Formanowicz Józef Gabriel (1885–1970)

Urodził się 7 III 1885 r. w Szubinie. Był synem Franciszka Ksawerego (1840–1922) i Franciszki z d. Drzewieckiej (1840–1923). Ukończył szkołę powszechną w Szubinie, a następnie uczęszczał do gimnazjum w Gnieźnie i Nakle. W Gnieźnie należał do działającego przy tamtejszym gimnazjum tajnego Towarzystwa im. Tomasza Zana. Jako absolwent gimnazjum uzyskał uprawnienie do skróconej, jednorocznej służby wojskowej. W dniu 9 XI 1905 r. zamieszkał w Poznaniu. W ciągu kolejnych dwóch lat trzykrotnie zmieniał zameldowanie. W tym czasie pracował jako wolontariusz. Stolicę prowincji opuścił 2 VII 1907 r. i udał się do Strzałkowa koło Wrześni. Tam podjął pracę w Spółdzielniach „Rolnik”. Szczególnie interesował go handel zbożem. W kolejnych latach pracował w „Rolnikach” w Stężycy i Koronowie. Później pracował w Urzędzie Stanu Cywilnego w Szubinie. Był animatorem życia gospodarczego i zaangażowanym regionalistą.

Józef Formanowicz. Pałuki i Miasto Szubin. Okładka. Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa.

Zebrał i opracował niewielkie wydawnictwo pt. Pałuki i miasto Szubin, które ukazało się w Poznaniu w 1909 r. (wznowione w 1916). Po okresie strajków szkolnych zwolniono go dyscyplinarnie z zajmowanego stanowiska za sprzyjanie strajkującym dzieciom i ich rodzicom, pozbawiono go także członkostwa w dozorze szkolnym w Szubinie. Dnia 1 X 1909 r. został powołany do 14. Pułku Piechoty w Bydgoszczy w celu odbycia obowiązkowego przeszkolenia w armii pruskiej. Służył do 30 IX 1910 r. Po zwolnieniu z wojska kontynuował pracę w branży zbożowej, kolejno w Ostrowie Wlkp., Kępnie, Lwowie i Berlinie. Od 1 IV 1913 r. przez siedem lat (z przerwą w czasie I wojny światowej) pełnił funkcję kierownika Spółdzielni „Rolnik” w Sierakowie. W 1913 r. został współzałożycielem oraz pierwszym prezesem Koła Śpiewackiego „Dembiński” w Sierakowie.

W czasie I wojny światowej został wcielony do armii pruskiej i służył w garnizonie w Pleszewie, a potem w Krotoszynie. Po zakończeniu działań wojennych wrócił do Sierakowa i pracy w „Rolniku”. Od listopada 1918 r. był bibliotekarzem powiatowym na okręg międzychodzki i skwierzyński w ramach Towarzystwa Czytelni Ludowych. Aktywnie włączył się w przygotowania do powstania.

Józef Formanowicz z żoną Pelagią oraz Piotr Formanowicz z dziećmi. Piotr Formanowicz był także Powstańcem Wielkopolskim i to wielkiego formatu.. Dnia 11.01.1919 został mianowany powstańczym komendantem Szubina

Od samego początku jako ochotnik służył w kompanii sierakowskiej do czasu obsadzenia frontu przez 7. Pułk Strzelców Wielkopolskich. Został powołany przez ówczesnego starostę sierakowskiego Mariana Szumana na stanowisko intendenta odcinka północno-zachodniego. Jego zadaniem było zaopatrzenie w żywność i furaż oddziałów powstańczych rozlokowanych od Prusimia, przez Kamionnę, Gralewo, Kolno, aż po Zatom Stary i Nowy. W Powstaniu Wielkopolskim walczyli także, choć na innych odcinkach, jego bracia Kazimierz, Leon i Piotr. Ten ostatni (Piotr Formanowicz) dnia 11.01.1919 został mianowany powstańczym komendantem Szubina. O swoim udziale w powstaniu tak pisze we wspomnieniach: „Powstanie w Poznaniu i jego pomyślny przebieg wywołało popłoch w społeczeństwie niemieckim na terenie Wielkopolski. Niemcy w obawie o swoje losy ściągnęli oddziały Heimatschutzu m.in. również do miasta powiatowego Międzychodu. Nieoczekiwany wypadek, jaki zaszedł w dniu 6 I 1919 r. przyśpieszył wybuch powstania w Sierakowie. W tym dniu bowiem wojsko niemieckie w sile 40 żołnierzy przyjechało koleją do Sierakowa i obstawiło drogę z dworca do państwowej stadniny ogierów. Stadnina ta, istniejąca po dziś dzień, poza atrakcyjnością dla miasteczka, przedstawiała dużą wartość ekonomiczną. Toteż Niemcy pragnęli uratować swój dobytek państwowy. Drogę do stadniny zabezpieczyli karabinami maszynowymi i pod ich osłoną dotarli do celu, uprowadzając następnie co najpiękniejsze okazy ogierów w kierunku Międzychodu. […] Incydent z ogierami zaalarmował zorganizowaną już kompanię sierakowską i sprowokował ją do ujawnienia się. Czynniki kierujące akcją wyznaczyły dzień 8 stycznia godz. 7-mą rano do objęcia wspomnianych wyżej urzędów. Na ten dzień wyznaczona była również zbiórka drużyny, którą tworzyli powstańcy z okolicznych wsi Przemyśla, Góry, Kurnatowic i Śremu. Punktem zbornym była cegielnia w Sierakowie. Wystrzał z karabinu był sygnałem rozpoczęcia akcji. Była to godzina 4-ta rano. Drużyna rozdzieliła się na dwie grupy. Jedna wkroczyła do miasta, druga poszła w kierunku Kłosowic z Teodorem Biniasiem na czele, obejmując stację kolejową i wieś. Zadaniem tej drugiej drużyny było rozkręcenie szyn na torze do Międzychodu, celem uniemożliwienia Niemcom przyjazdu koleją po odbiór dalszych ogierów. Oczekiwany pociąg jednak nie nadszedł. W międzyczasie działał na stadninie masztalerz Antoni Semkło. Z gronem towarzyszy uratował część ogierów (ca 18–20 okazów) umieściwszy je w majątku Środka. Tam pilnowane przez tych ludzi, przetrwały do czasu oczyszczenia z Niemców terenu sierakowskiego, po czym wróciły do stadniny”. Józef został wyznaczony do objęcia urzędu pocztowego. Spełniając rozkaz, uczynił to w wyznaczonym dniu i godzinie. Cały personel wraz z kierownikiem został zawieszony w urzędowaniu. Na miejsce zwolnionych urzędników zaczęły pracować Gertruda Ziółek (Damska) i Pelagia Kuchta (Kubacka). „W nocy z 7 na 8 I 1919 zerwane zostały połączenia telegraficzne i telefoniczne z Międzychodem. Uniemożliwiło to Niemcom sierakowskim zaalarmowanie Heimatschutzu w Międzychodzie i tym samym jego wtargnięcie do Sierakowa. Sieraków był więc wolny”. Jak dalej wspomina Józef, „Komenda i warownia miasta zainstalowały się w hotelu Władysława Furmanka przy rynku (w budynku dziś już nie istniejącym). Z luźnych oddziałów uformowały się pierwsze kompanie powstańcze pod naczelnym dowództwem pułk. Konstantego Chłapowskiego z Mościejewa. Dowódcami poszczególnych kompanii byli początkowo: Józef Biniaś z Kuratowic, Stanisław Szostak i Karol Fengler. Sytuacja, jaka zaistniała, wymagała ogłoszenia stanu wyjątkowego i natychmiastowego obstawienia posterunkami wylotów ulic w kierunku Międzychodu, Wronek, Kwilcza oraz mostu na Warcie. (Władysław Sroka, pełniąc wartę na moście w Sierakowie, wziął do niewoli jednego podoficera niemieckiego i doprowadził go na wartownię, odbierając mu browning). Wyznaczono godzinę policyjną. Komendant zarządził następnie oddanie wszelkiej broni palnej i siecznej, którą składano w salce posiedzeń „Rolnika”. Konieczne było również utworzenie intendentury. Komendant i tymczasowy burmistrz miasta w jednej osobie wydał do społeczeństwa odezwę o dostarczenie niezbędnych produktów. Ludność miasta i jego okolic udokumentowała swą patriotyczną postawę. Zaczęły napływać ofiary w naturaliach jak mąka, kasza, chleb, ziemniaki itp. Do akcji przystąpił również Czerwony Krzyż. W lokalu przy rynku utworzono gospodę dla żołnierzy. Tu członkinie Czerwonego Krzyża wydawały posiłki dla żołnierzy. Oddział powstańców sierakowskich stale wzrastał na sile przez wstępowanie do niego dalszych ochotników różnych formacji. Przyłączali się do niego zdemobilizowani żołnierze polscy z armii niemieckiej, wracający w rodzinne strony. W ten sposób kompania sierakowska stale się wzmacniała. Wobec ustawicznych ataków Heimatschutzu zwróciła się miejscowa Rada Ludowa do Dowództwa Poznańskiego z kategorycznym żądaniem dostarczenia broni i amunicji. W wyniku tych starań kompania otrzymała pewną ilość karabinów ręcznych i maszynowych, dwa działka oraz niewielką ilość pocisków. Działka umieszczono na stadninie pod opieką wyszkolonych artylerzystów. Tą kompanią dowodzili kolejno: por. Przybylski, chor. Fryder i asp. Adam Kowalczyk. Powstańcy sierakowscy posunęli się pod Międzychód, zajmując następujące miejscowości: Stary Zatom, Kolno, Gralewo, Kamionnę. Miejscowości te były nieustannie pod obstrzałem Heimatschutzu. Ataki nieprzyjaciela zostały zawsze skutecznie odparte, jedynie Kamionna przechodziła z rąk do rąk. Wyparty przez Polaków Heimatschutz, opuszczając Kamionnę, zabrał zakładników m.in. ks. prob. Łukowskiego. Również w Międzychodzie zabrano 10 obywateli jako zakładników. Komenda miasta Sierakowa zarządziła w odwecie internowanie znaczniejszych obywateli niemieckich. Znalazł się między nimi dyrektor stadniny hr. Lehndorff. Na Kolno przypuścili Niemcy raz jeden skuteczny atak. Dzięki posiłkom otrzymanym z Ławicy udało się powstańcom po ca 2 godzinach wyprzeć nieprzyjaciela. W walce poległo 7–8 Niemców, rannych pozostawili Niemcy 4–5 żołnierzy. W Kolnie wzięto do niewoli porucznika von Kalckreutha, właściciela majątku Muchocin (świadkami tego faktu są: Zielonka i Bolesław Grupa z Sierakowa). Na Gralewo wystrzelili Niemcy w dniu 17 II 1919 – 170 pocisków, sądząc, że wybili wszystkich mieszkających tam Polaków. Po zaprzestaniu strzelaniny wysłali patrol do Gralewa. Wbrew oczekiwaniu w Gralewie nikt nie zginął, jedynie ranny został powstaniec Jan Humbla. Niemcy stracili zaś 1 podoficera, wziętego przez Polaków do niewoli. 17 II 1919 Heimatschutz ostrzeliwał artylerią St. Zatom, otwartą wioskę, raniąc powstańca Stanisława Ziółka”.

Fózef Formanowicz – własnoręczny podpis.

Po objęciu Międzychodu przez polską administrację w 1920 r. Józef był sędzią pokoju przy Sądzie Powiatowym w Międzychodzie. Wszedł także w skład Rady Nadzorczej Związkowej Centrali Maszyn Spółki Akcyjnej w Poznaniu. Od 1 lipca 1921 r. mieszkał z rodziną w Bydgoszczy. Został kierownikiem bydgoskiego oddziału Poznańskiego Banku Ziemiańskiego. Od 1929 r. należał do Towarzystwa Miłośników Historii w Poznaniu, a od 1931 r. do Zarządu Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Bydgoszczy. W tym samym czasie był przewodniczącym Komitetu Rodzicielskiego w Państwowym Gimnazjum Klasycznym w Bydgoszczy. Był jednym z organizatorów i późniejszym członkiem Zarządu Bydgoskiej Giełdy Zbożowo-Towarowej powstałej w 1932 r.

Grób Józefa Formanowicza na cmentarzu junikowskim.

Po wkroczeniu wojsk niemieckich 3 IX 1939 r. został pozbawiony stanowiska, a następnie wysiedlony z rodziną do Generalnej Guberni. Po powrocie do Bydgoszczy od lipca 1945 r. pracował w Spółdzielni „Społem”, a następnie był maklerem w Giełdzie Zbożowo-Towarowej, w której pracował do dnia jej likwidacji. W 1950 r. rozpoczął pracę w Państwowej Centrali Nasiennej jako inspektor. Na rentę przeszedł 1 VII 1958 r. W roku 1968 mieszkał na poznańskiej Wildzie. Zmarł 11 XI 1970 r. w Poznaniu. Został pochowany na cmentarzu junikowskim (pole 9, kwatera 5).

Żonaty (ślub 9 II 1915 w Sierakowie) z Kazimierą z d. Albińską (ur. 3 III 1894, zm. 20 I 1990, córką Władysława i Michaliny z d. Kapelskiej). Dzieci: Janina (ur. 29 II 1916, zm. 5 XII 1992), Mieczysław Franciszek (ur. 27 XI 1917), Krystyna (Nurowska, ur. 28 IX 1919, zm. 3 I 1985).

Odznaczenia: Wielkopolski Krzyż Powstańczy (URP nr 12.22-0.765 z dnia 22 XII 1966), Odznaka Honorowa Zasłużonego Działacza Ruchu Spółdzielczego (1960).

www.expansa.pl

Źródła: APP, zesp. 1415, sygn. 409, s. 36; USC Sieraków, Księga ślubów, akt 2/1915; Lista odznaczonych WKP, opr. WTG „Gniazdo”; Wędzki A., Rezydencja w Szubinie na Pałukach w świetle źródeł pisanych, t. 2, Żnin–Szubin 1992, s. 50, 55, 59; Paluszkiewicz M., Szews J., Słownik biograficzny członków tajnych towarzystw gimnazjalnych w Wielkim Księstwie Poznańskim 1850–1918, Poznań 2000, s. 66; Dzieje Szubina, red. M. Biskup, Warszawa 1974, s. 143; ];  O wolność Szubina, Szubin 1934 (Muzeum Ziemi Szubińskiej im. Zenona Erdmanna w Szubinie); Lewandowski W., Bój o Szubin, Poznań 1937, s. 184; Nogaj S., Wspomnienia walk pod Szubinem, 1930; s. 21;

Mrozek Z., Życie kulturalno-społeczne, teatralne i literackie Bydgoszczy w latach 1919–1939: zarys dziejów, Bydgoszcz 1984, s. 19; Wójcik M., Powstanie i działalność Giełdy Zbożowo-Towarowej w Bydgoszczy, [w:] J. Bieniasz, J. Lachowski, Monografia Wielkiego Pomorza i Gdyni: z okazji 20-lecia powrotu ziemi pomorskiej do macierzy, Lwów–Toruń 1939, s. 180; Zbiór rozporządzeń i okólników Ministerstwa byłej Dzielnicy Pruskiej z r. 1920 mających zasadnicze znaczenie dla wymiaru sprawiedliwości, opr. T. Stark i in., Poznań 1921, s. 495; Książka adresowa Miasta Bydgoszczy, Bydgoszcz 1928 r.; Sprawozdanie Dyrekcji Państwowego Gimnazjum Klasycznego w Bydgoszczy za lata szkolne 1929/30–1931/32, Bydgoszcz 1932; Wspomnienia powstańcze Józefa Formanowicza, zgłoszone na konkurs zorganizowany przez „Głos Wielkopolski” w 1968 r. na 50-lecie Powstania Wielkopolskiego, maszynopis w zbiorach Biblioteki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Dział Zbiorów Specjalnych, sygn. 390 5600 II;„Książka. Miesięcznik poświęcony krytyce i bibliografji polskiej”, t. 9, Warszawa 1909, s. 415; „Przegląd Oświatowy” 1919, R. 14, z. 1, s. 9; „Sierakowski Zeszyty Historyczne”, sierpień–wrzesień 2009, nr 4; marzec 2009, nr 3; „Postęp”, 3 VIII 1913, R. 24, nr 177, s. 3; „Dziennik Poznański”, 25 VI 1916, R. 58, nr 143, s. 6; 27 V 1920, R. 62, nr 119, s. 3; Najnowsze zwycięstwo króla Władysława Jagiełły, „Pałucki Tygodnik Lokalny”, 6 III 2007; e-kartoteka.net [15 VI 2019]; formanowicz.pl [20 VI 2020], inforrmacje od Hanna Lisiak-Góźdź;

Roman Chalasz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

4 × pięć =