kobiet w Międzychodzie.

Została przewodniczącą ZPOK (Związku Pracy Obywatelskiej Kobiet). Organizacja ta założona została w 1928 roku w Warszawie i była polską organizacją feministyczną popierającą politykę Józefa Piłsudskiego. Głównymi celami ZPOK była walka o równouprawnienie kobiet, zwiększenie aktywności kobiet w życiu publicznym oraz pogłębianie idei państwotwórczej Józefa Piłsudskiego. Członkinie ZPOK podejmowały także działania na rzecz faktycznego dopuszczenia kobiet do sprawowania urzędów państwowych, zrównania płac kobiet i mężczyzn oraz reform prawnych. W Międzychodzie organizowała (bez dotacji państwowych) dożywianie w szkołach dla dzieci z ubogich rodzin. Była pierwszą kobietą w powiecie międzychodzkim odznaczoną Krzyżem Niepodległości. Jego wręczenie było jednym z najważniejszych punktów obchodów 25. lecia Związku Strzeleckiego. Kiedy w 1936 r. jeż mąż został komisarzem Straży Granicznej w Grajewie, cała rodzina tam się przeprowadziła. Niestety zaledwie w rok  później (1937) została wdową. Mąż zmarł na serce.

Henryka Dembowska. Zbiory rodzinne.

Po jego śmierci Henryka walczyła o byt rodziny. Wykarmienie, utrzymanie i wykształcenie pięciorga dzieci z emerytury po mężu nie było sprawą prostą. Dzięki wrodzonej zaradności, oraz zapewne koneksjom, w szybkim tempie ustawiła finanse rodziny, poprzez uzyskanie koncesji na hurtownię tytoniową w Warce. W czasie II wojny światowej już od października 1939 roku była zaangażowana w konspiracji. Praco­wała w służbie Oddziału Łączności Komendy Głównej Związku Walki Zbrojnej. Został areszto­wana 15 maja 1941 roku wraz z córką Małgorzatą. Więziona na Pawiaku działała w więzien­nej siatce łączności konspiracyjnej i w pracy kulturalno-oświatowej. Wywieziona do Rev­ensbrück 22 IX 1941 roku. Tam rozstrzelana wraz z córką Małgorzatą 25 IX 1942 roku.

Kiedy Dembowskie szły na śmierć słyszałyśmy, jak przed przyjazdem „szarej miny” śpie­wały w bunkrze Serdeczna Matko i Boże coś Polskę. Po wyjściu z bunkra [jedna z współ­więźniarek] Janina Borkowska podrzuciła kartkę. Kartka była pisana w pewnych odstępach tego tragicznego dnia: O trzeciej podano nam w szklance płyn biały do wypicia – odmówiły­śmy. Jesteśmy spokojne, rozmawiamy o naszych rodzinach, teraz będziemy się modliły… Jak dotąd nic – ciągle czekamy… A więc stało się. Będziemy rozstrzelane. Przed chwilą odczytano nam wyrok śmierci. Jesteśmy spokojne… Gdy odezwie się syrena na apel, będziemy wie­działy, że zaraz pójdziemy… Módlcie się za nas… Żegnajcie… Teraz będziemy się modliły. Następowały podpisy. Pierwszy był Borkowskiej.

Henryka Dembowska. Zbiory rodzinne.

Troskliwa matka dobrze wychowała swe dzieci:

Katarzynę (ur. 1919) – siostrę zakonną, Franciszkankę Służebnicę Krzyża z Lasek,

Małgorzatę (1922-1942) – rozstrzelaną wraz z nią 25 września 1942 r.

Franciszka (ur. 1924) – inżyniera geologa,

Piotra (ur. 1925) – profesora mediewistyki romańskiej na University of Chicago,

Bronisława (1927-2019) – kapłana, biskupa włocławskiego, pochowanego w Katedrze Włocławskiej 23 XI 2019 r.

Odznaczona Krzyżem Niepodległości. Jej imię zostało upamiętnione na Pomniku Polskiego Państwa Podziemnego w Poznaniu i „Poległych z Ojczyznę” w Międzychodzie.

Dembowska Henryka Tablica z nazwiskami zamordowanych na terenie Obozu Koncentracyjnego Ravensbrück.
Dembowska Henryka Tablica na Pomniku Polskiego Państwa podziemnego i AK w Poznaniu. Zdjęcie Jarosław Łożyński.

Źródła: Dembowska Henryka, W radości i cierpieniu – wspomnienia, wiersze, modlitwy, świadectwa dzieci,  Włocławek 1997 r.; Kronika Gimnazjum Koedukacyjnego im. Heliodora Święcickiego w Międzychodzie; Z pamiętnika Międzychodzianki  – Międzychód 2006; Almanach szkolny Liceum Ogólnokształcącego im. Jarosława Dąbrowskiego w Międzychodzie, 1927-1987, s. 5; „Sierakowskie Zeszyty Historyczne” nr 12, wrzesień 2014, s. 74-77; straty.pl (d. 16 IX 2020); Monitor Polski nr 212/1932; „Dziennik Poznański”, R. 75, nr 189, 19 VIII 1933, s. 6;

książkę można zakupić: http://expansa.pl/wydawnictwo/

Roman Chalasz©2020

Urodził się 18 sierpnia 1899 r. w Zajączkowie. Był synem Franciszka i Józefy z domu Wleklak. Walczył na froncie zachodnim powstania. Kupiec. Był członkiem Związku Uczestników Powstań Narodowych RP – Grupa Międzychód (dyplom związkowy nr 709). Był także członkiem komitetu organizacyjnego Wielkopolskiego Związku Powstańców i Strzelców w Międzychodzie (1929). Został wybrany w skład jego komisji rewizyjnej. Był aktywnym członkiem Związku Powstańców Wielkopolskich. Uczestniczył w pracach Zrzeszenia Kupców w Międzychodzie (1937). Był też członkiem zarządu koła Polskiego Związku Zachodniego w Międzychodzie (1938). Na walnym zebraniu Stowarzyszenia Kupców w Międzychodzie w lutym 1939 r. został wybrany prezesem. Wraz z bardzo liczną rzeszą obywateli międzychodzkich został wysiedlony 12 grudnia 1939 r. do Generalnego Gubernatorstwa. Z Niepokalanowa udał się do Warszawy. Jego dalsze losy pozostają nieznane. Rodziny nie założył.

Źródła: APP, zesp. 884, syg. 275: Międzychód – akta koła. K. 17; APP, zesp.: Związek Powstańców Wielkopolskich w Poznaniu, sygn. 42: Imienny spis powstańców frontu zachodniego (maszyn.); APP, zesp. 1923, syg. 84: Księga urodzeń, k.327; Junak, 20 I 1929, R. I(X), nr 2, s. 3; „Kupiec – Świat Kupiecki”, 5 III 1937, R.31, nr 10, s. 10; „Sierakowskie Zeszyty Historyczne”, 2013 nr 11, Lista mieszkańców powiatu międzychodzkiego wysiedlonych 12 grudnia 1939 r. do Generalnego Gubernatorstwa, s. 194; Orędownik na powiaty Nowy Tomyśl, Wolsztyn i Międzychód: 1938.10.11 R. 19 Nr 116; 1939.02.14 R. 20 Nr 18, s. 3;

Urodził się 12 stycznia 1904 r. w Stoczynie. Kupiec. Wymieniony między powstańcami wielkopolskimi pochodzącymi z Łowynia na tablicy pamiątkowej w kościele parafialnym w Łowyniu. Osadzony w obozie koncentracyjnym w Mauthausen 12 XII 1942 r. Zamordowany nieznanego dnia 1943 roku.

Źródło: Tablica pamiątkowa w kościele parafialnym w Łowyniu; IPN, Sygnatura GK 131/18;

Poszukujemy materiałów. Jeśli dysponują Państwo jakimikolwiek informacjami, dokumentami czy zdjęciami – prosimy o udostępnienie kopii.

Urodził się 28 października 1892 r. w Urbanówku. Był synem Jana i Cecylii z domu Klapczyńska. Z zawodu był rzeźnikiem. Mieszkał w Kwilczu. Był członkiem drużyny wolności”, która 6 I 1919 r. odbyła naradę w kwileckim pałacu i rozpoczęła powstanie pod dowództwem bosmana Stanisława Binkowskiego (opanowali dworzec i pocztę w Kwilczu oraz posterunek żandarmerii w Orzeszkowie). Od 6 I 1919 r. kompania ochotnicza Kwilcz (do 15 IV 1919 r.), do 20 XI 1920 r. w 7. pułku Strzelców Wielkopolskich (61. pp), walczył na odcinku Kamionna, Kolno, Mnichy, Gralewo, Zbąszyn. 06 I 1919 r. zaprzysiężony na wierność Rzeczpospolitej Polski. Dowódcy oddziału por. Biskupski i Kucharski, dowódca pododdziału Stanisław Binkowski. 7 I 1919 r. brał udział w obsadzeniu dworca kolejowego Kwilcz i Prusim oraz rozbrojeniu żandarmerii i policji niemieckiej. 09 I 1919 r. przydzielony w rejon Kamionna gdzie dokonywał patrolowania i udział w zwiadach i wypadach oraz pełnił służbę wartowniczą. 16 I 1919 r. brał udział w bitwie o Kamionną. 24 I 1919 r. ponownie brał udział w ciężkiej bitwie i odparciu ataku na Kamionną, 7 II 1919 r. przerzucony wraz z oddziałem z rejonu Kamionna w rejon Kolno, gdzie walczył w ciężkiej bitwie oraz odparciu ataku nieprzyjaciela. 11 II 1919 r. również o folwark Gralewo brał udział w ciężkiej walce. Należał do Towarzystwa Powstańców i Wojaków koło Wituchowo, później członek ZBoWiD w Kwilczu. Zmarł 5 czerwca 1957 r. Został pochowany w Kwilczu

Odznaczony: Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym (URP nr: 02.19-0.46 z dnia 19 II 1958) Źródła: WTG Gniazdo, Lista odznaczonych Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym; Biskupski Antoni, Historja 61. Pułku Piechoty Wielkopolskiej (7. Pułku Strzelców Wlkp.) T.1 Bydgoszcz 1925; Arkusze ewidencyjne członków kwileckiego koła ZBoWiD udostępnione przez ZKRPiBWP – koło Kwilcz; M. Pestka-Lehmann, M. Lehmann, Ochotnicy z Ziemi Kwileckiej w Powstaniu Wielkopolskim, w: Tydzień Międzychodzko-Sierakowski nr 17, 2010, s. 8; Powstanie Wielkopolskie 1918-1919. Okolicznościowa broszura wydana w 1984 r. z okazji obchodów 65. rocznicy Powstania Wielkopolskiego w gminie Kwilcz; Relacja powstańca Jana Starzaka z Kwilcza przekazana przez wnuka Eligiusza Lehmanna; Pestka-Lehmann Monika, Lehmann Marcin. Powstańcy Wielkopolscy Ziemi Kwileckiej, Kwilcz 2019, s.53; APP, zesp. 1900, syg.53: Rejestr urodzeń, k.132;

Urodził się 1 września 1890 r. w Sierakowie. Był synem Jakuba i Łucji z domu Michałek. W czasie I wojny służył w armii pruskiej w 4. kompania 19. Regiment Piechoty Landwehry. Został lekko ranny (Lista strat Prusy nr 329 z dnia 16 IX 1915 r.). Powstaniec wielkopolski, ochotnik. Był założycielem i wieloletnim przewodniczącym koła Związku Inwalidów Wojennych R.P. w Sierakowie (1924,1927, 1932,1933,1934). W wyborach samorządowych 1933 roku wszedł do Rady Miasta Sierakowa z jedynej wystawionej listy – Narodowego Bloku Gospodarczego. Był aktywnym członkiem ochotniczej Straży Pożarnej w Sierakowie. Pracował jako listonosz. Był bardzo zaangażowany w ratowanie sierakowskiego kościoła przed zniszczeniem w styczniu 1945 r. Po II wojnie pracował jako naczelnik poczty w Sierakowie. Prowadził w swoim domu bibliotekę dla inwalidów. Całe życie mieszkał w Sierakowie na Rynku nr 2 (obecnie Plac Powstańców Wielkopolskich). Zmarł 20 marca 1952 r. w Sierakowie. Został pochowany na cmentarzu w Sierakowie. Kwatera 4 rząd 15

Żonaty (ślub 1912 w Międzychodzie) z Agnieszką z domu Pluskota (*8 I 1888, +23 XII 1963). Dzieci Gertruda, Józef (*2 I 1916) i Alojzy [(w dowodzie osobistym wpis  Antoni ) *3 VI 1921, +13 XI 1973].

Źródła: APP, zesp. 1945, syg. 49: Księga urodzeń, k.185; des.genealogy.net (d.12 VI 2019); Orędownik Międzychodzki 14 VI 1933 r. r.9 nr 27; 30 X1 1933 r. r. 9 nr 50; 24 II 1927 r. r. 3 nr 9; 30 VI 1932 r. r.8 nr 29;  nr 23, R.10, 30 V 1934 s.2; Orędownik Urzędowy dla Powiatu Międzychodzkiego R. 5, nr 11, 28 II 1924; Jednodniówka jubileuszowa: sprawozdanie z działalności Wielkopolskiego Okręgu Wojewódzkiego Związku Inwalidów Wojennych R.P. s.19; USC Międzychód, Księga ślubów 1912, akt nr 19; Sierakowskie Zeszyty Historyczne 2009, nr 3 [Zeszyt poświęcony Powstaniu Wielkopolskiemu]; USC Sieraków, Księga zgonów, Akt 24/1952;

Urodził się 12 listopada 1894 r. w Kaczlinie.  Był synem Andrzeja i Julianny z domu Kubicka. Służył jako wachmistrz żandarmerii przy plutonie żandarmerii polowej 12. Pułku Piechoty Kresowej. Zaginął na kresach wschodnich. Został uznany za zmarłego z datą 12 października 1920 r. (wyrok Sądu Powiatowego w Międzychodzie).

Żonaty, (ślub 19 IX 1917 r. w Sierakowie) z Władysławą Ogrodowczyk, robotnicą (* 25 V 1898 r.) w Marianowie, córką Mateusza i Marianny z domu Faberska. Świadkami na ślubie byli Wincenty Spychała robotnik z Sierakowa i Jan Augustyniak robotnik z Sierakowa. Przed wstąpieniem do wojska zamieszkały w Sierakowie.

Źródła: USC Sieraków, Księga Ślubów, Akt 15/1917; Księga Śmierci, Sieraków 1924 r. Akt 73 s. 73; Dziennik Urzędowy Województwa Poznańskiego. 1924, nr 17 (26 kwietnia), s.8;

Urodził się 20(21) XII 1901 r. w Górze (powiat międzychodzki). Był synem Wawrzyńca robotnika (ur. 15 VIII 1865 r.) w Lutomiu i Michaliny z d. Barkowska robotnicy (ur.13 IX 1866 r. zm. 11 VI 1903 r.) w Kaczlinie. Ukończył 7 klas Szkoły Powszechnej. Później pracował, pomagając ojcu przy tłuczeniu kamieni na szosach. W zmaganiach Powstania Wielkopolskiego brał czynny udział w utarczkach z Niemcami w okolicach Sierakowa, pod Kolnem oraz w lasach lichwińskich jako żołnierz kompanii „Szostak”. W lutym 1919 r. został przydzielony do 6. kompanii 7. Pułku Strzelców Wielkopolskich, której dowódcą był Jan Rożek. Następnie jego pododdział przemaszerował do Lwówka. Dowódcą batalionu był wówczas podporucznik Talarczyk. Stamtąd został dyslokowany do Paterka pod Nakłem (nad Notecią). Po zakończeniu działań powstańczych został bezterminowo urlopowany.

Własnoręcznie spisany życiorys Ludwika Dorożały zasoby AP Poznań.

W maju i czerwcu 1921 r. brał udział w Powstaniu Górnośląskim w okolicach Lublińca, gdzie został ranny w podudzie lewej nogi odłamkiem granatu. Wyjazd na Powstanie Górnośląskie zorganizowano na Starołęce pod Poznaniem. Od marca 1922 r. pozostawał w służbie czynnej w 34. Pułku Piechoty. Po demobilizacji w 1923 r. pracował w fabryce „Sanitas”, zlokalizowaną przy ulicy Kwiatowej nr 1 w Poznaniu. Był członkiem Związku Weteranów Powstań Narodowych 1914-1919 (koło Sieraków). Został zweryfikowany 10 IX 1936 r. Był także członkiem Związku Powstańców Wielkopolskich (koło Sieraków). W czasie okupacji niemieckiej został zatrudniony w rezerwowym magazynie żywnościowym w Międzychodzie, a po wyzwoleniu pracował na PKP. Mieszkał wówczas w Międzychodzie przy ul. Kilińskiego 14. Był zweryfikowanym członkiem ZBoWiD w Międzychodzie (nr ew. 207361). Na skutek chronicznej choroby został zwolniony z pracy 31 XII 1959 r. Zmarł 2 I 1971 r. w Międzychodzie i tam został pochowany na Cmentarzu Komunalnym.

Odznaczony: Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym (URP nr: 12.18-0.758 z 18 XII 1968).

Wielkopolski Krzyż Powstańczy

Źródła: APP, zesp. 884, syg. 42; zesp. 1415, syg. 404: Życiorysy powstańców wielkopolskich: Dorożała Ludwik; Zesp. 1945, syg. 164; Księga urodzeń; Lista odznaczonych WKP-WTG Gniazdo; APP, Biskupski Antoni, Historja 61 Pułku Piechoty Wielkopolskiej;

Okładka I tomu Wielkieg0 Almanachu …
można go kupić: http://expansa.pl/wydawnictwo/

Roman Chalasz©2020

Urodził się 11 grudnia 1901 r. w Kaczlinie. Był synem Andrzeja i Zuzanny z domu Kubicka. Walczył na froncie zachodnim powstania. Wymieniany przez  Biskupskiego jako szeregowy 61. Pułku Piechoty Wielkopolskiej (7. Pułku Strzelców Wlkp.)

Źródła: APP, Zespół: Związek Powstańców Wielkopolskich w Poznaniu, sygn. 42: Imienny spis powstańców frontu zachodniego (maszyn.), Biskupski Antoni, Historja 61. Pułku Piechoty Wielkopolskiej (7 Pułku Strzelców Wlkp.) T. Bydgoszcz 1925; APP, zesp. 1945, syg. 164: Księga urodzeń, k. 271.

 
 

 

 

Nie znaleziono żadnych wpisów.

Nie znaleziono żadnych wpisów.

Urodził się 8 stycznia 1899 r. w Mościejewie powiat Międzychód. Był synem Wiktora Gabrielskiego i Marianny z domu Ciesielska. Nazwisko uzyskało brzmienie Gabryel postanowieniem Sądu Grodzkiego w Międzychodzie z 19 III 1949 (III Nr 75/49). Walczył jako ochotnik w kompanii śmigielskiej dowodzonej przez Kazimierza Wojciechowskiego od 6 I 1919 r. Walczył w potyczkach pod Lipnem, Klonówcem, Wyciążkowem, Osieczną i Nakłem. Brał udział w bitwach pod Zbąszyniem i Nakłem. Służył w 6. Pułku Strzelców Wielkopolskich (późniejszy 60. Pułk Piechoty). Został zdemobilizowany 21 III 1921 r.

Odznaczony Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym (URP. 12.22-0.764 z dnia 22 XII 1966)

Źródła: WTG Gniazdo, Lista odznaczonych Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym; APP, zesp.1881, syg.67: Księga urodzeń, k.8;

Urodził się 7 stycznia 1899 r. w Grzebienisku i tam zamieszkały. Szeregowy w 7. Kompania 2. Pułku Strzelców Wielkopolskich. Poległ 5 czerwca 1919 r. w potyczce na Leśniczówce Pławiska. Został pochowany obok Leśniczówki Pławiska.

Uroczystość odsłonięcia mogiły powstańczej na Pławiskach w latach 20. XX wieku. FB

Urodził się 2 grudnia 1898 r. w Niemierzewie powiat Międzychód. Był synem Szczepana i Katarzyny z domu Woźniak. Był członkiem koła Międzychód Związku Weteranów Powstań Narodowych 1914-1919 od 27 XII 1934 r.

Źródła: APP, zesp.1886, syg. 69: Księga urodzeń, k. 134; APP, zesp. 888 Związek Powstańców Wielkopolskich w Poznaniu. Koła poza Poznaniem, syg. 275: Międzychód, k.5; APP, zesp.1886, syg. 69: Księga urodzeń, k.134;

GŁADYSZ Bronisław Hieronim
(1892 – 1943)

Urodził się 3 września 1892 r. w Sierakowie jako syn piekarza Antoniego i Teodozji z Sokołowskich. (W źródłach podawane są także inne mylne daty urodzenia).

Uczęszczał do szkoły powszechnej i do gimnazjum klasycznego w Gnieźnie. W roku 1907 został przejściowo wydalony z gimnazjum za udział w strajku szkolnym. Maturę zdał w 1911 r. Przez cały okres nauki był członkiem Towarzystwa Tomasza Zana. Studia teologiczne odbył w Poznaniu i Gnieźnie, a w dniu 13 lutego 1916 r. otrzymał święcenia kapłańskie, po których krótko był wikariuszem w kościele św. Marcina w Poznaniu. Od 1 sierpnia 1916 r. został wcielony do armii niemiec­kiej, w której podjął służbę jako kapelan w 7. pułku zapasowym oraz w szpitalach poznańskich. W czerwcu 1918 r. pracował jako wikariusz w kościele przy ul. Głównej w Poznaniu, a od lipca 1918 r. w Szkaradowie koło Rawicza.

W listopadzie 1918 r. został wybrany przewodniczącym tamtejszej Rady Chłopskiej i Żołnierskiej. Po wybuchu powstania był tamże współorganizatorem oddziału ochotników. Ścigany przez Grenzschutz cudem uszedł z życiem z tamtych okolic. W lutym 1919 r. został powołany do pełnienia posługi kapelana 1. Pułku Rezerwowego. Uczestniczył w walkach pod Szubinem i koło Nakła. Po zakończeniu powstania brał czynny udział w wojnie polsko-bolszewickiej jako kapelan 10. Pułku Strzelców Wielkopolskich (późniejszego 68. pp.). Po zakończeniu walk, w październiku 1920 r. został wikariuszem w Ostrowie i prefektem w żeńskim gimnazjum w tym mieście.

Jednocześnie był katechetą zarówno w gimnazjum jak i liceum żeńskim. Wydał wówczas drukiem pierwszą swoją  pracę: „Życiorysy Wybitnych Świętych” (1921). Od 5 maja 1922 r. przeniesiono go do parafii p.w. św. Antoniego Padewskiego do Starołęki koło Poznania, gdzie został pierwotnie wikariuszem, a niebawem również jej administratorem. Od 10 lipca 1933 r. objął obowiązki proboszcza w tejże parafii. Równocześnie studiował na wydziale humanistycznym Uniwersytetu Poznańskiego, gdzie 8 lutego 1926 r. uzyskał tytuł doktora filozofii, po czym habilitował się z filologii klasycznej i objął stanowisko docenta Uniwersytetu  Poznańskiego. Wykładał: łacinę śre­dniowieczną, muzykologię, psalmologię i hymnologię łacińską. W latach 1928-1943 był członkiem zwyczajny Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, gdzie sprawował funkcję sekretarza Komisji Teologicznej. Obok obowiązków duszpasterskich przez cały ten czas intensywnie pracował naukowo. Był autorem ponad 50 prac naukowych. Opublikował między innymi: X. Maciej Kazimierz Sarbiewski, a Reforma Hymnów Brewiarzowych za Czasów Papieża Urbana VIII (1927), Officium In Gratiarum Actione Pro Victoria Chocimensi (1928), Motywy Polskie w Poezji ks. Sarbiewskiego (1929); Dogmatyczne Teksty w Poetyckich Utworach Seduliusa. Studjum z Historji Dogmatów V wieku (1930);  Einige Beitrage zur Geschichte der lateinisehen Hymnendichtung in Polen (1930); De Extremis Quibus Seduliana Carmina Ornantur Verborum Syllabis Inter Se Consonantibus (1931), Dzisiejsza Hymnogja Kościelna w Historycznym Swym Rozwoju (1932), Elements Classiques Et Post-Classiques De L’oeuvre De Bede „De Arte Metrica” (1933), Statut Synodu Łęczyckiego z r. 1285 o „Historji B. Adalberts” W Nowem Oświetleniu (1934), Nachklänge der Wiener Jubiläumsfeier(1683—1933) in der neuesten Geschithtsforschung (1934), O Studium Łacińskiej Filologii Średniowiecznej w Polsce (1936), Łacińskie Sekwencje Mszalne Z Polskich Źródeł Średniowiecznych (1937) i inne.  Pisał nie tylko po polsku, ale także po niemiecku, francusku i łacinie. Ceniony był za prawość charakteru i osobistą odwagę. Pełnił funkcję kapelana kombatantów Powstania Wielko­polskiego. W 1937 r. został członkiem komitetu organizacyjnego „Pierwszego Zjazdu Uczestników Powstania Wielkopolskiego” i przemawiał na jego otwarciu. Podczas okupacji niemieckiej współpracował z konspiracyjnym Stronnictwem Narodowym, a od listopada 1939 r. był członkiem Narodowej Organizacji Bojowej. Został aresztowany przez Gestapo 18 lipca 1941 r. i osadzony w kazamatach Fortu VII w Poznaniu. Następnie 14 maja 1942 r., wraz z członkami konspiracyjnej grupy Stronnictwa Narodowego, osądzony przez Oberlandsgericht Poznań na sesji wyjazdowej w Zwickau. Akt oskarżenia zarzucał im przygotowanie zbrojnego powstania przeciw Rzeszy, za co skazany został na 5 lat więzienia. Więziono go kolejno w Forcie VII w Poznaniu, we Wronkach, w Zwickau i Rawiczu. W dniu 6 czerwca 1942 r. został przetransportowany do Maauthausen-Gusen, gdzie był zatrudniony w kamieniołomach. Tam 19 czerwca 1943 r. został zamordowany. Posiada ulicę swego imienia w Legnicy, mimo że nigdy nie prowadził tam działalności dusz­pasterskiej ani naukowej. Upamiętniony został również na Pomniku Polskiego Państwa Podziem­nego w Poznaniu. Odznaczony: Medalem Niepodległości.

Tablica pamiątkowa na murze kościoła parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej w Sierakowie.

Źródła: Monitor Polski nr 259 z 1937. poz. 409; wtg-gniazdo.org/księża Biogram opracowany przez Jacka Piętka, Wolsztyn (d. 15 III 2019); polona.pl (d. 10 II 2020); Czas, R. 90, nr 177 (1 VII 1937), s. 4; Materiały archiwum „Sierakowskich Zeszytów Historycznych”; „Sierakowskie Zeszyty Historyczne”, nr 12, s. 89-90; Wielkopolski Słownik Biograficzny PWN, Warszawa-Poznań, 1981, s. 207; M. Paluszkiewicz i J. Szews, Słownik biograficzny członków tajnych towarzystw gimnazjalnych w Wielkim Księ­stwie Poznańskim 1850-1918, Poznań 2000, s. 70; Poczet członków Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk pod red. A. Pihan-Kijasowej, Poznań 2008, s. 159; Basińska Ilona M., Bończa-Bystrzycki Lech, Duchowieństwo polskie wobec powstania wielkopolskiego 1918-1919, Koszalin 2010, s. 108, 177, 190; Słownik biograficzny powstańców wielkopolskich 1918-1919, red. nauk. Antoni Czubiński, Polak Bogusław, Poznań 2002; Pietrzak Jerzy, Księża Kapelani Powstania Wielkopolskiego, „WTK. Tygodnik  Katolików” 1974, nr 8 (1067), nr 9(1068);

Roman Chalasz©2020

Wiktor Gładysz został wybrany Naczelnikiem Związku Polskich Gimnastycznych Towarzystw Sokolich w Państwie Niemieckim na zjeździe w Inowrocławiu w 1893 roku. Ówczesne jego obowiązki najlepiej charakteryzowała pełna nazwa jego funkcji – naczelnik ćwiczeń gimnastycznych. W czasie jego największej aktywności związkowej, w dużej mierze dzięki jego pracy, organizacja szybko wzrastała. Kiedy zakładano związek obejmował on 9 gniazd. Związek nosił początkowo nazwę: “Związek Sokołów Wielkopolskich”. W r. 1895 Związek liczył już 26 gniazd, w tym gniazda z Berlin i Charlottenburgu, wobec czego nazwę zmieniono na: “Związek Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim”. Z końcem 1896 r. organizacja liczy już 36 gniazd. W relacji ze zjazdu związku w Poznaniu z 1896 roku, opublikowanej w „Postępie” z 18 VIII 1896 r. czytamy: „Ćwiczących “Sokołów” było do trzystu i miło było patrzeć na ten zastęp ludzi zdrowych i krzepkich, jak swobodnie, lekko i zwinnie swe ćwiczenia gimnastykowali. Przede wszystkim ćwiczenia zbiorowe dobrze wypadły pod komendą naczelnika p. Gładysza. Postawa, pewność siebie, zręczne zwroty, akuratność, oto cechowały wszystkich ćwiczących. Niektóre trudne ćwiczenia, dokonane z łatwością po prostu w podziw wprawiały publiczność, która nie szczędziła też oklasków”. Powszechny aplauz dla sprawności ćwiczących był najlepszym motorem dla wzrostu szeregów organizacji i tworzenia nowych kół. Być może nie tylko ze względu na patriotyczny charakter aktywności ale także ze względu na powszechne uwielbienie młodych dam dla sprawnych, męskich ciał „Sokołów”.

Z-księgi-okolicznościowej-Pamiętnik-Sokoła-Krakowskiego.

Rozwój gimnastyki hamował stosunek władz państwowych wobec towarzystw gimnastycznych sokolich, a przede wszystkim systematyczne ograniczanie ich aktywności poprzez wydawanie decyzji administracyjnych, zakazujących zabaw pod gołym niebem, połączonych z ćwiczeniami gimnastycznymi. Wydawane powszechnie zakazy pochodów, a nawet zakazy zlotów, urządzanych w celu publicznych popisów gimnastycznych bywały łamane, co kończyło się procesami sądowymi i wymierzaniem wysokich kar grzywny, a czasami i aresztu. W tej sytuacji realizacja zadań naczelnika była nadzwyczaj trudna. Zwłaszcza, że było nich naprawdę sporo.

Wiktor-Gładysz-Studia-nad-dziejami-Wielkopolski.-T.-3-1890-1914-s.-138;

Do jego obowiązków należało: rozpisywanie, tzn. zadawanie gniazdom związkowym ćwiczeń na każdy rok, czyli sezon zlotów; dopilnowywanie, aby ćwiczenia te były wykonywane; lustrowanie gniazd celem sprawdzenia, czy i jak ćwiczenia są wykonywane; prowadzenie statystyki ćwiczeń; przeprowadzenie ćwiczeń na zlotach. Celem wypełnienia tych zadań, było układane na każdy rok nowego ćwiczenia, które rozsyłano gniazdom. Większą część tychże ćwiczeń przedrukował “Przewodnik gimnastyczny”.

Aby zapewnić sprawny obieg informacji naczelnik zwoływał zjazdy naczelników kół, połączone z lekcjami praktycznymi. Celem sprawdzenia ćwiczeń, tylko w latach 1895-1897 odbył Naczelnik Związku około 40 podróży lustracyjnych, odwiedzając każde gniazdo. Na zlotach w Szamotułach, Bydgoszczy, Poznaniu, Chełmży, Śremie, Miłosławiu i Inowrocławiu kierował ćwiczeniami pokazowymi. Dopilnowanie wypełniania regulaminu, szczególnie stroju i ubioru ćwiczebnego należało również do czynności naczelnika Związku. Na zlotach Gładysz był także instruktorem gimnastyki dla ćwiczących. Należy podkreślić, że cała ta praca była wykonywana społecznie. W 1901 roku został zastąpiony na stanowisku naczelnika przez młodszego z druhów, służąc mu jednak radą i wiedzą jako zastępca naczelnika. W 1901 roku uczestniczył w zjeździe „Sokoła” w Pradze czeskiej. Jednocześnie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Poznaniu idąc za prądem czasu i uznając konieczność ćwiczenia ciała tak samo dla płci żeńskiej jak męskiej, postanowiło utworzyć osobny oddział gimnastyczny dla pań. Kierownictwo nad tym oddziałem powierzono znanemu i doświadczonemu w sprawach gimnastycznych druhowi Gładyszowi, który dołożył wszelkich starań, ażeby urozmaiconymi i przystępnymi ćwiczeniami zachęcić panie do gorliwego uczestnictwa. Nastąpić jednak musiała, z powodu trudności stawianych ze strony magistratu, dłuższa przerwa, którą udało usunąć dopiero po wielkich i czasochłonnych zabiegach.

W 1903 roku Gładysz uczestniczył wraz z delegacją z Wielkopolski w zjeździe „Sokoła” we Lwowie. Przez kolejne lata sprawował funkcję zastępcy naczelnika i nadal służył sercem i umiejętnościami organizacji. Czym dla „Sokoła” lwowskiego byli Dobrzański i Durski, tym dla Sokolstwa zaboru niemieckiego byli Chrzanowski i Gładysz. Dzięki ich energii, wytrwałości, niezmordowanej pracy i umiłowaniu ideałów sokolich – Sokolstwo w zaborze niemieckim pomimo wielkich przeciwności nie upadło, przetrwało złe chwile i rozwinęło się szeroko. A przeciwności tych było nie mało. Rząd niemiecki, uważając, zresztą zupełnie słusznie, Sokolstwo za ostoję polskości, za krzewiciela ducha narodowego, starał się zahamować jego rozwój przez gnębienie wszelkiego rodzaju szykanami. Zakazywano nie tylko zlotów, ale nawet zabaw i zebrań towarzyskich, nie pozwalano na pochody, na noszenie mundurów, na opiekowanie się młodzieżą. Rozwiązywano gniazda za najmniejsze przewinienia, wytaczano za byle co procesy karne działaczom sokolim. „Sokoła” zaliczono do Związków politycznych, wskutek czego wszelki współudział w akcji sokolej został kobietom zabroniony. Wszystko to jednak nie zgasiło ducha sokolego, choć  utrudniało pracę. „Sokół” w zaborze niemieckim musiał ograniczyć się do ram sali ćwiczebnej, ale też pracę w tej sali prowadził dzielnie, z całym uporem i zawziętością.

IV-Zlot-Sokoła-we-Lwowie-w-1903 r.

Gniazda w myśl rezolucji, powziętej w 26 marca 1905 r. rozszerzyły swą działalność na teren oświaty narodowej. W gniazdach uczono nie tylko gimnastyki; uczono poprawnie mówić, czytać i pisać po polsku, uczono dziejów ojczystych, wpajano umiłowanie swego narodu, rozwijano dumę i odporność narodowe. I właśnie po roku 1905, mimo dochodzących do zenitu ucisku i szykan rządowych, szeregi sokole zaczęły się szybko zwiększać. Gdy w roku 1908 weszła w życie nowa ustawa o stowarzyszeniach, ucisk władz nieco złagodziła, szeregi sokole jeszcze prędzej zapełniać się zaczęły. Sprawozdanie Związku za rok 1913 wykazuje 291 gniazd, zgrupowanych w 13 okręgach, z 12.042 członkami, w czym 5.802 ćwiczących; nadmienić jednak należy, że na tak poważne liczby złożyły się z znacznej mierze koła w Niemczech, gdzie w 185 gniazdach było aktywnych 7302 członków, w tym 3397 ćwiczących.

Sokół. Organ Dzielnic Wielkopolskiej i Pomorskiej Związku Sokołów Polskich 1926.04.25 R.35 Nr8, s. 6;

Przy okazji celebry 25 rocznicy powstania „Sokoła” w Wielkopolsce nadano Gładyszowi – zasłużonemu dla rozwoju gimnastyki długoletniemu naczelnikowi, honorowe członkostwo związku, a przemawiający wówczas druh Bernard Chrzanowski, prezes gniazda poznańskiego, nazwał go ucieleśnieniem spokojnej wytrwałości, niezrażającej się żadnym niepowodzeniem. Od roku 1911 był zastępca naczelnika Związku Wielkopolskiego Towarzystw Sokolich liczącego wówczas 91 gniazd z łączną liczbą 11.863 członków z Wielkopolski, Śląska, Prus Królewskich oraz z ośrodków polskich w Niemczech. W czasie I wojny światowej nie został powołany do armii niemieckiej. Przez cały czas jej trwania pozostawał na stanowisku naczelnika „Sokoła”, angażując się w pracę wychowawczą i organizacyjną. W roku 1918 odnotowywany był jako honorowy naczelnik organizacji w Wielkopolsce. Tymczasem potęga niemiecka się załamuje, następuje rewolucja listopadowa, a po niej okres dla “Sokola” najpiękniejszy – okres wyzwolenia. Chwila przełomowa znajduje Sokołów na posterunku.

Wiktor Gładysz 50 lat Organizacji Ruchu Drogistowskiego
Gładysz-Wiktor-Orędownik-1936.10.04.-R.66-nr-231-s.4.

Do Naczelnej Rady Ludowej należeli wybitni członkowie “Sokoła”: dr. Bolesław Krysiewicz, Bernard Chrzanowski, dr. Czesław Meissner, dr. Celestyn Rydlewski, a gdy powstaje Straż  Ludowa, komendę jej objęli sokoli. Wreszcie w pamiętnym dniu 27 grudnia – pierwsza krew powstańcza przelana na ulicach Poznania – to była krew sokola Franciszka Ratajczaka i Antoniego Andrzejewskiego. Sokolstwo z trzech byłych zaborów łączy się w jeden związek, który nadaje najzasłużeńszym Sokołom poznańskim: Chrzanowskiemu, Gładyszowi, Rzepeckiemu i Powidzkiemu – najwyższe odznaczenie: członkostwo honorowe Związku. Wiktor Gładysz w strukturach „Sokoła” był aktywny aż do II wojny światowej. Jako radny wchodził w skład Przewodnictwa Dzielnicy przez wiele lat (od 1927 do 1933 roku). Jako senior otwierał zjazdy, a swoje doświadczenie spożytkowywał w pracach Rady Okręgu Poznańskiego Towarzystw Sokolich (1932). Jeszcze w 1938 roku wchodził w skład władz Dzielnicy Wielkopolskiej “Sokoła”.

Kurier Poznański, 9 sierpnia 1925 r., Nr 183, Rok XX;
Kupiec najstarszy tygodnik kupiecko – przemysłowy w Polsce 1929.12.07 R.23 Nr 49, s. 11;

Chwalebna działalność „Sokoła” była aktywnością w pełni społeczną. Jego aktywność zawodowa była nie mniej chwalebna, a osiągane sukcesy spektakularne. Po ukończeniu praktyki (1886) w firmie R. Barcikowski przeszedł w szybkim tempie przez wszystkie szczeble kariery kupieckiej i już w roku 1891 został kierownikiem drogerii. Przekształcił ją na skład hurtowy, jedyny wówczas tego rodzaju hurt polski w zaborze pruskim. W roku 1901 przeniósł przedsiębiorstwo do nowych obszernych pomieszczeń. Od 1909 r. towarzystwo z ograniczoną poręką, a od 1917 (1919) towarzystwo akcyjne.

Był udziałowcem, a później akcjonariuszem spółki R. Barcikowski. Zorganizował przy firmie fabrykację lekarstw i specyfików oraz zamienił przedsiębiorstwo w wielką spółkę akcyjną. W 1920 roku był w ścisłym trzyosobowym zarządzie firmy. W roku obrachunkowym 1921-1922 zasiadał w komisji rewizyjnej spółki R. Barcikowski S.A. Później zasiadał w jej radzie nadzorczej (1929). Niestety, rozwijająca się od kilku lat choroba, wyjazd na długą kurację (1921-22), dewaluacja, doprowadziły do utraty kontroli nad przedsiębiorstwem (1922). Jednak także później, aż do początku II wojny światowej zasiadał w Radzie Nadzorczej Firmy R. Barcikowski S.A.

Ilustracja Polska, Poznań, 5 października 1930 r., Rok III, nr 1;
Ilustracja Polska, Poznań, 9 listopada 1930 r., Rok III, nr 6;
Ilustracja Polska, Poznań, 12 października 1930 r., Rok III, nr 2;

Jednocześnie niezwykle aktywnie angażował się w pracę w organizacjach zawodowych. Gdy w roku 1897 powołano w Poznaniu Związek Drogistów Polskich w Państwie Niemieckim, został wybrany jego sekretarzem i przez lat 39 pozostawał nieomal bez przerwy członkiem jego Zarządu. Był inicjatorem i realizatorem powstania w roku 1912 Szkoły Drogeryjnej przy Miejskiej Szkole Handlowej w Poznaniu. Towarzystwo, odciągając od szkół i związków niemieckich młodzież polską, kształciło ją zawodowo i rozbudzało w niej równocześnie świadomość narodową i patriotyzm. W dowód uznania Towarzystwo mianowało go w 1910 r. członkiem honorowym, a w 1922 r. swym prezesem honorowym.

Tygodnik Handlowy czasopismo poświęcone sprawom gospodarczym organ Stowarzyszenia Kupców Polskich w m. Warszawie. R. 14, 1932, nr 34, s. 2;

W grudniu 1918 r. został wybrany wiceprezesem, a od 1921 r. pełnił obowiązki Prezesa Związku Drogistów. Gdy w roku 1900 powołano do życia Towarzystwo Młodych Drogerzystów w Poznaniu, jako jeden z głównych jego inicjatorów i założycieli, zostaje nie tylko gorliwym członkiem nowego zrzeszenia, lecz w latach od 1902 do 1919 był jego prezesem, a w 1922 r. prezesem honorowym Obwodu Poznańskiego. Zjazd Delegatów Związku Drogerzystów R. P. w roku 1933 powziął uchwałę, mocą której uczcił niepomierne zasługi Seniora Gładysza, trwałym pomnikiem. Utworzono specjalny fundusz i wyłoniono Komitet Letniska imienia Wiktora Gładysza. Od 1911 roku był członkiem Korporacji Kupców Chrześcijańskich w Poznaniu (1918). W 1atach 1919-23 rozciągnął działalność Związku Drogerzystów na całą Polskę, doprowadzając do rozszerzenia nazwy o Rzeczpospolitą Polską. W organizacji tej  funkcję prezesa pełnił do roku 1939. Był ponadto współzałożycielem szeregu szkół drogeryjnych, głównie w Polsce zachodniej. Został też przewodniczącym Komisji, która służyła fachową pomocą Z. Lewandowskiemu przy opracowaniu „Polskiego słownictwa w zakresie chemii, farmacji i lecznictwa” (t. I P. 1914). Na jubileuszowym, 25. Zjeździe Związku Drogerzystów Chrześcijan w 1922 roku, będąc wówczas prezesem związku, został z woli zjazdu jego członkiem honorowym.

Uczestnicy-zjazdu-Związku-Drogistów-z-1934-roku.

Był również członkiem (od 1919 r.) Izby Przemysłowo-Handlowej w byłej dzielnicy pruskiej w Grupie II: „Wielki handel oraz proceder transportowy i ubezpieczeniowy”, wybranym z VII. okręgu wyborczego, obejmującego powiaty: poznański miejski, wschodnio-poznański i zachodnio-poznański. Był także wiceprezesem Wielkopolskiego Związku Chrześcijańskich Zrzeszeń Kupieckich (1934). Wchodził w skład komitetu redakcyjnego tygodników „Drogerzysta” (1919-33) i „Wiadomości Drogistowskich” (1933-39); zamieszczał w tych pismach liczne artykuły. Pisał też do „Młodego Drogerzysty” (1922-24), „Świata kupieckiego”, jak również do „Kalendarza-notatnika drogeryjno-farmaceutycznego” (1922-39). Związek mianował go swoim członkiem honorowym, a następnie honorowym prezesem, w trakcie swego 50-lecia. W 1947 r., wyróżnił go złotą odznaką i potwierdził członkostwo honorowe. W okresie międzywojennym pełnił ponadto w Poznaniu funkcje: członka zarządu w Hurtowni Perfumeryjnej, członka rady nadzorczej w Izbie Przem.-Handlowej oraz w Banku Hipotecznym; był zastępcą prezesa rady nadzorczej firmy R. Barcikowski, v-prezesem Związku Właścicieli Domów i Nieruchomości, radnym m. Poznania z ramienia Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego przez lat kilkanaście oraz udzielał się w in. organizacjach. Wykazywał wciąż wielką ofiarność na cele społeczne. Był członkiem Rady Związku Towarzystw Kupieckich, od 1924 roku wchodząc w skład jej zarządu. Był też członkiem komisji rewizyjnej Związku Obrony Kupiectwa Polskiego w Poznaniu (1931). W latach 30. XX w. stał się aktywnym członkiem-seniorem Korporacji Kupców Chrześcijan. Brał udział w Nadzwyczajnym Zjeździe Delegatów Związku Towarzystw Kupieckich w Poznaniu w 1931 roku. Był wieloletnim członkiem zarządu Wielkopolskiego Związku Chrześcijańskich Zrzeszeń Kupieckich (do 1937 roku). Po roku 1937, ze względu na pogarszający się stan zdrowia, ograniczył swoją aktywność organizacyjną do sporadycznych wystąpień nie kandydując w kolejnych wyborach do władz. Był także długoletnim członkiem Towarzystwie Właścicieli Domów i Nieruchomości, zasiadając także w jego Radzie Zawiadowczej (1928-?).

Został trzykrotnie wybrany do Rady Miasta Poznania (w wyborach 1930, 1934 i 1938 roku). Uczestniczył w pracach komisji rachunkowo-kasowej i komisji wyborczej. Był członkiem, Klubu Narodowego w Radzie Miejskiej Poznania.

Do wybuchu II wojny światowej mieszkał w Poznaniu przy ul. Ratajczaka 19. Po wkroczeniu Niemców do Poznania, 17 XII 1939 r. został zatrzymany (Poznań, Ritterstr.19 W.5) i osadzony w obozie przesiedleńczym Poznań-Główna. Następnie został wywieziony wraz z żoną do Generalnego Gubernatorstwa (lista transportowa 16 s. 7). Przeszedł gehennę Powstania Warszawskiego i tułaczkę popowstaniową. Ostatnie lata przebywał w Poznaniu. Zmarł 12 VIII 1951 r. w Buku i tam został pochowany.

W 1894 r. poślubił Wandę Helenę z d. Goławiecką (ur. 20 V 1873, córkę Cezarego i Wandy z d. Głębockiej, zmarłą w 1952 r.). Była ona także aktywną działaczką społeczną, a za pracę sokolą przez trzy dziesiątki lat została odznaczona związkową odznaką zaszczytną. Z żoną wychował pięć córek i dwóch synów. Między nimi: Maria Petrycka (ur. 26 III 1899, zm. 1974), Bolesław Sylwester (ur. 31 XII 1911, zm. 29 V 1966), Mieczysław (działacz plebiscytowy na Górnym Śląsku, absolwent W.S.H. w Poznaniu i pracownik oddziału firmy R. Barcikowski w Gdyni, zginął pod Radomiem w kampanii wrześniowej 1939 r. na czele plutonu 65 p.p.).

Fiszka kartoteki odznaczeniowej w CAW w Rembertowie.

Odznaczenia: Złoty Krzyż Zasługi, Order Odrodzenia Polski, Krzyż Niepodległości (przyznany na posiedzeniu Komitetu w dn. 25 VI 1938 r. Legitymacja nr. 34289).

Źródła: Źródła: USC Poznań, wpis 98 / 1894; APP, zesp. 1760/0, R. Barcikowski, Spółka Akcyjna w Poznaniu; WBH szufladka GLEN-GLOW; USC Poznań Księga Ślubów wpis 98/1894; Parafia Katolicka Poznań – par.św. Marii Magdaleny wpis 19/1894; Parafia Katolicka Kamionna Księga Ślubów wpis 10/1860; Orędownik, 1910.08.18 R.40 Nr188, s. 5; Tygodnik Handlowy, R. 13, 1931, nr 43, s. 8; R. 19, 1936, nr 17, s. 8; R. 19, 1936, nr 11, s. 10; R. 13, 1931, nr 19, s. 4; R. 14, 1932, nr 34, s. 2; Plater L., Opisanie historyczno-statystyczne Wielkiego Księztwa Poznańskiego, Lipsk 1846, s. 257; Postęp 1904.07.05 R.15 Nr151, s. 2-3; Gazeta Poranna 2 Grosze. R. 12, 1924, nr 189 (4178), s. 6; Gazeta Poranna 2 Grosze. R. 12, 1924, nr 189 (4178), s. 6; Goniec Wielkopolski, 1901.02.20 R.25 Nr42, s. 3; Kurier Poznański, 10 XII 1920 r., Rok XV, nr 284; Postęp 1903.06.17 R.14 Nr135, s. 2; Postęp 1901.07.05 R.12 Nr151, s. 2; Jutro, 1937.01.03 R.2 Nr1(18), s. 8;

Wizualizacja okładki II tomu Almanachu. Zamówienia i subskrypcja: expansa.pl/wydawnictwo/

Goniec Wielkopolski, 1901.01.20 R.25 Nr17, s. 3; Roczne Sprawozdanie Dzielnicy Wielkopolskiej Związku Towarzystw Gimnastycznych “Sokół” w Polsce za czas od 1 stycznia do 31 grudnia 1927, s. 5; Orędownik, 1936.10.04 R.66 Nr231, s. 3; Goniec Wielkopolski, 1901.02.10 R.25 Nr34, s. 3; Postęp 1896.08.18 R.7 Nr188, s. 1; Kupiec-Świat Kupiecki, 1938.05.01 R.32 Nr19; Na otwarcie Międzynarodowych Targów Poznańskich, s. 10; Orędownik, 1934.05.03 R.64 Nr100, s. 6; Wielkopolanin 1900.02.10 R.18 Nr32, s. 2; Kupiec-Świat Kupiecki, 1936.06.04 R.30 Nr23; Na VIII Targi Katowickie 30 V 14 VI 1936, s. 13; Kupiec-Świat Kupiecki, 1937.03.19 R.31 Nr12, s. 8; Przewodnik Gimnastyczny “Sokół”,  1898.04 R.18 Nr4, s. 11; Sprawozdanie Związku Towarzystw Kupieckich z siedzibą w Poznaniu za rok 1924, s. 8,9; Orędownik, 1935.05.07 R.65 Nr105, s. 2; Orędownik, 1935.05.01 R.65 Nr101, s. 5; Roczne Sprawozdanie Dzielnicy Wielkopolskiej Związku Towarzystw Gimnastycznych “Sokół” w Polsce za czas od 1 stycznia 1936 do 31 grudnia 1936 przedłożone Zjazdowi Rady Dzielnicowej w dniu 25 kwietnia 1937 w Poznaniu, s. 5; Roczne Sprawozdanie Dzielnicy Wielkopolskiej Związku Towarzystw Gimnastycznych “Sokół” w Polsce za czas od 1 stycznia 1933 do 31 grudnia 1933 przedłożone Zjazdowi Rady Dzielnicowej w dniu 15 kwietnia 1934r. w Poznaniu, s. 4; Przewodnik Gimnastyczny “Sokół”, 1911.07 R.31 Nr7, s. 51; Przewodnik Gimnastyczny “Sokół”, 1899.10 R.19 Nr10, s. 7; Przewodnik Gimnastyczny “Sokół”, 1898.05 R.18 Nr5, s. 10; Postęp 1918.05.01 R.29 Nr100, s. 2; Kupiec-Świat Kupiecki, 1931.10.02 R.25 Nr40, s. 9; Przewodnik Gimnastyczny “Sokół”, 1898.03 R.18 Nr3, s. 35; Nowy Kurjer, 1928.04.26 R.39 Nr97, s. 6; Postęp, 1919.01.22 R.30 Nr17, s. 2; Tygodnik Handlowy, R. 13, 1931, nr 43, s. 8; R. 19, 1936, nr 17, s. 8; R. 19, 1936, nr 11, s. 10; R. 13, 1931, nr 19, s. 4; R. 14, 1932, nr 34, s. 2; Plater L., Opisanie historyczno-statystyczne Wielkiego Księztwa Poznańskiego, Lipsk 1846, s. 257; Postęp 1904.07.05 R.15 Nr151, s. 2-3; Gazeta Poranna 2 Grosze. R. 12, 1924, nr 189 (4178), s. 6; Gazeta Poranna 2 Grosze. R. 12, 1924, nr 189 (4178), s. 6; Goniec Wielkopolski, 1901.02.20 R.25 Nr42, s. 3; Kurier Poznański, 10 XII 1920 r., Rok XV, nr 284; Postęp 1903.06.17 R.14 Nr135, s. 2; Postęp 1901.07.05 R.12 Nr151, s. 2; Jutro, 1937.01.03 R.2 Nr1(18), s. 8; Goniec Wielkopolski, 1901.01.20 R.25 Nr17, s. 3; Roczne Sprawozdanie Dzielnicy Wielkopolskiej Związku Towarzystw Gimnastycznych “Sokół” w Polsce za czas od 1 stycznia do 31 grudnia 1927, s. 5; Orędownik, 1936.10.04 R.66 Nr231, s. 3; Goniec Wielkopolski, 1901.02.10 R.25 Nr34, s. 3; Postęp 1896.08.18 R.7 Nr188, s. 1; Kupiec-Świat Kupiecki, 1938.05.01 R.32 Nr19; Na otwarcie Międzynarodowych Targów Poznańskich, s. 10; Orędownik, 1934.05.03 R.64 Nr100, s. 6; Wielkopolanin 1900.02.10 R.18 Nr32, s. 2; Kupiec-Świat Kupiecki, 1936.06.04 R.30 Nr23; Na VIII Targi Katowickie 30 V 14 VI 1936, s. 13; Kupiec-Świat Kupiecki, 1937.03.19 R.31 Nr12, s. 8; Przewodnik Gimnastyczny “Sokół”,  1898.04 R.18 Nr4, s. 11; Sprawozdanie Związku Towarzystw Kupieckich z siedzibą w Poznaniu za rok 1924, s. 8,9; Orędownik, 1935.05.07 R.65 Nr105, s. 2; Orędownik, 1935.05.01 R.65 Nr101, s. 5; Roczne Sprawozdanie Dzielnicy Wielkopolskiej Związku Towarzystw Gimnastycznych “Sokół” w Polsce za czas od 1 stycznia 1936 do 31 grudnia 1936 przedłożone Zjazdowi Rady Dzielnicowej w dniu 25 kwietnia 1937 w Poznaniu, s. 5; Roczne Sprawozdanie Dzielnicy Wielkopolskiej Związku Towarzystw Gimnastycznych “Sokół” w Polsce za czas od 1 stycznia 1933 do 31 grudnia 1933 przedłożone Zjazdowi Rady Dzielnicowej w dniu 15 kwietnia 1934r. w Poznaniu, s. 4; Przewodnik Gimnastyczny “Sokół”, 1911.07 R.31 Nr7, s. 51; Przewodnik Gimnastyczny “Sokół”, 1899.10 R.19 Nr10, s. 7; Przewodnik Gimnastyczny “Sokół”, 1898.05 R.18 Nr5, s. 10; Postęp 1918.05.01 R.29 Nr100, s. 2; Kupiec-Świat Kupiecki, 1931.10.02 R.25 Nr40, s. 9; Przewodnik Gimnastyczny “Sokół”, 1898.03 R.18 Nr3, s. 35; Nowy Kurjer, 1928.04.26 R.39 Nr97, s. 6; Postęp, 1919.01.22 R.30 Nr17, s. 2;Kupiec-Świat Kupiecki, 1932.08.13 R.26 Nr33, s. 8;1936.12.24 R.30 Nr52, s. 644; Korporacya Kupców Chrześcijańskich w Poznaniu sprawozdanie za rok 1916-17; s.5, Korporacya Kupców Chrześcijańskich w Poznaniu sprawozdanie za rok 1913/14, s,.5; Orędownik Urzędowy Powiatu Zachodnio-Poznańskiego 1923.05.24 R.36 Nr21, s. 4; Goniec Wielkopolski, 1901.06.04 R.25 Nr126, s. 3; Przegląd Perfumeryjny, 1934.08 R.2 Nr8, s. 1; 1933.02 R.1 Nr2, s. 7; Postęp, 1922.05.27 R.33 Nr118, s. 3; Nowy Kurjer 1933.03.25 R.44 Nr70-A, s. 8; Kupiec, 1929.12.07 R.23 Nr49, s. 11-13; Kupiec-Świat Kupiecki, 1936.05.28 R.30 Nr22; Na VIII Targi Katowickie 30 V 14 VI 1936, s. 268,269; Goniec Wielkopolski, 1927.10.19 R.50 Nr240, s. 3; Nowy Kurjer, 1932.08.09 R.43 Nr181, s. 7; Roczne Sprawozdanie Dzielnicy Wielkopolskiej Związku Towarzystw Gimnastycznych “Sokół” za czas od 1 stycznia 1938 do 31 grudnia 1938r. przedłożone Zjazdowi Rady Dzielnicowej w dniu 7 maja 1939r. w Poznaniu, s. 10; Goniec Wielkopolski: najtańsze pismo codzienne dla wszystkich stanów 1895.08.06 R.19 Nr178, s. 2; Sokół. Organ Dzielnic Wielkopolskiej i Pomorskiej Związku Sokołów Polskich 1926.04.25 R.35 Nr8, s. 6; Korporacya Kupców Chrześcijańskich w Poznaniu sprawozdanie za rok 1914=15, s. 4; Korporacya Kupców Chrześcijańskich w Poznaniu sprawozdanie za rok 1911/12, s. 2; Przegląd Perfumeryjny, 1934.01 R.2 Nr 1; Praca. 1918.08.04 R.22 nr31, s. 482; Praca, 1900.09.09 R.4 nr 37, s. 15; Kurjer Poznański R.23, nr 219 (12 maja 1928). S. 4; Postęp 1918.12.17 R.29 Nr 289, s. 3; Postęp 1918.12.03 R.29 Nr277, s. 3; Nowy Kurjer, 1932.03.08 R.43 Nr55, s. 7; Nowy Kurjer, 1929.09.10 R.40 Nr208, s. 5; Orędownik Polski 1933.09.19 R.63 Nr215, s. 8; Sprawozdanie Zarządu Stołecznego Miasta Poznania za czas od 1 kwietnia 1932 do 31 marca 1933, s. 8; Sprawozdanie Zarządu Stołecznego Miasta Poznania za czas od 1 kwietnia 1931 do 31 marca 1932, s. 6; Sprawozdanie Zarządu Stołecznego Miasta Poznania za czas od 1 kwietnia 1933 do 31 marca 1934, s. 5; Sprawozdanie Zarządu Stołecznego Miasta Poznania za czas od 1 kwietnia 1930 do 31 marca 1931, s. 4; Sprawozdanie Zarządu Stołecznego Miasta Poznania za czas od 1 kwietnia 1929 do 31 marca 1930, s. 6; Orędownik, 1938.10.27 R.68 Nr248, s. 6; Rocznik Polskiego Przemysłu i Handlu: połączone wydawnictwa: “Rocznik Informacyjny o Spółkach Akcyjnych w Polsce” i “Polski Przemysł i Handel (Rynek Polski)”. R. 4, 1934, s. 402; Rocznik Polskiego Przemysłu i Handlu : połączone wydawnictwa: “Rocznik Informacyjny o Spółkach Akcyjnych w Polsce” i “Polski Przemysł i Handel (Rynek Polski)”. R. 6, 1938, s. 359; Rocznik Informacyjny o Spółkach Akcyjnych w Polsce. R. 1, 1929, s. 312; Roczne Sprawozdanie Dzielnicy Wielkopolskiej Związku Towarzystw Gimnastycznych “Sokół” za czas od 1 stycznia 1938 do 31 grudnia 1938r. przedłożone Zjazdowi Rady Dzielnicowej w dniu 7 maja 1939r. w Poznaniu; Pięćdziesięciolecie Organizacyjnego Ruchu Drogistowskiego w Polsce: 1897 -1947: jednodniówka “Wiadomości Drogistowskich”, wydawn. Zrzeszenia Drogistów R.P.; Dziennik Poznański, R. 51, nr 241, 21 X 1909, s. 2; Rocznik Informacyjny o Spółkach Akcyjnych w Polsce. R. 2, 1930; “Kurier Poznański”10 grudnia 1920 r., Rok XV, nr 284. S. 4; Nowy Kurjer 1933.09.19 R.44 Nr 215, s. 6; Przewodnik Gimnastyczny „Sokoł”, R. 16, nr 11, październik 1896, s. 11; Przewodnik Gimnastyczny “Sokół”: organ Towarzystw Gimnastycznych 1890.05 R.10 Nr5, s. 38; Kurier Poznański, 18 stycznia 1923 r., Nr 11, Rok XVIII, s. 6;Przewodnik Gimnastyczny “Sokół”, 1914.05 R.34 Nr5, s. 8; Kurier Poznański, 1934.01.04 R.29 nr 4, s. 3;Studia nad dziejami Wielkopolski. T. 3 1890-1914, s. 138; Kalendarz Sokoli 1913., s. 104-110; Kalendarz Sokoli 1911. S. 89; Gładysz W. Nauka gimnastyki sokolej. Poznań, 1897; Rutowska Maria, Lager Glowna Niemiecki obóz przesiedleńczy na Główne w Poznaniu dla ludności polskiej (1939-1940), Instytut Zachodni Poznań, 2008; Terech M., Zarys dziejów Sokolstwa Polskiego, Warszawa 1932; Kamionnna w dolinie Kamionki. Pod redakcją W. Łęckiego, Kamionna 2011, s. 89-90; Polski Słownik Biograficzny t. 8 s. 99 GŁADYSZ Wiktor (1866-1951) kupiec, przemysłowiec; Zarys Historii Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” – w 150. Rocznicę powstania (1867-2017), Kancelaria Senatu, Kwiecień 2017; e-kartoteka.net/1000/14440/745 (dostęp 10 XII 2020);

Roman Chalasz©2020

Rola Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, organizacji, która odegrała kluczową rolę w utrzymaniu polskości oraz w okresie przygotowań militarnych jest zdecydowanie niedoceniana, a przecież przygotowania do walki o niepodległość stanowiły jeden z ukrytych celów stowarzyszenia, dobrze zresztą znany społeczeństwu polskiemu oraz policji niemieckiej. „Sokół” przez wiele lat przygotowywał kadry, które z powodzeniem wykorzystano w trakcie powstania. Pierwsze kursy wojskowe odbyły się jeszcze przed wybuchem I wojny światowej w 1912 r. Wcześniejsze ćwiczenia fizyczne dawały „Sokołom” ogromne atuty jaką była ponad przeciętna sprawność. Była to organizacja, która działała na terenie Wielkopolski i państwa niemieckiego już od 1884 r., a więc od blisko 35 lat i miała na swoim koncie szereg sukcesów, z których za największe należy uznać wprowadzenie w 1903 r. swoich działaczy do Reichstagu (Bernard Chrzanowski i Wojciech Korfanty). Koniecznie trzeba podkreślić, że na wiele lat przed wybuchem powstania „Sokół” na terenie zaboru pruskiego był organizacją jawnie polityczną. Jego działacze nie tylko zasiadali w parlamencie Rzeszy. „Sokół” miał swoich przedstawicieli we wszystkich ważniejszych organizacjach polskich przed wybuchem powstania. Była to organizacją narodową, która odniosła szereg sukcesów, m.in. na polu działalności kulturalno-oświatowej.

Plakat na zlot IV Sokoła we Lwowie w 1903 roku. Biblioteka Narodowa w Warszawie.

Nie ulega żadnej wątpliwości, że czołową rolę przed wybuchem powstania wielkopolskiego odgrywali działacze polscy skupieni w Centralnym Komitecie Obywatelskim (CKO), który ujawnił swoje istnienie 10 listopada 1918 r., a następnie przyjął nazwę Tymczasowej Naczelnej Rady Ludowej z Czesławem Meissnerem na czele. Była to struktura polityczna, która już od lata posiadała swoje odpowiedniki w powiatach i większych miastach Wielkopolski, a teraz przy aprobacie Niemców mogła ujawnić swoje istnienie. W jej skład wchodziła najważniejsza grupa działaczy polskich, która najwcześniej rozpoczęła przygotowania militarne. Najpierw tworząc oficjalnie od 11 listopada 1918 r. Straż Obywatelską (od 27 listopada Straż Ludową). To właśnie w ramach CKO rozpoczęły się pierwsze zinstytucjonalizowane przygotowania militarne w ramach utworzonego w październiku z inicjatywy działaczy „Sokoła” na czele z Julianem Lange Wydziału Wojskowego (Wydział Wojskowy często nazywany jest w tym czasie sekcją wojskową), któremu podlegały Straże. Na czele oficjalnie powołanego już przez Polski Sejm Dzielnicowy Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego stanął na początku grudnia 1918 r. Jan Maciaszek. Naczelną Radę Ludową (NRL) tworzyli działacze dobrze znani ze swojej wcześniejszej działalności, mający ugruntowaną pozycję społeczną i ekonomiczną, co równocześnie przekładało się na możliwości działania.

W gronie tych osób znalazł się Julian Bolesław Lange, który od 17 października 1918 r. przy wsparciu działaczy „Sokoła” zaczął jeszcze nieoficjalnie organizować Straż Obywatelską. Opinię o wiodącej roli sił skupionych wokół NRL potwierdza wizyta gen. Helmuta von Gerlacha w połowie listopada 1918 r., który Hotel Bazar, będący jednym z centrum polskiego życia narodowego w Poznaniu, porównał do niemieckiego Sztabu Generalnego z początku wojny.

Odznaka Związku Towarzystw Gimnastycznych “Sokół”.

„Sokół” należał do tych organizacji, które posiadały największe wpływy w Naczelnej Radzie Ludowej. Przemawia za tym fakt, że na czele prezydium 80-osobowej NRL wybranego podczas obrad Polskiego Sejmu Dzielnicowego 3 grudnia 1918 r. stanął działacz „Sokoła” dr Bolesław Krysiewicz. W składzie najważniejszego organu – Komisariatu NRL znaleźli się również inni działacze, m.in. Wojciech Korfanty, Józef Rymer i Władysław Grabski. Ponadto wielu Sokołów zasiadało licznie w radach robotniczych i żołnierskich (RRiŻ).

Niestety niemal zupełnie pomija się udział organizacji sokolej w dziejach powstania. A przecież nikogo nie powinno dziwić obejmowanie stanowisk dowódczych i kierowniczych w czasie powstania przez działaczy „Sokoła” w wielu wielkopolskich miejscowościach.

Przed wybuchem I wojny światowej była to jedna z najbardziej wpływowych i najlepiej zorganizowanych polskich organizacji na terenie Niemiec, w ramach której działało około 300 gniazd sokolich zrzeszających około 12 tysięcy członków. Wydawano także własną prasę. W chwili wybuchu I wojny światowej była to już organizacja znana i szanowana, o blisko 30-letniej tradycji i o ugruntowanej pozycji w społeczeństwie. Co prawda po wybuchu I wojny światowej działalność „Sokoła” w państwie niemieckim została sparaliżowana przez masowy pobór członków do wojska niemieckiego, jednak już w 1917 r. rozpoczęła się odbudowa struktur organizacji.

Rosnące od dawna wpływy organizacji w społeczeństwie polskim dostrzegali sami Niemcy, którzy atakowali „Sokoła” za pomocą procesów sądowych, szykan policji, prasy oraz na forum parlamentu Rzeszy, widząc w nim środowisko zdecydowanie polskie i antyniemieckie. Dla Niemców „Sokół” na terenie Wielkopolski, Pomorza i Śląska był organizacją przygotowującą się do przyszłego powstania, a także ważnym elementem polskiego ruchu niepodległościowego w Niemczech. Jak miała pokazać przyszłość były to obawy w pełni uzasadnione, ponieważ wielu działaczy sokolich po rozpoczęciu powstania objęła kluczowe funkcje dowódcze i przywódcze.

Działacze „Sokoła” po wybuchu powstania wysunęli się na pierwszy plan w wielu miejscowościach Wielkopolski w tym także w Sierakowie gdzie prym wiódł Nepomucen Wołyński.

Ogromną a niestety zupełnie marginalizowaną rolę w budowie struktur i siły organizacji „Sokoła” na ziemiach zaboru pruskiego odegrał Wiktor Gładysz. Nasz krajan z urodzenia.

Gładysz Wiktor Tomasz (1866-1951)

Wiktor-Gładysz-Kalendarz-Sokoli-1911-s.-89

Urodził się 21 XII 1866 r. w Brzezie Łąki (Skrzydlewo) w powiecie międzychodzkim (miejsce urodzenia nazywane bywa także Brzezinka). Był synem Karola (ur.1824 r.) i wdowy Anastazji Wąchalskiej z d. Stoińska (ur.1834 r.). Ojciec był siodlarzem i właścicielem fabryki powozów w Poznaniu jednak stracił fabrykę, a później także wiano swej żony, 400-morgowy folwark Brzezinkę.

Osierocony w ósmym roku życia przez matkę, G. ukończył w 1880 r. szkołę powszechną w Kamionnie; dokształcał się jeszcze u miejscowego nauczyciela z zamiarem przygotowania się do zawodu nauczycielskiego, ale wskutek germanizacji szkół, rodzina wybrała mu zawód kupiecki. W Poznaniu uczęszczał do miejskiej szkoły średniej, a w 1882 r. wstąpił na praktykę do drogerii R. Barcikowskiego. Równocześnie ukończył polską wieczorową szkołę kupiecką.

Kurier Poznański, 15 sierpnia 1885 r., Nr 185, Rok XIV

Poświęcał też dużo czasu w tym okresie, jak również i później, na samokształcenie zawodowe, ogólne i w dziedzinie wychowania fizycznego.

W takcie nauki w Poznaniu w 1884 roku założył tajne kółko „Orzeł”, w którym uzupełniano wiadomości z literatury i historii polskiej oraz odbywano ćwiczenia fizyczne. Kiedy w roku 1886 zawiązało się w Poznaniu Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, mające za zadanie kształcenie sił fizycznych młodzieży za pomocą gimnastyki, oraz rozbudzanie ducha narodowego przez urządzanie odczytów i pogadanek przystąpił do niego wraz z kolegami, a „Orzeł” został rozwiązany. Poznański „Sokół” w krótkim czasie zrzeszał już 300 członków i stał się prawdziwym zarzewiem świadomości narodowej. Już w następnym roku Gładysz został nauczycielem gimnastyki „gniazda” poznańskiego.

Nauka-Gimnastyki-Sokolej.-W.-Gładysz.-Poznań-1897. Biblioteka Narodowa w Warszawie.

W1891 r. reprezentował Poznań na II wszechsłowiańskim zlocie w Pradze. Na zjeździe w Inowrocławiu 1893 r. został wybrany naczelnikiem utworzonego tam Związku Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim. To przede wszystkim jemu należy przypisać należy potężny rozwój sokolstwa w Niemczech. W r. 1896 pierwszy związkowy zlot sokolstwa w Poznaniu, został zorganizowany przez niego, stał się wielkim wydarzeniem. Jego autorstwa „Nauka Gimnastyki Sokolej” była podręcznikiem używanym przez sokolstwo w Niemczech do 1910 r. Funkcję naczelnika „Sokoła” pełnił przez 25 lat.

Ciąg dalszy nastąpi.

Roman Chalasz©2020

Urodził się 9 lutego 1885 roku w Mościszkach (powiat kościański), syn Stanisława i Małgorzaty z domu Nowak. U schyłku XIX wieku, ukończył szkołę powszechną i zawodową. W 1902 r. został czeladnikiem krawieckim i przez 6 lat pracował m.in. w Dreźnie, Duseldorfie, Paryżu i Roams. W 1910 r. osiedlił się w Krzywiniu (powiat kościański) i był samodzielnym czeladnikiem krawieckim.

Projekt okładki I tomu Almanachu …

Obszerny biogram znajdziecie państwo w:

Urodził się 20 czerwca 1902 r. w Zbąszyniu. Mieszkał w Tłockich Olędrach.  Służył jako szeregowy w 2. Pułk Strzelców Wielkopolskich. Zmarł z chorób 10 czerwca 1919 r. Sieraków, na nagrobku została podana data śmierci 15 czerwca 1919 r. został pochowany Wolsztyn kwatera 31.9.24.

Źródła: Lista Strat Powstania Wielkopolskiego 1918/1919 poz. 374 s. 22; www.powiatwolsztyn.pl / zestawienie powstancow cmentarz Wolsztyn; Lista strat wojska polskiego : polegli i zmarli w wojnach 1918-1920. 1934. S.234;

Urodził się 20 sierpnia 1889 r. w Lutomiu. Był synem Walentego i Magdaleny z domu Soloch. Pracował jako robotnik. W okresie międzywojennym mieszkał w Lutomiu. Szeregowy. Był członkiem koła Kaczlin Związku Weteranów Powstań Narodowych od 26.01.1936 r. Zmarł 24 marca 1974 r. w Sierakowie. Żonaty  ze Stanisławą.

Projekt okładki I tomu Almanachu …

Źródła: APP, zesp.: Związek Powstańców Wielkopolskich w Poznaniu, sygn. 45: Ewidencja członków Związku Weteranów Powstań Narodowych Rzeczypospolitej Polskiej [nr 16967 – 23302]; APP, zesp. 1945, syg. 46: Księga urodzeń, k.188; USC Sieraków akt 22/1974; USC Sieraków akr ślubu 9/1914;ga urodzeń, k.188;

Urodził się 24 marca 1886 w Lutomiu. Był synem Walentego i  Magdaleny z domu Soloch. W dniu 8 stycznia 1919 r. wstąpił ochotniczo do Oddziału Powstańczego, na rozkaz dowódcy odcinka pułkownika Konstantego Chłapowskiego wyruszył na front, walcząc o wyzwolenie miejscowości: Sierakowa, Zatomia, Kolna i Kamionnej. Po rozejmie natychmiast wstąpił do 7. pułku strzelców wielkopolskich, awansując do stopnia chorążego sanitarnego. W powstaniu z bratem Janem. Nie znamy jego losów po powstaniu. Zmarł w Bielawie na Dolnym Śląsku 17 marca 1971 roku. Został pochowany na miejscowym cmentarzu, sektor 24, rząd 4 (poprzednia numeracja IIIB), nr grobu 1.

Żonaty (ślub 23 I 1909 w Chrzypsku Wielkim) z Marią Kafka  (*3 VIII 1885 w Orlu) córką Marcina i Łucji z domu Urban ). Świadkami byli Johann Gawrych, Peter Liszkowski. Syn Leon.

Wielkopolski Krzyż Powstańczy

Odznaczony Wielkopolskim Krzyżem powstańczym (URP nr: 07.30-0.949 z dnia 30 VII 1964)

Projekt okładki I tomu Almanachu …

Źródła: WTG Gniazdo: Lista odznaczonych Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym, APP, zesp.1837, syg.122: Heirats-Haupt-Register, k.15; parafiabielawa.pl/wincenty,gowarzewski,1175,grob (d. 17 VII 2020), informacja od Pani  Ewy Alicji Slomskiej.

Urodził się 8 IX 1889 r. w Sierakowie. Był synem robotnika Franciszka (ur. 19 XI 1863 r. w Sierakowie)  i Marianny z d. Tepper (ur.24 VIII 1867 r.). Młodość spędził z rodzicami. Ukończył szkołę powszechną w Sierakowie. Po dojściu do pełnoletniości odbył obowiązkową dwuletnią służbę wojskową w armii pruskiej.

Po wybuchu I wojny światowej został ponownie wcielony do wojska. Trafił  do 30 Rezerwowego Pułku Piechoty ( Reserve-Infanterie-Regiment 30), w którym służył w stopniu sierżanta. Podczas walk, został ranny już na samym początku wojny (lista strat Prusy 65 z dn. 31 X 1914 r., wydanie 159, s.2059). W czasie walk na froncie zachodnim we Francji został znany za zaginionego (lista strat Prusy 1203 z dn. 31 VII 1918 r., wydanie 2028, s.25361). Następnie podano, że sierżant Hutteck ( w takiej formie znajdujemy jego nazwisko na niemieckich listach strat) uważany dotąd za zaginionego odnalazł się w niewoli (lista strat Prusy 1265 z dn. 11 X 1918 r., wydanie 2149, s.26893). Jak wielu Polaków służących w armii niemieckiej, którzy podczas tej wojny dostali się do alianckiej niewoli, wstąpił z do Błękitnej Armii Generała Hallera. Z nią w maju 1919 r. wrócił do Polski, by wkrótce w jej szeregach wziąć udział w walkach z Ukraińcami w Galicji Wschodniej i na Wołyniu. W styczniu i lutym 1920 r. wraz z Armią Hallera brał udział w przejmowaniu Pomorza przyznanego Polsce traktatem wersalskim. W lipcu i sierpniu 1920 r. bronił Ojczyzny przed sowiecką nawałnicą. Przeszedł cały szlak bojowy armii. Musiał być doskonałym żołnierzem skoro szybko awansował, a z wojska został zwolniony w stopniu chorążego. Jego ojciec Franciszek Hutek, w wieku pięćdziesięciu sześciu lat brał udział w Powstaniu Wielkopolskim.

Hutek-Stanisław.-Młyn-i-mleczrania.Sieraków. Ze zbiorów Jerzego Stefańskiego via Witolda Borowskiego.

Po zdemobilizowaniu wrócił do Sierakowa. Ożenił się z wdową, Niemką Teresą Stember, primo voto Wyrwa. Jego żona była właścicielką mleczarni i młyna parowego położonych w Sierakowie przy ul. Dworcowej 1. W ten oto sposób Stanisław Hutek został prywatnym przedsiębiorcą. W 1923 roku próbował sprzedać swój młyn parowy i mleczarnię wielokrotnie ogłaszając się w prasie. Działania te były jednak bezskutecznie.

Reklama młyna parowego Stanisława Hutka w Sierakowie.

Małżeństwo Hutków cieszyło się dobrą opinią wśród mieszkańców Sierakowa, angażowali się w akcje charytatywne. Jak donosił Orędownik Urzędowy dla Powiatu Międzychodzkiego d. 28 II 1924 r.” “Pan Hutek z Sierakowa przekazał jeden cetnar żyta podczas zbiórki na wdowy po inwalidach wojennych sierakowskiego koła. Dn. 7 IX 1924 r. podczas zbiórki datków przeprowadzonej na cele Ligi Obrony Powietrznej Państwa wpłacił dziesięć złotych”. W 1927 r. znajdujemy go na liście odbiorców energii elektrycznej z Elektrowni Miejskiej w Sierakowie.

Fragment notatki prasowej opublikowanej w Orędowniku Urzędowym dla Powiatu Międzychodzkiego z 19 IV 1928 r.

Jak dużym mirem cieszyło się małżeństwo Hutków w społeczności Sierakowa, dowiadujemy się z kolejnego komunikatu zamieszczonego w Orędowniku z dn.19 IV 1928 r. przy okazji wielkanocnej zbiórki na ubogich organizowanej przez  Zarząd Towarzystwa Pań Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo w Sierakowie. Czytamy w nim „ …p. Hutek okazał się i tym razem bardzo wspaniałomyślnym, ofiarował bowiem 20 l. mleka do strucli, poza tym sprzedał nam 3 ctr. mąki żytniej 17 zł. poniżej cen targowych. Z żalem też dowiadujemy się że pp. Hutkowie opuszczą niebawem miasteczko nasze. Tracimy w ten sposób jednych z naszych największych dobroczyńców, którzy mieli zawsze dla ubogich dłoń otwartą i chętnym sercem przychodzili nam z pomocą, ile razy do nich się zwróciliśmy. Niechaj za to wszystko pp. Hutkom Pan Bóg błogosławi na nowo nabytej placówce, a nam niechaj ześle nowych opiekunów, którzy by tak samo, kierując się przykazaniem miłości, świadczyli miłosierdzie tym najnieszczęśliwszym z bliźnich.” Małżeństwo Hutków opuściło Sieraków na początku maja 1928 r. , puszczając w dzierżawę młyn i mleczarnię małżeństwu Ciesielskich z Łężec. W akcie notarialnym zawartym na tę okoliczność czytamy między innymi: Działo się w Sierakowie, dnia 20 kwietnia 1928 r. Niżej podpisany notariusz na obwód Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z siedzibą w Międzychodzie Tadeusz Kliszczyński, udał się dziś wezwany do Sierakowa, do mieszkania Stanisława Hutka, gdzie zastał :

1/ Stanisława Hutka, młynarza z Sierakowa, 2/ żonę jego Teresę Hutkową, ur. Stember zamieszkałą w Sierakowie, 3/ Szczepana Ciesielskiego, młynarza z Łężec, pow. Międzychód, 4/ żonę jego Sewerynę Ciesięlską z Łężęc.

Wyżej wymienieni są notariuszowi znani. Stająca ad 2 oświadcza, że włada tylko językiem niemieckim. Ponieważ notariusz włada językiem niemieckim odstąpiono od przywołania tłumacza. Stawający zawierają następującą Umowę Dzierżawną : & 1. Teresa Hutkowa wydzierżawia niniejszym stającym ad 3 i 4 małżonkom Ciesielskim swą nieruchomość w Sierakowie, składającą się z młyna z urządzeniem kompletnym i mleczarnią, z mieszkaniem, z podwórzem, z 2 szopami, chlewem stajnią, sklepem i ogrodem. &2. Czas dzierżawny umawiają strony na czas od 1 maja 1928 do 30 kwietnia 1934. Wartość całej nieruchomości została wyceniona na 75000 zł., przy czym małżeństwo Ciesielskich  wypłaciło państwu Hutkom 10000 zł jednorazowej kaucji. Hutkowie przeprowadzili się do Kamionny, gdzie nabyli inny młyn. Zostali tam zameldowani dn. 12 V 1928 r. Co ciekawe, według zachowanych Akt Gminy Międzychód, Listy dusz Kamionny z lat 1925-1932, Stanisław Hutek po niespełna pół roku, tj. 7 XI 1928 r. wyprowadził się do Sierakowa.

Ogłoszenie prasowe o wyprowadzce z Sierakowa.

Wiemy jednak z pewnością, iż małżeństwo Hutków cały czas mieszkało w Kamionnie, gdzie prowadzili swój młyn. Wydaje się, że był aktywny w obu tych miejscowościach. W 1929 roku był współzałożycielem sierakowskiego koła Wielkopolskiego Związku Powstańców i Strzelców. Został wówczas wybrany pierwszym zastępcą skarbnika koła. Z bliżej nieznanych powodów umowa dzierżawy młyna i mleczarni w Sierakowie została zerwana i dn.10 X 1929 r. Teresa Hutek sprzedała swą nieruchomość w Sierakowie Mleczarni Spółdzielczej, Spółdzielni z ograniczoną odpowiedzialnością w Sierakowie., za 70000 zł płatnych w pięciu ratach. W marcu 1934 roku w nieruchomości Hutków w Kamionnie miał miejsce pożar. Ponieważ nieruchomość była wysoko ubezpieczona w Krakowskiem Towarzystwie Ubezpieczeniowym „Florjanka” (ok. 140 tys. zł.) toczyła się sprawa karna o podpalenie. Hutek Stanisław zasiadł na ławie oskarżonych przed sądem okręgowym w Poznaniu, oskarżony o namawianie innej osoby do podpalenia stodoły i młyna. Podpalacz zbiegł do Niemiec. Nic nie wiadomo jakoby Hutek okazał się winny. W kwietniu 1938 r. Stanisław  Hutek wstąpił do organizacji kombatanckiej, Stowarzyszenia Weteranów byłej Armii Polskiej we Francji koło Międzychód.

Pozostałości po młynie w Kamionnie.

Po wybuchu II wojny światowej nie został wysiedlony. Zapewne pomocnym okazał się fakt, iż jego żona była rodowitą Niemką. Hutkowie nadal prowadzili swój młyn, dobrze zapisali się w pamięci mieszkańców Kamionny. Podobnie jak czynili to podczas pobytu w Sierakowie, tak i w Kamionnie, w trudnych czasach okupacji hitlerowskiej, wspierali mieszkańców wioski ofiarowując im kaszę, mąkę, niekiedy wyroby ze świniobicia. Żona Stanisława Teresa, wysyłała nawet paczki osadzonym w obozach koncentracyjnych znajomym mieszkańcom Kamionny, między innymi uwięzionemu i zamordowanemu w Dachau 1 V 1942 r. ks. proboszczowi Kazimierzowi Hundtowi. Stanisław włączył się w działalność konspiracyjną. Od 1940 r. udostępniał swój odbiornik radiowy Franciszkowi Cybulskiemu, organizatorowi środowiska Szarych Szeregów w Kamionnie,  do prowadzenia nasłuchu i kolportowania wiadomości o sytuacji wojennej i położeniu militarnym okupanta. W 1942 r. Stanisław Hutek zatrudnił Franciszka Cybulskiego w swoim młynie, a w1943 r. załatwił mu na własność odbiornik radiowy. Cybulski zainstalował go w młynie, gdzie do końca wojny prowadził nasłuch, przekazując dalej do Międzychodu prawdziwe informacje o sytuacji na wszystkich frontach wojny.  

Fiszka kartotekowa akt Stanisława Hutka w Centralnym Archiwum Wojskowym w Rembertowie (same akta się nie zachowały).

Po 1945 r. Stanisław Hutek nadal mieszkał w Kamionnie, prowadził młyn do roku 1952. . Po śmierci pierwszej żony, w październiku 1949 r. zawarł w Mogilnie kolejny zawiązek małżeński.  Podczas swego okresu życia spędzonego w Kamionnie, zasłynął też z „zabaw organizowanych w ogrodzie u Hutka”. Zabawy te były słynne na całą okolicę. W środku ogrodu znajdował się okrągły, utwardzony plac, obrośnięty dookoła drzewami, na którym urządzano imprezy. Zabawy te odbywały się zarówno przed jak i po wojnie, a do tańca przygrywała orkiestra dęta. Często przy tej okazji organizowano loterie fantowe, a bufet był zawsze dobrze zaopatrzony. Zmarł 28 V 1961 r. w szpitalu w Międzychodzie. Został pochowany w rodzinnym grobie na cmentarzu parafialnym w Sierakowie, kwatera IX rząd 17-18, obecnie grób już nie istnieje.

Żonaty dwukrotnie. Pierwszy ślub ok 1922 r. z wdową Teresą Stember primo voto Wyrwa, ur. 20 VI 1887 r. w Horst am Emscher k. Gelsenkirchen. Drugi ślub (28 X 1949 r. w Mogilnie) z Heleną Ireną z d. Murawska, ur. 20 III 1906 r. w Trlągu w powiecie inowrocławskim, córką Piotra i Władysławy Murawskich).

Tablica nagrobna z nie istniejącego już grobowca Rodziny Hutków. Uratowana od zniszczenia i przechowywana przez Jarosława T. Łożyńskiego.

Źródła : APP, zesp.1945, syg.46, k.196, zesp.1945, sy.47, k.7; Nr 0-66465, syg.292, k.28; Nr 0-6645, syg.292, k.37; APP oddział w Gnieźnie zesp.63, syg.322; WBH szufladka HUBI-IDZI; USC Mogilno Księga Ślubów akt 63/1949; USC Mogilno Wschód Księga Urodzeń akt 27/1906; USC Międzychód Księga Zgonów akt 51/1961; Orędownik Urzędowy dla Powiatu Międzychodzkiego 25 IX 1924, R.5, nr.45, s.6;  28 II 1924  R.V, Nr. 11, s.5; 19 IV 1928 R.IX, Nr.19, s.4; 2 V 1928 R.IX, Nr.21, s.2; R. 9, nr 21, 2 V 1928, s. 2; SZH kwiecień 2015, Nr. 13, s. 177-178; SZH maj 2017 , Nr. 17, s.179; W. Łęcki Kamionna w dolinie Kamionki Kamionna 2011; Junak, 3 II 1929, R.1(10), Nr 4, s. 16; Kurjer Poznański, R.18, nr 188, 21 VIII 1923, s. 14; R.18, nr 191 24 VIII 1923, s. 15; R.20, nr 175, 31 VII 1925, s. 16; R.20, nr 337, 3 XII 1925, s. 12; R.29, nr 182, 24 IV 1934, s. 6; Dziennik Poznański, R. 56, nr 257, 4 XII 1914, s. 5; Polska Zbrojna, R.9, nr 30 (30 stycznia 1929), s. 7; Statystyka Mleczarstwa w Wielkopolsce i Spis Mleczarń za rok 1926, s. 33; (…) za rok 1928, s. 50; dokumenty ze zbioru Ryszarda Jaskuły; zdjęcie ze zbioru Jerzego Stefańskiego; des.genealogy.net (d.28 XII 2020 r.).

Witold Borowski, Roman Chalasz©2021

Przygotowując biogramy bojowników o niepodległość Polski związanych z powiatem międzychodzkim przybliżamy Państwu losy bliskich, sąsiadów – obywateli. Losy wielu zwyczajnych bohaterów pokryła  gruba patyna zapomnienia, spod której, mimo poszukiwań i badań niewiele jesteśmy wstanie wydobyć. Wielu innych zapisało się jednak na trwałe w pamięci społecznej. Chociaż zdobyli sobie szacunek współobywateli, a ich dzieła życiowe po dziś dzień są elementem naszej codzienności oni sami nie są wcale aż tak dobrze znani jakby się wydawało. Dzięki benedyktyńskiej pracy Witka Borowskiego możemy dzisiaj zaprezentować sylwetkę szkockiego szlachcica, urodzonego w Polsce, wychowanego w Rosji, wielkiego polskiego patrioty, „przyszywanego” sierakowianina, który zdobył serca mieszkańców miasta dzięki miłości do koni – Stanisława Hay. Biogram powstał dzięki zasobom biblioteki Janusza Kowalskiego. Jest także owocem przyjacielskiej współpracy twórców Wielkiego Almanachu Powstańców Wielkopolskich i Bojowników Niepodległości Ziemi Sierakowsko – Międzychodzkiej 1918-1921 i Towarzystwa Miłośników Ziemi Sierakowskiej w osobie jego prezesa Ryszarda Jaskuły, który udostępnił swoje zbiory. Zapewne w jeszcze niejednej, nieznanej nam niestety z lokalizacji szufladzie, spoczywają zdjęcia i dokumenty, których poznanie wzbogaciło by naszą wiedzę o faktu równie sensacyjne i ciekawe co te z poniższego biogramu. Może warto do nich zajrzeć ?

Stanisław Hay.

Hay Stanisław (1898-1972)

Urodził się 6 I 1898 r. w Ostaszewiźnie w powiecie siedleckim. Był synem Piotra Hay of Rannes i Wandy z d. Kuczyńska. W żyłach Stanisława płynęła krew szkocko-polska. Jego Ojciec był Szkotem spod Aberdeen, z północnych terenów Szkocji, krainy rozległych wrzosowisk smaganych wiatrami. Ukończył Wydział Rolny Uniwersytetu w Halle (Cesarstwo Niemieckie).

Herb rodzinny Hay.

Na tereny Podlasia przybył ściągnięty przez swoich wujów pracujących w Zakładach Lniarskich w Żyrardowie. Po ślubie z Wandą Kuczyńską pochodzącą z rodziny ziemiańskiej, zakupił majątek w Rosji aż pod Smoleńskiem. Tam też Stanisław spędził swoje młodzieńcze lata, ukończył gimnazjum w Smoleńsku. Jak wspominała jego córka Krystyna, przed Rewolucją Październikową 1917 r. w Rosji, ojciec biegał na nartach po polach i pagórkach w ojcowskich lasach w okolicy Katynia. Rewolucja w Rosji zmieniła wszystko. Rodzice Stanisława musieli zostawić swój majątek, przyjechali na tereny odradzającej się Polski. Piotr zdążył sprzedać stado krów a pieniądze uzyskane ze sprzedaży ulokował w smoleńskim banku. Jego żona biżuterię zdeponowała w sejfie tegoż samego banku, do Polski przyjechała z kluczykiem…

Synowie Piotra i Wandy, Stanisław oraz jego bracia Jakub i Jan poszli walczyć o odradzającą się Polskę. Wstąpili do tworzonego w 1917 r. w Rosji I Korpusu Polskiego dowodzonego przez generała porucznika Armii Imperium Rosyjskiego Józefa Dowbora-Muśnickiego, późniejszego naczelnego dowódcę Sił Zbrojnych Polski w latach 1918-1919. Pod koniec stycznia1918 r. Stanisław brał udział w walkach z oddziałami Gwardii Czerwonej pod Bobrujskiem, zakończonych zdobyciem twierdzy Bobrujsk obsadzonej siedmiotysięczną załogą bolszewicką dn. 29 I 1918 r. Następnie uczestniczył w zwycięskim boju o Miński Litewski zdobyty przez Korpus 19 II 1918 r. Jego brat Jakub poległ na placu boju, brat Jan został w późniejszym czasie profesorem SGGW w Warszawie.  Po zawarciu traktatu brzeskiego dn.3 III 1918 r. i likwidacji Korpusu przez władze niemieckie, Stanisław wraz z innymi żołnierzami Korpusu przybył w lipcu 1918 r. do Warszawy. Jesienią 1918 r. włączył się w organizację oddziałów Wojska Polskiego. W latach 1919-1920 w szeregach Wojska Polskiego walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Według wspomnień córki, ojciec po walkach z bolszewikami w latach 1919-1920 umiał szyć, reperować buty, przerabiać futra.

Kartoteka Medalu Niepodległości. Zbiory Centralnego Archiwum Wojskowego.

Zdemobilizowany, Stanisław rozpoczął studia w warszawskiej SGGW, które ukończył z powodzeniem w 1925 r. uzyskując tytuł inżyniera rolnika. Będąc studentem SGGW dorabiał sobie jako strażnik w Mennicy Państwowej. W czasie studiów od 1922 r. był  praktykantem w stadninie w Janowie Podlaskim, gdzie w tym czasie administratorem był jego ojciec. Praktyki w tej stadninie kontynuował w roku 1923, aż do połowy roku 1924. Dn. 1 VII 1924 r. rozpoczął pracę w PSO Bogusławice, gdzie niebawem uzyskał nominację na zastępcę kierownika stada Tadeusza Nosarzewskiego. W 1928 r. założył rodzinę, zawarł związek małżeński. Po ślubie, jeszcze w 1928 r. został przeniesiony do PSO w Łącku, gdzie również objął stanowisko zastępcy kierownika stada Kazimierza Prądzyńskiego. Pracując w Łącku wykazywał się ponadprzeciętnymi zdolnościami organizacyjnymi i znajomością hodowli koni. Dlatego też po niespełna dwóch latach pracy w Łącku, 1 VII 1930 r. Ministerstwo Rolnictwa mianowało Stanisława Haya mającego już ośmioletnie doświadczenie w pracy w stadninach i stadach ogierów, kierownikiem nowo tworzonego właśnie PSO w Białce, w województwie lubelskim. Jako iż było to stado tworzone zupełnie od nowa, od podstaw, postawiono przed nim bardzo odpowiedzialne zadanie, z którego wywiązał się doskonale. Tworząc zręby hodowlane, bazę genetyczną stada w Białce, podejmował decyzje o zakupie koni w Wielkopolsce, na torze wyścigów konnych na Służewcu, na wystawach rolniczo-hodowlanych. Do Białki trafiały konie z Janowa Podlaskiego i z Sądowej Wiszni pod Lwowem.

Hay Stanisław. Sieraków 1937 r. z żoną i córką Krystyną. Zbiory Witolda Borowskiego.

Kiedy wiosną 1934 r. pojawił się wakat na stanowisku kierownika PSO w Sierakowie, Ministerstwo Rolnictwa po raz kolejny zdecydowało o zmianie miejsca zamieszkania Stanisława i jego rodziny. Został mianowany kierownikiem PSO Sieraków. Jak wspominała córka, rodzice opuszczali Białkę z żalem, zaprzyjaźnieni z ludźmi, czuli się tam wyjątkowo dobrze. Stanisław Hay nie mógł wtedy przypuszczać, że za kilka lat wróci do Białki w dramatycznych okolicznościach. Sieraków i cały okręg poznański stanowiły wtedy ośrodek bardzo intensywnej hodowli koni rolniczych, remontowych na potrzeby wojskowe oraz ogierów dla stad państwowych i prywatnych. Ministerstwu Rolnictwa zależało aby posadę w Sierakowie objęła osoba nie tylko o dużej znajomości hodowli koni, ale też potrafiąca pozytywnie oddziaływać na hodowców, zachęcająca ich do współpracy i udzielająca fachowej pomocy. Stanisław Hay spełniał te oczekiwania doskonale. Do tego momentu jego kariery zawodowej, przyzwyczaił się do angloarabów i ogierów pełnej krwi. Konie poznańskie stanowiły dla niego pewne novum. Szybko jednak przyzwyczaił się do nich i docenił ich wartość. W okresie tym ściśle współpracował z Poznańskim Związkiem Hodowli Koni. Praca w PSO Sieraków, w sławnym, najstarszym stadzie ogierów Polsce, stanowiła dla Stanisława Haya zaszczyt. 25 X 1938 r. gościł z wizytą w stadzie Prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego. Wszystko układało się pomyślnie do 1 IX 1939 r. Po napaści Niemiec hitlerowskich na Polskę, sierakowskie stado na polecenie władz zostało ewakuowane na wschód, pomaszerowało na Wołyń. Jednakże po agresji sowieckiej17 IX 1939 r. ponownie ruszyło z Wołynia w kierunku zachodnim. W efekcie Stanisław Hay z sierakowskimi ogierami znalazł się w Białce. Po pięciu latach z okładem, w dramatycznych okolicznościach trafił do miejsca, które opuścił wiosną 1934 r. Wkrótce dołączyły do niego żona z córką, które po wybuchu wojny schroniły się w Warszawie u Marii Milbrat, teściowej Stanisława. W Białce pozostał przez cały okres okupacji hitlerowskiej w latach 1939-1944. Rzecz oczywista nie pełnił funkcji kierownika stada. W miarę możliwości starał się być niezależny do Niemców, pracował jako polski fachowiec, doradca niemieckiego komendanta Bissingera, który nie był hodowcą. Niemcy zachowywali się przyzwoicie, choć wiedzieli doskonale kim był Stanisław Hay. Sprzyjało mu to, iż szef niemieckiej hodowli koni doktor Gustaw Rau nienawidził faszyzmu i był dobrym znajomym, a nawet przyjacielem Stanisława. Przebywając w Białce, Stanisław Hay 29 III 1940 r. wystawił wzorową opinię masztalerzowi z sierakowskiego stada, a zarazem powstańcowi Janowi Kazusiowi wysiedlonemu do Guzowa, którego z kolei niemiecki zarządca sierakowskiego stada major Siegfried von Sydov zamierzał sprowadzić z powrotem do Sierakowa. Podczas pobytu w Białce kontaktował się z oddziałami Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. Na jego polecenie do lasu wożono żywność, w zamian partyzanci nie atakowali stada. W obliczu nadciągającego frontu, w 1944 r. Niemcy ewakuowali stado. Konie przez Bogusławice wywieziono do Torgau i Traventall w Niemczech. Stanisław pozostał na miejscu, nie opuścił Białki. Samorzutnie zaczął kierować stadem, szukał koni. Oficjalnie został mianowany kierownikiem PSO Białka przez PKWN 1 VIII 1944 r. Po spotkaniu z młodszym bratem Wincentego Witosa Andrzejem, został pełnomocnikiem do spraw organizacji stadnin i stad ogierów w Wielkopolsce, na Śląsku i Pomorzu. Zajął się też stadniną w Janowie Podlaskim.

Jeszcze w trakcie działań wojennych, jechał z polskimi żołnierzami na zachód. Dotarł do Sierakowa kiedy Niemcy bronili się jeszcze w Poznaniu. Wkrótce ponownie został kierownikiem PSO w Sierakowie. 1 V 1945 r. Ministerstwo Rolnictwa powierzyło mu organizacje Państwowych Zakładów Chowu Koni na terenie Poznańskiego mianując go jednocześnie kierownikiem PSO Sieraków.  Zajął się gorliwie nowym wyzwaniem. W trudnych powojennych warunkach, wspólnie z pracownikami Wydziału Chowu Koni przejmował określone gospodarstwa rolne tworząc w nich stadniny państwowe. Jeździł po tzw. Ziemiach Odzyskanych zbierając ocalałe konie nadające się do hodowli. Miał udział w organizacji państwowych stadnin w Racocie, Posadowie, Pępowie, Gogolewie, Kobylnikach, Modrzu, Konarzewie, Iwnie, Mieczownicy i Nieświastowie oraz stad ogierów w Sierakowie, Gnieźnie i Starogardzie. Wkrótce został mianowany Inspektorem PZChK na okręg poznański. W 1947 r. został przez Ministerstwo Rolnictwa wysłany do Francji celem zakupu dla PZChK materiału zarodowego. Jak zwykle, z zadania wywiązał się wzorowo sprowadzając do kraju cenny materiał zarodowy, stanowiący podwalinę założonej anglo-arabskiej stadniny koni w Pruchnej na Śląsku. W 1948 r. we Wrocławiu, organizował dział koni na pierwszej po wojnie dużej wystawie rolniczej.

Hay Stanisław. Sieraków koniec lat 40 tych.Czwarty od lewej. Zbiory Witolda Borowskiego.

Był głęboko związany z Polską, walczył o jej niepodległość. Czuł się Wielkopolaninem, choć w jego żyłach płynęła też szkocka krew. Mógł wyjechać do Anglii, gdzie mieszkała jego rodzina. Hrabina Mycielska przysłała do niego kuriera z prośbą, aby poprowadził w Anglii hodowlę jej kuzyna. Nie skorzystał z intratnej propozycji, wybrał polską hodowlę. Dlatego bardzo głęboko przeżył w 1952 r. odsunięcie go ze stanowiska w Sierakowie. Szalał stalinowski terror, człowiek o takim pochodzeniu jak Stanisław Hay nie mógł zajmować kierowniczego stanowiska. Jakiś aparatczyk w Warszawie skompromitował się pisząc, że Stanisław Hay jest angielskim lordem. Szkot z krwi angielskim lordem…Zwolniony z Sierakowa przeprowadził się do Gniezna. Dojeżdżał do pracy w Poznaniu jako inspektor hodowli koni, działacz i wieloletni prezes Poznańskiego Związku Hodowców Koni. W 1966 r. wspólnie z Romualdem Wołkowińskim napisał książkę „Stadnina koni Racot”. Krótko przed swoją chorobą, w roku 1971 napisał dla Konia Polskiego artykuł „75- lecie Poznańskiego Związku Hodowców Koni”.

Miał duże poczucie humoru. Jak wspominała córka, ojciec opowiadał, że jako oficer Wojska Polskiego odegrał historyczną rolę pomagając wsiąść do powozu Pani Premierowej – Helenie Paderewskiej, odbierał też wręczane jej bukiety. Innym razem, kiedy w 1937 r. wspólnie z polskimi hodowcami zwiedzał słynną Państwową Stadninę Koni w Trakenach (Prusy Wschodnie), stanął na środku placu i powiedział „Kiedy Niemcy oddadzą nam Prusy Wschodnie, to zostanę w Trakenach dyrektorem. Ten dach budynku dyrekcji jednak przerobię”. Po salwie śmiechu jaką wywołała jego wypowiedź, podszedł zaciekawiony dyrektor stadniny pytając w czym rzecz. Stanisław odparł, że dach budynku dyrekcji warto zmienić. Dyrektor skinął potakująco głową. Był prawdziwym demokratą, kochał konie, ludzi i drzewa. W Białce założył piękny park, jednak jego ukochanym parkiem był ten w PSO Sieraków. W życiu kierował się określonymi zasadami. Choć jego córka jeździła konno, wieczorami wchodziła z ojcem do stajen, to jednak jako dziecku zabraniał jej samodzielnego przekraczania progu stajni. Mawiał, że gdy zrobi to córka dyrektora, takie samo prawo będą miały dzieci wszystkich masztalerzy, a to byłoby niewskazane.

Jerzy Grabowski (1928 – 1975) Gniezno, cmentarz św. Piotra i Pawła in Gniezno, gnieźnieński, wielkopolskie. BillionGraves

Zmarł po długiej chorobie 13 III 1972 r. w Kwidzynie. Spoczął na cmentarzu św. Piotra i Pawła w Gnieźnie.

Żonaty ( ślub w 1928 r.) z Aleksandrą z d. Milbrat ( ur. 1899 r. zm. 1976 r.). Dzieci : Krystyna Grabowska, żona trenera kadry olimpijskiej WKKW na olimpiadzie w Monachium 1972 r. ( ur.1929 r. zm. 2017 r.).

Odznaczenia : Medal Niepodległości (27 VI 1938 r.)

Źródła : WBH szufladka HARN-HEIN; W. Duński „Konno po sławę” Leksykon jeździectwa polskiego Warszawa 2012, s. 440-443 na podstawie wspomnień córki Krystyny Grabowskiej; W. Pruski „Wspomnienie o mgr .inż. St. Hay”; S. Hay R. Wołkowiński „Stadnina koni Racot” Warszawa 1966; S. Hay „75-lecie Poznańskiego Związku Hodowców Koni” Koń Polski Nr. 4, 1971 r.

©2020 Witold Borowski, Roman Chalasz

Nie znaleziono żadnych wpisów.

Po niemal 6 latach pracy nad „Wielkim Almanachem Powstańców Wielkopolskich i Bojowników Niepodległości Ziemi Sierakowski Międzychodzkiej 1918-1921” byliśmy niemal pewni, że lista bohaterów jest już prawie kompletna. Tymczasem kolejne tropy i ich drobiazgowe badanie wykonane przez Witka Borowskiego odsłoniły przed nami kilkudziesięciu zapomnianych bohaterów. Wielu z nich to postacie nieomal sztandarowe. Potomkowie wielu z nich żyją wśród nas. Rodziny innych często od dziesięcioleci nie mają już nic wspólnego z naszą okolicą. Jednak zapisy w metrykach pozostały. To Nasi bohaterowie. Wielcy sierakowianie i międzychodzianie. Obywatele Kwilcza, Chrzypska Wielkiego i dziesiątek innych, czasami już nawet z nazwy zapomnianych wsi w naszym powiecie. Nasi ziomkowie. Między nimi lekarz, który niósł pomoc pierwszym ofiarom Powstania Wielkopolskiego i bohater podziemnej walki z czasów II wojny poległy w Powstaniu Warszawskim. Cześć jego pamięci.

Jawiński Ryszard Henryk

Ryszard Jawiński w mundurze oficerskim. Zdjęcia ze zbiorów Muzeum Regionalnego im. Dzieci Wrzesińskich we Wrześni.

Urodził się 30 XI 1891 r. w Sierakowie. Był synem urzędnika pocztowego Adolfa Jawińskiego (niekiedy podawane jest także imię Ferdynand, zm. 1939) i Katarzyny. Od 1902 uczęszczał do szkół średnich w Poznaniu, gdzie w Gimnazjum Marii Magdaleny otrzymał świadectwo dojrzałości. W latach 1912-1914 studiował medycynę w Lipsku. W okresie studiów należał do tajnej organizacji młodzieży akademickiej „Grupa Narodowa”. Pod kierownictwem byłego instruktora wyszkolenia wojskowego, następnie płk. Leona Strehla, (późniejszego szefa sanitarnego DOK VIII w Poznaniu), odbywał ćwiczenia bojowe. Udzielał także lekcji języka polskiego i historii Polakom mieszkającym w Lipsku. Od 28 VIII 1914 r. służył w wojsku niemieckim aż do końca wojny. Cały ten czas był na froncie zachodnim. W październiku 1918 r. nie powrócił po urlopie do swej jednostki frontowej. Wstąpił 17 XI 1918 r. do Polskiej Organizacji Wojskowej i zaangażował się w pracę niepodległościową. W szeregach powstańczych znalazł się już pierwszego dnia walk. Początkowo był jedynym lekarzem wojskowym.

Leon Prauziński. Szturm na Prezydium Policji. Domena publiczna.

To on 27 XII 1918 r. pod ogniem niemieckich karabinów maszynowych, strzelających z balkonu I piętra kawiarni „Esplanade”, udzielał pierwszej pomocy lekarskiej pierwszym ofiarom powstania – sześciu rannym powstańcom, wśród nich był Franciszek Ratajczak – pierwsza ofiara śmiertelna walk powstańczych w Poznaniu. W organizującej się służbie sanitarnej powstania otrzymał przydział do Szpitala Fortecznego nr 18 w Poznaniu. Od 16 III 1919 r. do 5 IV 1920 r. był na froncie w składzie III baonu 3 Pułku Strzelców Wielkopolskich. Przez 3 miesiące kontynuował studia na Uniwersytecie Lwowskim. Walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Od 5 VII 1920 do 29 IX 1920 r. (nadal na froncie) służył w Szpitalu Polowym nr 702, następnie w 58 Pułku Piechoty. W jednostkach frontowych pozostawał do 15 III 1921r. Następnie otrzymał kolejno przydziały do Kompanii Zapasowej Sanitarnej Nr 7 (do 15 III 1921), później do 14. Pułku Artylerii Ciężkiej (do 20 V 1921), a następnie do Okręgowego Szpitala w Ostrowie Wielkopolskim (do 28 VI 1921). W związku z walkami Powstania Śląskiego został oddelegowany do Obozu Górnoślązaków w Jarocinie (do 27 VII 1921). Kolejnym przydziałem był 14. Dywizjon Artylerii Ciężkiej (do 14 XII 1921). Od 15 XII 1921, został odkomenderowany z 58. Pułku Piechoty, gdzie pełnił służbę jako podlekarz. Szybko awansował. W 1923 r. służy już w randze kapitana. Jednocześnie, do 1 VII 1925 r. kontynuował studia lekarskie na Uniwersytecie Poznańskim, a 31 III 1927 r. uzyskał dyplom doktora wszech nauk lekarskich. Prawo praktyki lekarskiej nr 790 otrzymał w Urzędzie Wojewódzkim w Poznaniu (19 I 1928). Od lipca 1925 miał kolejno przydział do 17. Pułku Artylerii Polowej, do Szpitala Rejonowego w Gnieźnie i do 7 Szpitala Okręgowego w Poznaniu (do 25 IV 1927). Po dyplomie został skierowany do 55. Pułku Piechoty, a 18 X 1927 r. przeniesiony do 69. Pułku Piechoty. W jego opinii z 1927 r. wpisano: Charakter stały, wyrobiony, wysokie poczucie honoru i godności własnej. Obowiązkowy, pilny i szczery. Lojalny, zdyscyplinowany i taktowny. Bardzo dbały o żołnierzy. Fizycznie bardzo dobrze rozwinięty, wytrzymały. Bardzo inteligentny i sprytny. Bardzo dobry organizator Bardzo dobrze kieruje podwładnymi. Bardzo duża inicjatywa, energiczny, stanowczy i pewny siebie. Wychowawca i wykładowca bardzo dobry.

Orędownik-Wrzesiński-1931.12.22-R.13-Nr149-s.-3

Ogromne niedostatki wykwalifikowanych lekarzy powodowały, że często pracowali oni w wielu miejscach. Był lekarzem więziennym w Gnieźnie i we Wrześni, gdzie był również kierownikiem Poradni Przeciwgruźliczej i Przeciwjagliczej oraz kierownikiem Ośrodka Zdrowia. Przyjmował także w Garnizonowej Izbie Chorych w Gnieźnie. Bardzo angażował się w profilaktykę zdrowotną. Był między innymi przewodniczącym komitetu organizacyjnego tygodnia przeciwgruźliczego w Gnieźnie w 1929 roku. Mieszkał wówczas w Gnieźnie przy ul. Św. Jana 9. W 1931 r. awansował do stopnia majora. Pod koniec tego roku przeprowadził się do Wrześni i zamieszkał przy ul. Poznańskiej 4, gdzie prowadził również praktykę prywatną. Wspierał rozwój lokalnego sportu jako lekarz na zawodach sportowych. Z przekonań politycznych silnie pro piłsudczykowski. Zasiadał na przykład w  komitecie obchodów imienin marszałka (1934).  Zaangażowanie w sprawy edukacji pro zdrowotnej zaowocowało wybraniem go w 1934 r. w skład Zarządu Powiatowego Polskiego Czerwonego Krzyża we Wrześni. Dwa lata później (1936) został wybrany wice prezesem zarządu oddziału powiatowego PCK. Był także miłośnikiem gór, często odwiedzającym Zakopane. Znał języki niemiecki, francuski i łacinę. Od 1936 r. wykazywany był jako lekarz ogólny we Wrześni. Przed wybuchem II wojny światowej zajmował stanowisko starszego lekarza w 68. Pułku Piechoty, podporządkowanym operacyjnie 17. Dywizji Piechoty (Wielkopolskiej).

W kampanii wrześniowej był szefem sanitarnym dywizji. Uczestniczył w odwrocie na szlaku wiodącym z Wielkopolski nad Bzurę. W nocy z 8 na 9 września oddziały pułku doszły bez większych strat w rejon zgrupowania gen. Kutrzeby. Po południu pułk wszedł do walki wraz z innymi jednostkami Armii „Poznań” w rejonie Łęczyca – Piątek. Uderzenie gen. Kutrzeby na lewe skrzydło nacierającej armii niemieckiej kompletnie ją zaskoczyło i odrzuciło nieprzyjaciela. Wieczorem pułk zajął wyznaczoną mu jako kierunek natarcia Górę św. Małgorzaty. 10 września pułk kontynuował pościg za nieprzyjacielem. Z marszu zajął Małachowice. 11 września poniósł znaczne straty w wyniku ponawiających się kontruderzeń niemieckich. W nocy z 12 na 13 września na rozkaz gen. Kutrzeby pułk przerwał natarcie i rozpoczął odejście na północny brzeg Bzury, a stamtąd – w ogólnym kierunku operacyjnym na Warszawę. W dniach 17 i 18 września pułk dostał się w okrążenie w rejonie Puszczy Kampinoskiej i poniósł ciężkie straty, głównie od ognia artyleryjskiego i zmasowanych nalotów. Dywizja przestała istnieć jako zwarta jednostka. 23 września ocalałe pododdziały przebiły się do Warszawy i zostały włączone do broniących się tam jednostek. Poznaniacy bronili stolicy aż do jej kapitulacji 28 września 1939. W ich szeregach niezmordowany lekarz rodem z Sierakowa.

Komendantura szpitala Ujazdowskiego w-Warszawie. Fotopolska.eu

Już następnego dnia po kapitulacji (29 IX 1939 r.) podjął pracę na I Oddziale Chirurgicznym Szpitala Ujazdowskiego w Warszawie. Obcy w Warszawie otrzymał od Izby Lekarskiej Warszawsko-Białostockiej pomoc na osiedlenie się i praktykę w Warszawie (14 IV 1940 r.). Został kierownikiem Izby Przyjęć Szpitala Ujazdowskiego. 13 IX 1940 r. wypełnił ankietę Izby Lekarskiej. W marcu 1944 r. był lekarzem fabrycznym i lekarzem zaufania w Zakładach Philipsa przy ul. Karolkowej 32/44.

Jawiński Ryszard – auswais. Ze zbiorów Muzeum Regionalnego im. Dzieci Wrzesińskich we Wrześni.

W tym czasie mieszkał przy ul. Rakowieckiej 5. Jego aktywność w strukturach Polskiego Państwa podziemnego  jest nieznana. Wiadomo, że uczestniczył w Powstaniu Warszawskim – jednak brak informacji na temat jego przydziału. Leczył i opatrywał rannych w dzielnicy Śródmieście Południe. Zginął na ul. Jaworzyńskiej 11. Według innej wersji poległ 30 IX 1944 r. przy ul. Polnej 36 w nieznanych okolicznościach. Został pochowany we wspólnej mogile. Po ekshumacji jego szczątki pochowano na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

W 1928 roku ożenił się z Ewą Marią Bracką (ur. 12 VIII 1899). Małżonkowie nie mieli dzieci.

Odznaczenia Ryszarda Jawińskiego.

Odznaczenia: Krzyż Polskiej Organizacji Wojskowej (23 X 1919); Krzyż Walecznych (nr 3379/V), Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918-1921 (nr 17/ /28), Medal Dziesięciolecia Odrodzenia Polski (nr 22/28), brązowy Medal za Długoletnią Służbę (nr 99/38), Wielkopolski Krzyż Powstańczy (pośmiertnie URP nr 12.31-0.1063 z dnia 31 XII 1958). Miał także prawo do noszenia Odznaki Centrum Wyszkolenia Sanitarnego. Jego wniosek o nadanie Medalu Niepodległości odrzucono 12 VI 1935 r.

Źródła: Basiński J., Organizacja i znaczenie służby sanitarno-medycznej w przebiegu powstania wielkopolskiego i organizacja Wojska Wielkopolskiego 1918-1919, Koszalin 2010, s. 169; „Tygodnik Urzędowy Naczelnej Rady Ludowej” 1919, nr 1-10; “Tygodnik Urzędowy” 1919, nr 1-72; Rocznik Oficerski 1924, s. 1078, 1109; Rocznik Oficerski 1923, s. 313, 1185; 1226; Dziennik Personalny R.3, nr 10 (30 kwietnia 1922), s. 18; Dziennik Personalny R.5, nr 83 (24 sierpnia 1924), s. 3; Lista starszeństwa oficerów zawodowych. Warszawa 1922. s. 324, 447; Lista starszeństwa oficerów zawodowych Korpusu Sanitarnego. Warszawa 1930. s. 21; Lista starszeństwa oficerów zawodowych korpusu sanitarnego. Warszawa 1927; s. 18; Dziennik Personalny R.11, nr 16 (3 grudnia 1930), s. 5; „Ku Chwale Ojczyzny”: gazeta dla żołnierzy Wojsk Polskich R. 1, nr 27 (29 października 1919), s. 14; Kurjer Poznański R. 24 , nr 540 (21 listopada 1929), s. 7; Kurjer Poznański R. 27, nr 217 (13 maja 1932), s. 7; Nowiny Lekarskie. 1928 R.40 nr15, s. 25; Orędownik Wrzesiński 1931.12.22 R.13 Nr149, s. 3; Orędownik Wrzesiński 1933.12.28 R.15 Nr150, s. 2; Orędownik Wrzesiński 1934.03.15 R.16 Nr31, s. 1; Orędownik Wrzesiński 1936.04.28 R.18 Nr48, s. 3; Muzeum Powstania Warszawskiego, Archiwum Państwowe m. st. Warszawy – listy ekshumowanych; Gliński Jan Bohdan, Słownik biograficzny lekarzy i farmaceutów ofiar drugiej wojny światowej t. 3, Wrocław, 2003; Włodzimierz Witczak, Wrześniowe drogi 702. Szpitala Polowego 17. Dywizji Piechoty Armii “Poznań” we wspomnieniach farmaceuty i lekarza, Acta Medicorum Polonorum 1, 2011, s. 127-128; Zdjęcia ze zbiorów Muzeum Regionalnego im. Dzieci Wrzesińskich we Wrześni.

Roman Chalasz©2020

W przygotowaniu.

Urodził się 25 listopada 1900 r. w Śremie (powiat Międzychód). Syn Marcina i Nepomuceny z domu Gumna.

Ukończył 4 klasy szkoły powszechnej, do której uczęszczał w Kurnatowicach. Po ukończeniu szkoły pracował w gospodarstwie ojca. Pod koniec I wojny światowej został powołany do armii niemieckiej. Dziadek opowiadał (relacja Pani Ewy Kozłowskiej z Sierakowa wnuczki naszego bohatera) byli w niemieckim wojsku w Poznaniu i jak przyjechał Paderewski to był impuls do dezercji. Niemcy się wystraszyli, myśmy zdobyli magazyny z bronią. Niemieccy oficerowie pouciekali i wtedy my z wyposażeniem, bronią i w mundurach wróciliśmy do domu. Któryś z Michałków i Józef Biniaś chodzili od domu do domu i spisywali tych co uciekli z wojska z bronią. Tak powstał nasz oddział ochotniczy. W uzasadnieniu do Uchwały Rady Państwa o nadaniu Wielkopolskiego Krzyża Powstańczego znajdujemy lakoniczne sformułowanie: (…) brał czynny udział w Powstaniu Wlkp. z bronią w ręku na odcinku Sieraków – Kamionna – Sępolno. Po zwolnieniu z wojska pracuje w gospodarstwie rolnym. W powstaniu walczyli także jego bracia Wojciech i Jan.

Jego nazwisko wymieniane pośród szeregowców szczególnie wyróżniających się w pracy wywiadowczej na obszarach zajętych przez wroga. Po reorganizacji oddziałów powstańczych służył w 7. Pułku Strzelców Wielkopolskich, a od 1920 roku w szeregach 61. Pułku Piechoty Wielkopolskiej.

Knopowski Andrzej Legitymacja Krzyża Virtuti Militari
Knopowski (Knopp) Andrzej

Dziadek opowiadał (relacja wnuczki Ewy Kozłowskiej): w czasie natarcia kozaków na polską linię obrony front został przez nich przerwany. Schował się w krzakach w jakimś jarze czy rowie wraz z karabinem maszynowym, który obsługiwał. Jak mówił nad głową przeskakiwali mu konni kozacy. Siedząc w ukryciu przeczekał aż do oddalenia się przeciwnika. Następnie stale się ukrywając podążał za śladami przesuwającego się frontu. Tak szedł z karabinem maszynowym na plecach przez dwa dni. W końcu dotarł do polskich pododdziałów wywołując powszechne zdziwienie. Został już bowiem uznany za zaginionego. Wobec faktu nie porzucenia broni pomimo zagrożenia życia i wycofania się w pełnym uzbrojeniu, przedarciu się w dwu dniowym marszu przez tereny zajęte przez wroga oraz dodarcia do pododdziału z tak cennym orężem został na polu 29 września 1920 roku odznaczony przez dowódcę armii Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari V klasy, w zestawieniu odznaczonych wymieniany ze stopniem starszy szeregowy. Był jednym z 31 Kawalerów Virtuti Militari w całym Pułku w grupie pomiędzy 13 szeregowymi żołnierzami. Został zwolniony z wojska 20 czerwca 1921 roku. Powrócił w rodzinne strony i początkowo pracował na gospodarstwie ojca.

Całe życie zawodowe był rolnikiem. W 1925 roku rozpoczął samodzielne gospodarowanie na 10 ha gospodarstwie w Grobi koło Sierakowa. Kupił je na preferencyjnych warunkach jako osadnik wojskowy od Okręgowego Urzędu Ziemskiego w Poznaniu, po obywatelach kresów optujących za Niemcami, którzy opuścili Polskę. Był członkiem Związku Weteranów Powstań Narodowych Rzeczpospolitej Polskiej. Aktywnie uczestniczył w działaniach Bractwa Kurkowego w Sierakowie, był jego członkiem. Wystrzelał godność Króla Kurkowego. Zgodnie z dekretem prezydenta pobierał aż do 1939 roku specjalne świadczenie pieniężne dla Kawalerów VM w wysokości 300 złotych. Był prawdziwym patriotą również na niwie ekonomicznej – subskrybował Pożyczkę Narodową.

Knopowski Andrzej -pokwitowanie pożyczki narodowej

W 1939 roku, 27 sierpnia zmobilizowany do policji pomocniczej. Wraz z pododdziałem do którego został wcielony uciekał na wschód. Próbując uniknąć represji na wschodzie i oddać się do niewoli niemieckiej, którą wolał od sowieckiej, pozbył się dokumentów. Jak opowiadał: książeczkę wojskową i legitymację krzyża VM utopił w wychodku. Niemiecka administracja wystawiła mu na podstawie przesłuchania dokumenty podróży i z nimi wrócił do Grobi unikając internowania w obozie jenieckim. Wróciwszy do Grobi okazał się rzeczonym zaświadczeniem, które niemiecki już sołtys podarł.

Został wysiedlony wraz z całą rodziną do Niemiec do Osiecka (współcześnie województwo lubuskie).

P – Pole, oznaczenie narodowości polskiej obowiązkowo noszone przez Polaków na robotach w Niemczech w czasie II. wojny światowej

Jak hitlerowcy przystąpili do wysiedlania znając doskonale sąsiadów Niemiec Reschka donosił kto był powstańcem. Wcześniej mieszkał on w małym, dość podłym domku za płotem. Paskudny typ, to on dostał jego ziemię i gospodarkę po wysiedleniu. Ówczesne władze skonfiskowały mundur Andrzeja wraz z odznaczeniami i przeznaczyli do spaleni. Palacz rozpoznawszy odznaczenie w tajemnicy oderwał je od mundury i oddał Andrzejowi.

Po wojnie pozostał w Osiecku na poniemieckim gospodarstwie jeszcze trzy lata. Wówczas – 10 października 1945 roku zmienił nazwisko na Knopowski. Po wojnie był członkiem ZBoWiD koło Sieraków nr ew. 218303. W 1964 roku przekazał gospodarstwo synowi – Marcinowi w zamian za dożywocie. Już jako 70 letni mężczyzna ponownie podjął pracę w SKR w Sierakowie. Mając ponad 70 lat „uciekał” rowerem z Grobii gdzie mieszkał do Sierakowa, żeby wziąć udział w potańcówce majowej (opowiada wnuczka). Ostatnie lata życia spędził w Sierakowie. Awansowany na stopień podporucznika 24 lutego 1972 roku (na dokumencie podpisy Wojciecha Jaruzelskiego i Józefa Cyrankiewicza) ponownie awansowany na podporucznika (sic!) 15 kwietnia 1991 i w końcu na porucznika 11 listopada 1993 r. Po wypadku jakiemu uległ na drodze, podupadłszy na zdrowiu musiał zrezygnować z pracy. Do końca życia oddawał się swojej pasji hodowcy królików i gołębi. Zmarł 12 marca 1993 r. w Sierakowie.

Krzyż Srebrny Virtuti Militari V klasy
Knopowski Andrzej Legitymacja Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski
Knopowski Andrzej Legitymacja Krzyża za Udział w Wojnie 1918-1921
Knopowski Andrzej Legitymacja Wielkopolskiego Krzyża Powstańczego

Żonaty (1 X 1921 r. Sieraków, tego samego dnia brat pani młodej, a świadek na jej ślubie, sierżant Teodor Biniaś także brał ślub) z Martą z domu Biniaś (*8 I 1900; Kurnatowice, córka gospodarza Wojciecha i Teofili z domu Muchajer z Grobi). Tenże Teodor Biniaś to powstaniec wielkopolski, brat znanego Józefa Biniasia (ojciec chrzestny Anny [*18 VII 1922, + 20 XII 1987  w Sierakowie] po mężu  Bartkowiak córka Andrzeja i Marty z domu Biniaś), zamordowanego przez Sowietów w Ostaszkowie. Drugi ze świadków Jan Knopp to brat ojca pana młodego – także powstaniec i kawaler VM. Ze związku Andrzeja i Marty urodziło się dwoje dzieci, mieli jeszcze syna Mariana urodzonego 8 XII 1924.

Knopowski Andrzej mianowanie na podporucznika

Odznaczony: Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari V klasy (nr 937), Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Medalem za Wojnę 1919 – 20, Medalem za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym (U.R.P. nr 08.14-0.726 z dnia 14 VIII 1958), Krzyżem za Wojnę 1918 – 1921 (8 V 1991, 14-91-238 KZW);

Knopowski Andrzej mianowanie na porucznika

Źródła: APP, zesp. 1881, syg.101: Księga urodzeń, k.80; Zdjęcia i dokumenty z archiwum rodzinnego Pani Ewy Kozłowskiej z Sierakowa; Sierakowskie Zeszyty Historyczne 2009, nr 3 [Zeszyt poświęcony Powstaniu Wielkopolskiemu]; WTG Gniazdo Lista odznaczonych Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym; Archiwum Prezydenta RP, Nominacje na stopień oficerski. Uchwała W 4/72; powstancywielkopolscy.pl (d.20 II 2020); Łukomski G., Polak B., Suchcitz A.; Kawalerowie Virtuti Militari 1792-1945, Wykazy Odznaczonych za czyny z lat 1863-1864, 1914-1945, Koszalin 1997, s.189;

Tydzień Międzychodzko-Sierakowski, 27 grudnia 2017, Chalasz Roman, Trzech braci Knopp. Trzej powstańcy. Dwa Krzyże Virtuti; Archiwa rodzinne udostępnione przez wnuczkę Ewę Kozłowską;

Urodził się 23 kwietnia 1899 r. w Śremie w powiecie międzychodzkim. Był synem Marcina i Nepomuceny z domu Gumna. W czasie I wojny światowej służył w szeregach armii niemieckiej. Do Powstania Wielkopolskiego przystąpił od pierwszego dnia walk w Sierakowie. Brał czynny udział z bronią w ręku w Powstaniu Wielkopolskim od dnia 7.01.1919 r. w pułku artylerii pod dow. płk. Knapowskiego (!! – Chłąpowskiego) i walczył na froncie Międzychód – Sieraków – Kolno – Kamionna. Po zakończeniu Powstania Wlkp., wstąpił bezpośrednio do WP i służył w nim do 1922 r. Był członkiem koła Związek Powstańców Wielkopolskich w Dusznikach. Był także członkiem Związku Weteranów Powstań Narodowych Rzeczypospolitej Polskiej.

Knopowski Wojciech ze swoją drugą małżonką w czasie ceremonii ślubnej.

Do wybuchu II wojny światowej pracował jako rzeźnik w Poznaniu. Tam też na stale zamieszkiwał. W czasie okupacji hitlerowskiej, za udział w Powstaniu Wielkopolskim oraz podejrzenie brania udziału w wysadzania pociągu na odcinku Pniewy – Kwilcz, został aresztowany przez Gestapo w roku 1941 i wywieziony do więzienia we Wronkach, a następnie wysłano go na stracenie do Obozu Karnego Mackensee koło Insbruku w Tyrolu. W 1943 r. w czerwcu wysłano go do ciężkich robót w Alpy do budowy elektrowni. Po oswobodzeniu obozu przez wojska alianckie, w 1945 r. wrócił do Polski jako kaleka. Bardzo utykał na jedną nogę. Podjął pracę na pół etatu w spółdzielni Inwalidzkiej Ochrona Obiektów. Został awansowany na stopień podporucznika w 1972 roku.

Był dwa razy żonaty. Drugi raz w wieku około 70 lat. Zmarł 16 kwietnia 1980 r. w Poznaniu. Został pochowany w Poznaniu na cmentarzu junikowskim.

Odznaczony: Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym (U.R.P.nr: 12.22-0.764 z dnia 22 XII 1966).

Źródła: APP, zesp. 1881, syg. 67: Księga urodzeń, k.35;  Zdjęcia i dokumenty z archiwum rodzinnego Pani Ewy Kozłowskiej z Sierakowa; WTG Gniazdo Lista odznaczonych Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym; powstancywielkopolscy.pl (d.20 II 2020); CAW I.487.16187; Głos Powstańca Wielkopolskiego. Organ Zw. Powstańców Wielkopolskich – Niezależny tygodnik chrześcijański i narodowy 1938, R. 1, nr 1-48; R. 2, nr 1-32; APP, zesp.: Związek Powstańców Wielkopolskich w Poznaniu. Koła poza Poznaniem; APP, zesp.: sygn.. 45 Związek  Weteranów Powstań Narodowych Rzeczypospolitej Polskiej [nr 16967 – 23302]; Wykaz grobów uczestników Powstania Wielkopolskiego na poznańskich cmentarzach, oprac. GEOPOZ Poznań; Archiwum Prezydenta RP, Nominacje na stopień oficerski. Uchwała W 8/72; Tydzień Międzychodzko-Sierakowski, 27 grudnia 2017, Chalasz Roman, Trzech braci Knopp. Trzej powstańcy. Dwa Krzyże Virtuti Militari;

Urodził się 17 czerwca 1897 roku w Śremie (Śremiu) w powiecie międzychodzkim. Był synem Marcina i Nepomuceny z domu Gumna. Ukończył 4 klasową szkołę w Kłosowicach. W czasie I wojny służył w armii pruskiej. Wstąpił ochotniczo do oddziału powstańczego i brał udział w walkach na odcinku Sieraków, Kamionna, Kolno, Gralewo. Żołnierz Kompanii Sierakowskiej. Później wstąpił do 1. kompanii 1. batalionu 56. Pułku Piechoty pod dow, ppor. Leona Napierały. Knopp w czasie Powstania był odważny, przekroczył front i zabrał kilku (jeńców) wraz koniami do niewoli. (…).

Knopp Jan

Reorganizacja Wojsk Wielkopolskich skierowała żołnierzy w zgodzie z ich specjalnościami z wcześniej służby w armii pruskiej. Tak Jan Knopp trafił w szeregi 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich. Służył jako starszy ułan.

W walkach na froncie wschodnim i w bitwie warszawskiej Jan Knopp i jego towarzysze pokonali kilka tysięcy kilometrów w siodle, w nieustannym nieomal boju. Walcząc z oddziałami rosyjskimi, ukraińskimi a później także litewskimi zarówno w formacji konnej jak i pieszej dawali dziesiątki, setki razy dowody męstwa i niezłomności. Spośród z górą 1000 ułanów, którzy w trakcie kampanii 1920 roku przewinęli się przez szeregi 16 pułku tylko 41 oficerów, podoficerów i szeregowych odznaczyło się tak bezprzykładnym heroizmem, że odznaczeni zostali Krzyżami Srebrnymi Orderu Virtuti Militari V klasy. Warto podkreślić, że pośród odznaczonych było tylko 5 szeregowych ułanów – jednym z nich był Jan Knopp. Jak spektakularne musiały być ich czyny, jak niezwykłe męstwo, aby dostąpili takich zaszczytów trudno nawet sobie wyobrazić. Niestety nie udało mi się odtworzyć konkretnej bitwy, w której odznaczył się nadzwyczajnie Jan Knopp. Warto jednak moim zadanie przytoczyć skrót przebiegu szlaku bojowego jego i innych mężnych żołnierzy 16 Pułku Ułanów Wielkopolskich. (Przebieg walk relacjonuje Kazimierz Kosiarski w książce „Zarys historii wojennej 16-go Pułku Ułanów”).

Po zakończeniu powstania 16. Pułk zostaje skierowany na wschód na Ukrainę. Tutaj pułk wchodzi w skład V. Brygady 1. Dywizji Jazdy i 22 kwietnia 1920 roku wziął wraz z nią udział w 140 kilometrowym zagonie na Koziatyn. W walce o tą miejscowość pułk w nocy zdobył i utrzymał jeden z ważniejszych obiektów strategicznych – to jest dworzec towarowy oraz północną część miasta. Jednocześnie oddziału pułku wysadziły tor kolejowy w kierunku na Chwestów. W bitwie tej Polacy wzięli do niewoli przeszło 8500 jeńców, 80 lokomotyw, 2000 wagonów w tym 7. pociągów sanitarnych, 2 pociągi kąpielowe, mnóstwo cennych materiałów sanitarnych i żywności. Odcięto odwrót 44 Brygadzie sowieckiej i jednej brygadzie ukraińskiej. Zdobyto 27 armat, 176 karabinów maszynowych, 4800 karabinów, amunicję, inne uzbrojenie i sprzęt. Polacy stracili w walkach tylko 9 żołnierzy i 33 rannych. Zdobycie Koziatyna zdezorganizowało całe prawe skrzydło 12 Armii Sowieckiej. Dywizja Jazdy działając na tyłach bolszewickiej 12. armii, odebrała wojskom sowieckim możliwość odwrotu i ucieczki drogami kolejowymi. Wobec zamknięcia odwrotu na Koziatyn większość 44. Dywizji Strzelców Sowieckich i Ukraińska Brygada Strzelców Siczowych skapitulowały.

W dalszych działaniach na wschód od Białej Cerkwi jeden szwadron pułku wziął udział w potyczce pod Szulówką a następnie cały dyon pułku szarżował pod wsią Ostryjki. Przerzucony dla działań przeciwko armii konnej Budiennego dnia1 czerwca pułk wraz z całą dywizją jazdy wziął udział w bitwie pod Antonowem i Rohośną. Tą ostatnią miejscowość zdobył działając w szyku pieszym wyrzucając w pościgu nieprzyjaciela i dopiero na rozkaz przerywa walkę, wycofując się przez Pustowarów do Szamrajówki jako straż tylna dywizji. Działania te, to bodaj „największy bój kawalerii polskiej z dwiema dywizjami kawalerii sowieckiej” w tym okresie. Po przerwaniu frontu polskiego przez Budionnego pułk posuwał się wraz z całą dywizją jazdy, śladami nieprzyjaciela. Brał udział w bitwie pod Czerwoną, po czym odszedł za Słucz. Skutkiem ciągłych walk i wyczerpujących marszów stan liczebny pułku spadł w tym czasie do 311szabel. Wkrótce też gros pułku zostaje wycofany pod Zamość dla reorganizacji. Już 20 lipca pułk liczy ponownie przeszło 700 szabel i wyrusza pod dowództwem majora Kmicica-Skrzyńskiego w składzie IV. Brygady Jazdy do Horochowa. Działając stąd w kierunku na Brody stoczył  krwawe bitwy pod Smarzowem i Szczurowicami. Przemiennie działając w szyku pieszym, a niejednokrotnie szarżując na przeciwnika, oraz broniąc po bohatersku przeprawy przez Styr. Po walkach w rejonie Stanisławczyka i Brodów pułk wycofał się za Bug. Bitwę tą zalicza się do najkrwawszych w dziejach pułku. Kosztowała go ona około 50 zabitych i rannych. W związku z przegrupowaniem do bitwy Warszawskiej między 9 a12 sierpnia pułk został skierowany do Lublina gdzie szedł w skład nowo formowanej IV. Brygady Jazdy. Zadaniem grupy, w której skład wchodziła ta brygada było natarcie na skrzydła 4. armii sowieckiej działającej z rejonu Dęblina w kierunku północnym. Akcja pułku rozpoczęła się o świcie 16 sierpnia.

Szlak bojowy 16. Pułku Ułanów Poznańskich

Po 90 kilometrowym marszu pułk stoczył ciężką walkę o zdobytą początkowo Winnicę. Następnie przeprawił się przez Bug pod Niemirowem i stoczył potyczkę pod wsią Mentrą, gdzie wziął jeńców i materiał wojenny. Wreszcie pod Milejczycami, 20 sierpnia po całodziennej walce rozbił i wziął do niewoli sowiecką uderzeniową grupę artylerii ciężkiej, która wycofywała się z pod Warszawy. 16. Pułk Ułanów Wielkopolskich walcząc samodzielnie przez cały prawie dzień głównie przyczynił się do klęski tej tak poważnej jednostki bojowej przeciwnika. W momencie zatrzymania się naszej ofensywy po osiągnięciu granicy Prus Wschodnich, 16. Pułk Ułanów Poznańskich został skierowany wraz z całą IV.  Brygadą Jazdy na Suwalszczyznę dla oczyszczenia jej od Litwinów, którzy zajęli tą część kraju aż do Biebrzy. Przez blisko trzy tygodnie pułk walczył w rejonie miejscowości Augustów, Sejny, Suwałki nie dając się wyprzeć znacznie liczniejszemu przeciwnikowi. Bronił więc 2 września Sejn walcząc przeważnie w szyku pieszym gdzie pułk zaskoczyli neutralnie dotąd zachowujący się Litwini. Następnie pod Serskim Lasem rozbił cały pułk piechoty litewskiej. Aby przełamać nowy front rosyjski i rozbić ostatecznie przeciwnika została w związku z ogólnym natarciem zorganizowana grupa mająca wykonać głęboki manewr na tyły Rosjan. W jej skład wszedł także i 16. Pułk Ułanów pozostający nadal w składzie IV. Brygady Jazdy. Manewr ten skierowany na Lidę rozpoczął się walką z Litwinami pod Kopciowem. Następnego dnia pułk zajął most pod Druskienikami, po czym po dwóch dniach marszu bez styczności z nieprzyjacielem brygada stanęła na północ od Lidy. Tutaj stoczono ciężkie walki z poważnymi siłami przeciwnika i w nocy z 27 na 28 września pomaszerowano na Żyrmuny skąd rozpoczęto natarcie na Lidę. Obszedłszy miasto od wschodu i południa pułk odciął odwrót wypieranemu przez polską piechotę nieprzyjacielowi biorąc jeńców i poważną zdobycz wojenną. W boju szczególnie odznaczył się 2. szwadron prowadzący przez dłuższy czas samodzielnie walkę z liczebnie przeważającym przeciwnikiem. Następnie pułk wziął udział w zagonie na Krzywicze, wchodząc w skład grupy „Mir”, działającej na tyły nieprzyjaciela, który stawiał opór na północ od puszczy Nalibockiej.

Andrzej Knopp pokonał cały ten szlak. Po zakończeniu kampanii na wschodzie Andrzej Knopp został zwolniony z wojska.

Krzyż Walecznych

W czasie II wojny został wywieziony 1 VI 1940 roku wraz z całą rodziną swoją i brata do Osiecka w Niemczech (współcześnie województwo lubuskie) pracował tam przymusowo do wyzwolenia 2 II 1945 roku. Pracował u niemieckiej rodziny Binder i Zehe. W Osiecku, jako że miejscowość ta leży na terenie ziem odzyskanych, po wojnie pozostał i prowadził tam gospodarstwo rolne. Później mieszkał w Międzychodzie. Nie należał do ZBoWiD, nie angażował się w działalność społeczną. Zmarł 7 kwietnia 1978 r. w Międzychodzie i został pochowany na cmentarzu komunalnym.

Odznaczony: Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari V klasy (numer krzyża 3482. nadany 30 czerwca 1921); Krzyż Walecznych (XV-lecie 16/2 Pułku Ułanów Wielkopolskich : 1919-1934, s. 43); Wielkopolskim Krzyżem Powstańczy (U.R.P. nr:03.16-0.229 z dnia 16 III 1973);

Krzyż Srebrny Virtuti Militari V klasy
Wielkopolski Krzyż Powstańczy

Źródła: APP, zesp. 1881, syg.61: Księga urodzeń, k.40; WTG Gniazdo Lista odznaczonych Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym; Zdjęcia i dokumenty z archiwum rodzinnego Pani Ewy Kozłowskiej z Sierakowa; powstancywielkopolscy.pl (d.20 II 2020); Łukomski G., Polak B., Suchcitz A.; Kawalerowie Virtuti Militari 1792-1945, Wykazy Odznaczonych za czyny z lat 1863-1864, 1914-1945, Koszalin 1997, s.189; Kazimierz Kosiarski, Zarys historii wojennej 16-go Pułku Ułanów; Tydzień Międzychodzko-Sierakowski, 27 grudnia 2017, Chalasz Roman, Trzech braci Knopp. Trzej powstańcy. Dwa Krzyże Virtuti Militari; XV-lecie 16/2 Pułku Ułanów Wielkopolskich : 1919-1934, s. 43;

Nie znaleziono żadnych wpisów.

 
 

 

 

Nie znaleziono żadnych wpisów.

 
 

 

 

Nie znaleziono żadnych wpisów.

 
 

 

 

Nie znaleziono żadnych wpisów.

Nie znaleziono żadnych wpisów.

Nie znaleziono żadnych wpisów.

Napoleon Mateusz Tytus Rutkowski herbu Pobóg urodził się 3 stycznia 1868 roku w Podlesiu Kościelnym nieopodal Wągrowca jako syn ziemianina Mieczysława (1840-1913), weterana Powstania Styczniowego 1863 r. i jego żony Jadwigi Ludwiki z Tuchołków herbu Korzbok (1837-1906). Licznie rozpleniona w Polsce rodzina Rutkowskich legitymowała się starożytnym rodowodem. Jednak zapewne nie wszyscy pochodzili z jednego korzenia. Mamy wszakże Rutkowskich herbu Bończa i inne a także całą masę nie herbowych. Heraldycy odnotowują nazwiska już w 1041 roku czy jednak byli to antenaci Napoleona Rutkowskiego nie próbowałem nawet dociec. Za życia Napoleon Rutkowski tytułowany był dość powszechnie hrabią, jednak nie posiadał do tego jakiegokolwiek formalnego tytułu. Działo się tak być może z powodu znacznej zamożności Napoleona a może wpływ na to miały tytuły dwu jego szwagrów: Władysława hrabiego Sokolnickiego herbu Nowina i Tadeusza hrabiego Chełmickiego herbu Nałęcz. Zapewne na skłonność do tytułowania go hrabią wpływ miały także nienaganne maniery, szerokie znajomości w wyższych sferach i niepospolita szczodrobliwość.

Napoleon Rutkowski

Do gimnazjum a właściwie do Królewskiego Gimnazjum Klasycznego, czyli obecnego I Liceum Ogólnokształcące im Powstańców Wielkopolskich w Wągrowcu, Napoleon uczęszczał w latach 80. XIX wieku. Uczęszczał, ale… matury nie zdał. Takie jednak wtedy były czasy, że maturę zdawali nieliczni. W czasie nauki, w latach 1887-1889 prowadził chór szkolny, w którym śpiewał m.in. Stanisław Przybyszewski. Był też członkiem Towarzystwa Tomasza Zana – tajnej organizacji niepodległościowej polskiej młodzieży. Był człowiekiem o wielkiej wrażliwości nie tylko, chociaż przede wszystkim – muzycznej.

Po śmierci swego stryja Ludwika Piotra Rutkowskiego (zmarł 8 sierpnia 1895 r. w Ławicy) odziedziczył jego majątek ziemski. W tym samym roku poślubił swą kuzynkę Elżbietę z Tuchołków (1851-1903), wdowę po Serafinie Żychlińskim herbu Szeliga, która wniosła mu w posagu znaczne dobra, w tym fabrykę cygar „Sulima-Matrapas” w Dreźnie.

Okładka partytury – Marche funèbre (Marsz załobny [!]) : op. 29. Napoleon Rutkowski
Okładka partytury – Marsz Sokołów. Napoleon Rutkowski

Był kompozytorem około 40 bardzo, swego czasu, popularnych pieśni sentymentalnych i utworów salonowych na fortepian, których większość ukazała się drukiem w Poznaniu w latach 1900-1915. Zaczął publikować około 1906 r. Do najbardziej znanych jego kompozycji należy pieśń „Mów do mnie jeszcze” do słów Kazimierza Przerwy-Tetmajera, jednego z najznamienitszych poetów Młodej Polski, częstego gościa w Ławicy i bliskiego swojego przyjaciela. Pieśń, miał w swoim repertuarze między innymi Jan Kiepura (i wielu innych polskich śpiewaków operowych i operetkowych). Oprócz Kiepury wykonywała ją także jego żona – zmarła w wieku 101 lat w roku 2013 w Nowym Jorku węgierska śpiewaczka operetkowa Mártha Eggerth. „ Mów do mnie jeszcze” doczekało się aż 12 wydań w Poznaniu i Warszawie.

Okładka partytury – “Mów do mnie jeszcze”. Napoleon Rutkowski
Okładka partytury ukraińskiego wydania “Mow do mnie jeszcze”. Napoleon Rutkowski
Okładka partytury rosyjskiego wydania “Mów do mnie jeszcze”. Napoleon Rutkowski

Było wydane także w tłumaczeniu na język ukraiński: „Ne umolkaj” w Kijowie w 1910 roku i  na język rosyjski “O, govori eŝe!” wydane w Moskwie w 1915 roku.Jeszcze w latach 30. pieśń często gościła na falach radiowych różnych polskich rozgłośni w wykonaniu między innymi Jana Gall’a. Do słów Kazimierza Przerwy-Tetmajera została skomponowana także pieśń „Brzozy”. Warto wymienić tytuły innych utworów Napoleona. Pieśni: „Dla czego?”, „Po tej wodzie”, „Kocham cię”, „Tyś sama maj”, „Pożegnanie” i inne oraz: „Mazur Sokołów” Op. 28, Nokturn op.30, Romance pour le piano : op. 8, Hungaria : pour piano : op. 7, Dumki : na fortepian : op. 17, Arabeska : na fortepian : op. 34, Marche funèbre (Marsz załobny[!]) : op. 29, Serenade : pour piano : op. 16, Feuille d’Album : op. 28, Souviens-toi! : valse : op. 27. Wydane zostały także wersje jego różnych dzieł na mandolinę, skrzypce czy opracowania pieśni na fortepian innych aranżerów. Napoleon Rutkowski niewątpliwie wniósł niezacieralny wkład w polską sceną muzyczną.

Okladka partytury. Brzozy do słów Kazimierza Przerwy Tetmajera. Napoleon Rutkowski
Okładka partytury Souviens-toi! : valse: op. 27. Napoleon Rutkowski

            Równie chwalebnie zapisał się w pamięci swoich współobywateli na ziemi sierakowskiej. To z jego osobą należy wiązać początki bibliotekarstwa publicznego w powiecie międzychodzkim sięgające końca XIX w. Napoleona Rutkowskiego zorganizował z własnych środków biblioteki polskie w Międzychodzie i Sierakowie. Z pewnością należy go także łączyć z narodową działalnością edukacyjną.  To on powołał do życia szkołę polską w Międzychodzie, (została zamknięta po krótkim okresie aktywności przez władze pruskie). W 1909 r. zawiązał również w Międzychodzie Polskie Koło Śpiewacze pod wezwaniem św. Cecylii wraz z kwartetem smyczkowym towarzyszącym chórowi. Często osobiście prowadził zespół i dyrygował.

            W sierpniu 1909 r. przyjął obowiązki Wicepatrona Kółek Rolniczych na powiat międzychodzki. Funkcje tą sprawował do roku 1911, przekazując ją Aleksandrowi Schrantowi – dzierżawcy z Kurnatowic. To z jego inspiracji powstały jeszcze w 1909 roku Kółka w Sierakowie i Lutomku. On także w roku 1910, z własnych środków, wybudował Dom Katolicki dla parafii sierakowskiej, zapewniając w ten sposób bardzo komfortowe warunki działania dla wszystkich rodzących się organizacji polskich. Okazały budynek stoi do dziś i służy lokalnej społeczności.

10 października 1910 r. uczestniczył w utworzeniu Banku Ludowego w Sierakowie, podejmując się następnie funkcji prezesa jego Rady Nadzorczej (w latach 1910-1925). Równocześnie inspirował zawiązanie się Spółdzielni „Rolnik”.

Napoleon Rutkowski przy fortepianie w swoim dworku w Ławicy.

Za sprawą Napoleona Rutkowskiego Ławica stała się znaczącym ośrodkiem kulturalnym w Wielkim Księstwie Poznańskim. Odbywały się tutaj zarówno spotkania towarzyskie, bale i polowania z udziałem najznakomitszych twórców polskich tamtego okresu (Tetmajer, Przybyszewski), jak również przeznaczone dla bardzo szerokiej publiczności koncerty i spektakle z udziałem artystów sceny poznańskiej. Przed 1917 r. Rutkowski został także członkiem Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk i pozostał nim do swej śmierci.

W czasie Powstania Wielkopolskiego nie chwycił za broń w sensie dosłownym. Zarówno wiek jak i brak doświadczenia wojskowego nie pozwoliły mu na to. Jednak rola, jaką odegrał w tych dramatycznych czasach jest nie do przecenienia. Był wszakże posłem na Sejm Dzielnicowy w Poznaniu w dniach 3-5 grudnia 1918 r. Natomiast po wyzwoleniu Sierakowa, i ukształtowaniu się linii frontu zachodniego w jego majątku stacjonował oddział powstańczy, w historiografii tamtego okresu zwany „Załogą Ławicką”. W jej skład wchodziły: 2-ga kompania sierakowska, kwilecka drużyna „Wolności”, drużyna jaroszewska, drużyna zębowska, oddział bagaży (czyli strzelców konnych) i część oddziału wronieckiego. Dowódcą tej jednostki od 8 stycznia do 26 lutego 1919 r. był aspirant oficerski w randze sierżanta Adam Stefan Kowalczyk (1896-1978) – przyszły podpułkownik lotnictwa, kawaler Krzyża Srebrnego „Virtuti Militari”. Po nim dowodzenie przejął Czesław Konwerski. To właśnie Załoga Ławicka swym nagłym przybyciem i niespodziewanym natarciem przechylała szalę zwycięstwa na stronę sił powstańczych, zarówno w bitwie o Kolno 11 stycznia 1919 r., jak i o Kamionnę 16 stycznia 1919 r., kiedy to przeciwuderzeniem w sile półkompanii powstańczej, na tyły baonu niemieckiego zmusiła go do cofnięcia się z zajętej przezeń Kamionny. W dniu 7 lutego 1919 r., już jako 3. Kompania I Batalionu Grupy Zachodniej, odrzuciła baon niemiecki, który po zaciętej walce zajął Kolno.

Widok z okien dworku w Ławicy.

Stworzenie warunków dla stacjonowania takiej masy żołnierzy, koni i sprzętu było nie lada wysiłkiem organizacyjnym i finansowym. Rodząca się władza wielkopolska nie była w stanie pokrywać wszystkich kosztów utrzymania swoich oddziałów frontowych. Udzielona powstańcom gościna była przejawem wybitnego patriotyzmu, odwagi i wielkiej hojności właściciela Ławicy. Postawa ta była fragmentem znacznie szerszego zjawiska. W całej niemal Wielkopolsce ciężar wyżywienia oddziałów powstańczych i ich koni, podczas zmagań zbrojnych w styczniu i lutym 1919 r. przejęło w znacznej części patriotyczne polskie ziemiaństwo.

Uroczystość poświęcenia dzwonów ufundowanych przez Napoleona Rutkowskiego dla kościoła parafialnego w Sierakowie

Mimo trudnej sytuacji finansowej swego majątku w latach kryzysu ekonomicznego, ufundował kościołowi sierakowskiemu dwa dzwony, nazwanych imionami św. Napoleona i św. Elżbiety. Uroczystego poświęcenia dokonał osobiście w niedzielę 20 listopada 1927 r. ks. Prymas August kardynał Hlond a dzień ten wpisał się w historii miasta jako największa bodaj manifestacja patriotyczna w jego historii. Szczodrobliwość, zwłaszcza w trudnych ekonomicznie czasach pociąga za sobą nieuchronnie ofiary. Rutkowski poniósł ja sprzedając Muzeum Narodowemu w Warszawie drogocenne pamiątki rodzinne: serwisy i srebra rodowe oraz zbiór broni myśliwskiej króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i pamiątek po księciu Józefie Poniatowskim – stanowiących największą ozdobę jego kolekcji muzealnej. Za wybitne dokonania na polu walki o polskość ziemi sierakowskiej Prezydent R.P. przyznał mu w styczniu 1928 r. Złoty Krzyż Zasługi [M.P. nr 12/28 z 16.I.1928, poz. 13].

Zmarł w Ławicy 23 czerwca 1931 r. i spoczął w sierakowskim grobowcu rodzinnym, wystawionym przez siebie w roku 1910.

W myśl sporządzonego testamentu spadkobiercą całej jego fortuny został nieletni wówczas syn jego najbliższego przyjaciela, konserwatora sztuki na Zamku Królewskim w Warszawie, wybitnego malarza prof. Jana Rutkowskiego – Andrzej. Miał on przejąć majątek w dniu swoich 18-tych urodzin, które przypadały 3 grudnia 1939 r. Niestety wkroczenie wojsk niemieckich we wrześniu tego roku zniweczyło ziszczenie się jego woli. Historia Rutkowskich w Ławicy ma niestety smutny epilog. 12 grudnia 1939 r. profesor Jan Rutkowski wraz z żoną, córką i 2 synami został wysiedlony z Ławicy do Niepokalanowa. Tam podczas wyskakiwania z wagonu towarowego na nasyp kolejowy, uszkodził sobie nogę. Z braku odpowiedniej pomocy medycznej, niegroźna z pozoru kontuzja stała się początkiem śmiertelnej infekcji. Spadkobiercy rodziny Rutkowskich bezskutecznie od lat próbują odzyskać swoją własność.

Nazwisko Napoleona Rutkowskiego nosi ulica w Międzychodzie. Miejmy nadzieję, że przy kolejnej okazji także Sieraków zadba o pamięć o swoim Obywatelu.

Roman Chalasz©2020

Przy pisaniu artykułu obficie czerpałem z Sierakowskich Zeszytów Historycznych, nr 6, , Sieraków kwiecień 2011, z artykułu autorstwa Jarosława Łożyńskiego. Zdjęcia: archiwum SZH, ilustracje z zasobów Biblioteki Narodowej w Warszawie i Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej.

Nie znaleziono żadnych wpisów.

Nie znaleziono żadnych wpisów.

Nie znaleziono żadnych wpisów.

Nie znaleziono żadnych wpisów.

Nie znaleziono żadnych wpisów.

Kompania zmuszona jest donieść smutna wiadomość. Syn Pański Nikodem poległ dnia 17.7.1920 r. pod Nikołajewem nad rzeką Niemen od kuli piechoty nieprzyjacielskiej i został na miejscu zabity bo dostał w samą głowę. W poległym kompania straciła jednego z najdzielniejszych żołnierzy i kolegę szanującego swoich przełożonych.

Krwawe zmagania Polaków w Wielkopolsce zakończyły się ostatecznie w styczniu 1920 roku zajęciem ostatnich skrawków terytoriów przyznanych Polsce Traktatem Wersalskim. Po ustabilizowaniu granicy na zachodnich rubieżach oddziały, sformowane jeszcze jako Wojska Wielkopolskie wzięły udział w ciężkich walkach na froncie wschodnim. Bohaterstwo Wielkopolan, niezłomna dyscyplina i hart ducha każdego z nich były fundamentem na jakim powstała niepodległa Polska.

Przed mogiłami wielu bohaterów walk o kresy wschodnie nie zapłoną znicze w setną rocznicę ich śmierci. Nie mają bowiem nawet symbolicznych mogił. Między nimi nie brakuje naszych krajan, urodzonych w Sierakowie, Lutomku, Kwilczu, Lewicach czy gdzieś indziej w powiecie międzychodzkim. Nie pochylimy się w zadumie przed pomnikami upamiętniającymi wszystkich wielkich bohaterów, bo pomnikowe inskrypcje nie przypominają wielu nazwisk. Nie mogę zmienić tego stanu rzeczy. Mogę jednak przypominać wielkich, a prawie zupełnie zapomnianych bohaterów.

Nikodem Wachowiak. Na zdjęciu jeszcze w mundurze 7. Pułku Strzelców Wielkopolskich później przemianowanego na 61. Pułk Piechoty Wielkopolskiej (zdjęcie ze zbiorów rodziny, dzięki uprzejmości Romana Tomczaka [Nikodem to brat jego babci]).

Jednym z zapomnianych tak bardzo, że jego nazwiska nie znajdziemy na sierakowskim panteonie honorującym lokalnych kawalerów Virtuti Militari jest Nikodem Wachowiak.  Syn Jana i Salomei z domu Patan urodził się 1 września 1901 roku u Chorzępowie. Poległ w walce dnia 17 lipca 1920 r. pod Nikołajewem nad rzeką Niemen. (Nie udało się odszukać aktu zgonu, natomiast na akcie urodzenia znajduje się odręczna adnotacja jakoby zmarł 17 lipca 1921 roku). Rozkazem Naczelnika Państwa i Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Ordery Virtuti Militari V klasy nr 3813. Rozkaz opublikowano w “Dzienniku Personalnym” wydawanym przez Ministerstwo Spraw Wojskowych w Nr 2 z dnia 18 lutego 1922 roku.

Odznaczenie to mógł otrzymać jedynie oficer, podoficer lub szeregowy za czyn wybitnego męstwa, połączony z narażeniem życia. Jak wielkie było to wyróżnienie świadczyć może to, że Sejm RP postanowił m.in. że każdy kawaler orderu (bez względu na klasę i inne pobory otrzymywane z tytułu wykonywanej pracy) będzie otrzymywał dożywotnio roczną pensję orderową w wysokości 300 zł (w tej wysokości była wypłacana do 1939 roku). Ponadto przyznano im liczne przywileje jak: przywilej pierwszeństwa przy przydziale ziemi, przy obejmowaniu posad rządowych, przy przyjmowaniu do zakładów dla inwalidów oraz uzyskiwaniu dla dzieci miejsc stypendialnych w rządowych placówkach oświatowych i zakładach wychowawczych.

W pamięci rodziny nie zachowały się żadne informacje o wręczeniu odznaczenia czy jakiejkolwiek pomocy państwa dla rodziców. Jan i Salomea – szarzy obywatele, zwyczajni swoją przeciętnością i codziennym trudem, wychowali syna godnego stanąć w Panteonie Wielkich Polaków.

Rodzice Nikodema Wachowiaka: Jan i Salomea z domu Patan przed swoim domem w Chorzępowie
Krzyż Srebrny Virtuti Militari V klasy

Wielkopolskie oddziały wsławiły się walecznością przy zajęciu Kijowa, w walkach nad Berezyną i Niemnem by w końcu okryć wawrzynem sławy i bohaterstwa swoje chorągwie bojowe w zmaganiach “cudu nad Wisłą” przy ostatecznym pokonaniu armii sowieckich. W walkach na kresach wziął udział 61. Pułk Piechoty Wielkopolskiej powstały po przeorganizowaniu i przemianowaniu 7. Pułku Strzelców Wielkopolskich.

Część szlaku bojowego pułku, aż do swojej bohaterskiej śmierci, przebył Nikodem Wachowiak, szeregowiec 3. kompanii I. Batalionu 61. Pułku Piechoty Wielkopolskiej.

6 marca 1920 roku pułk załadowany na pociągi wyruszył z Chodzieży, gdzie stacjonował, na wschód. Początkowo został skoncentrowany na linii Brody – Krasne – Złoczew. 26 kwietnia przydzielony do kolumny generała Kędzierskiego wziął udział w operacji zmierzającej do zdobycia Berdyczowa. W trakcie natarcia prowadzonego nieprzerwanie na dystansie 55 kilometrów pułk zdobył miasto, a w nim licznych jeńców i znaczne zapasy broni i sprzętu. Po kilkudniowym odpoczynku, pułk został przewieziony do Chwastowa. Stąd, 8 maja, rozpoczął marsz w kierunku Kijowa. Dzień później miasto było już w polskich rękach.

Szlak bojowy 61. Pułku Piechoty Wielopolskiej (według: Kapitan Włodzimierz Rupniewski, Zarys Historii Wojennej 61- go Pułku Piechoty Wielkopolskiej)

Później do 22 maja pułk bronił zajętych pozycji w okolicach Nowosiółek. Tego dnia został załadowany do pociągów i wyruszył na zagrożony front północno wschodni. W relacji z tych wydarzeń czytamy: “Dnia 24 czerwca nieprzyjaciel uderzył przeważającymi siłami na czołowe oddziały dywizji litewsko – białoruskiej stojącej na lewo od pułku, zmuszając je do cofnięcia się. Przeciwdziałając okrążeniu pułk ubezpieczał pozycje na linii rzeki Berezyny od Starego Sioła do ujścia rzeki Pini. Po silnym dwugodzinnym przygotowaniu artyleryjskim nieprzyjaciel przeprawił się przez Berezynę, umacniając się na przyczółku po naszej stronie. W celu wyparcia nieprzyjaciela dnia 25 czerwca pułk rozpoczął przeciwnatarcie i po ciężkich walkach przeciwnik został wyrzucony poza rzekę Berezynę. Wyróżniła się w tym boju szczególnie 3, kompania podporucznika Lisewskiego swym brawurowym atakiem na bagnety. (To w tej kompanii służył Nikodem Wachowiak). Niestety na słabiej obsadzonych odcinkach Polacy musieli cofnąć się pod naporem przeważających sił przeciwnika. Naruszyło to równowagę całego frontu. Dywizje, na które nieprzyjaciel nacierał słabiej, lub które mimo wszystko zdołały utrzymać zajęte stanowiska, okazały się zagrożone od tyłu, bez łączności na prawo lub lewo, z obnażonemu skrzydłami. W warunkach tych, bez względu na wyniki walki, zmuszone były oddziały wycofywać się na zachód. W takim położeniu znalazł się także 61. pułk piechoty. W dniach 4 i 5 lipca, mimo rzęsistego ognia artylerii i ogromnej przewagi liczebnej nieprzyjaciela, pułk odparł wszystkie , natarcia, nie utraciwszy piędzi ziemi. Świadczy o tym komunikat Sztabu Generalnego z dnia 5 lipca 1920 roku: “…w akcji w okręgu Lipska odznaczył się sierżant Biniaś (Teodor urodzony w Sierakowie, [*1892, +1970 – Sieraków] syn Andrzeja i Franciszki z domu Krzewina), który powstrzymał cofającą się kompanię i poprowadził ją do pomyślnego kontrataku, za co został na polu bitwy awansowany na podporucznika…”

Kapitan Włodzimierz Rupniewski, Zarys Historii Wojennej 61- go Pułku Piechoty Wielkopolskiej

Mimo wszystko ze względu na ogólne położenie z rozkazu dowódcy dywizji pułk musiał opuścić zajmowanie stanowiska. Rozpoczął się okres ciężkich i nieustannych walk odwrotowych. W tym trudnym położeniu pułk nie tylko nie utracił swych wartości moralnych, lecz na odwrót, zahartował się, zespolił, wyrobił twardą wolę, zdolności do każdego wysiłku. Pułk odchodzi na Pieszczenicę. Hajnę, jako straż tylna dywizji; następnie, ciągle walcząc, przekracza Niemen. Pod Wołkowyskiem. nieprzyjaciel przerywa się na styku 61. i 62. pułków piechoty, jednak I batalion- kapitana Szymana wstrzymuje gwałtowne ataki nieprzyjaciela do czasu wycofania się pułku, nie pozwalając na jego otoczenie.” Wśród ciągłych walk, przeciwuderzeń, wypadów i przebijania się przez otaczające go oddziały wroga pułk wycofywał się w kierunku Warszawy, w opłakanym stanie zaopatrzenia materialnego, często bez chleba i gorącej strawy. Niewyobrażalnym nieomal jest, nadzwyczaj ciężki wysiłek fizyczny, jakiego dokonali w tym okresie żołnierze 61. pułku piechoty. Przeciętnie marsze dzienne i nocne wynosiły od 30 do 45 kilometrów w ciągu doby i to w warunkach ciężkich walk odwrotowych.

W tych walkach odwrotowych poległ Nikodem Wachowiak. Dopiero po niemal dwóch miesiącach jego dowódca był w stanie napisać list do rodziców informujący o jego śmierci. (Lista Strat Wojska Polskiego 41 615).

„Kompania zmuszona jest donieść smutna wiadomość. Syn Pański Nikodem poległ dnia 17.7.1920 r. pod Nikołajewem nad rzeką Niemen od kuli piechoty nieprzyjacielskiej i został na miejscu zabity bo dostał w samą głowę. W poległym kompania straciła jednego z najdzielniejszych żołnierzy i kolegę szanującego swoich przełożonych. Kompania będąc zmuszoną do wycofania się z zajmowanych pozycji nie zdążyła zwłok Ś.p. Nikodema pochować co jednak nieprzyjaciel uczynił co było można stwierdzić. Ś.p. Nikodem pozostanie w kompanii w wiecznej pamięci. Rzeczy po poległym nie zostały żadne ponieważ zostały przez nieprzyjaciół zabrane. W imieniu 3. kompanii Lisewski ppor. i dowódca.”

Rodzina Nikodema Wachowiaka nigdy nie otrzymała odznaczenia syna, ani żadnej pomocy od państwa.

Roman Chalasz©2020

Źródła:

Archiwum rodzinne udostępnione przez wnuka brata ś.p. Nikodema – Romana Tomczaka; Kapitan Włodzimierz Rupniewski, Zarys Historii Wojennej 61- go Pułku Piechoty Wielkopolskiej; Roman Chalasz, W 100. Rocznicę Śmierci Kawalera Virtuti Militari – Nikodema Wachowiaka, Tydzień Międzychodzko – Sierakowski, 6 lipca 1920, s. 10-11;

Okładka Sieraków Historia Nieznana

Biogram ten ukaże się w IV tomie Wielkiego Almanachu Powstańców i Bojowników Niepodległości Ziemi Sierakowsko – Międzychodzkiej.

Nie znaleziono żadnych wpisów.

Nie znaleziono żadnych wpisów.