Dalkowski Roman Józef (1892 – 1942) pseudonim „Dalko”, „Kozak”

Urodził się 22 lutego1892 r. w Strzyżminie powiat Międzychód. Był synem Michała i Marii (Marianny) z domu Pietruszak. Jako uczeń  szkoły powszechnej uczestniczył w strajku szkolnym.

Jego rola w Powstaniu Wielkopolskim jest nieznana. Z pewnością był jego uczestnikiem, a zważywszy na rocznik urodzenia z pewnością był ochotnikiem. Walczył w stopniu kaprala. Jedynym dowodem jego aktywności w czasie walk o niepodległość jest dyplom-patent na Odznakę Pamiątkową Wojsk Wielkopolskich numer D.162 wystawiony przez PKU Nowy Tomyśl 2 września 1921 roku. Był więc żołnierzem walczącym na froncie zachodnim. Nie zachowała się jego teczka w Centralnym Archiwum Wojskowym nie był też członkiem organizacji kombatanckich. Był natomiast członkiem Stowarzyszenia Byłych Uczestników Strajków Szkolnych Zachodniej Polski z lat 1901-07 (leg. Nr 288). W latach 20 został mianowany podporucznikiem rezerwy jednak daty mianowania nie udało się odszukać.

Dalkowski Roman

Na początku lat 20. zamieszkał w Toruniu. Tutaj prowadził wraz z bratem Ludwikiem, który wrócił z emigracji w USA, Fabrykę Wódek i Likierów. Po wprowadzeniu w życie Ustawy z dnia 31 lipca 1924 r. o monopolu spirytusowym firma musiała zaprzestać produkcji białych wódek co radykalnie zmieniło jej sytuację ekonomiczną. Ograniczenia wynikające z ustawy na tyle skutecznie utrudniły funkcjonowanie przedsiębiorstwa, że w roku 1927 zostało ono postawione w stan likwidacji. Proces ten zakończył się w roku 1930 wraz z wyczerpaniem masy. W tym czasie Roman wraz z żoną Marią prowadził już Wytwórnię Sztandarów i Paramentów Kościelnych oraz skład z wykwintną bielizną. Dodatkowo jego żona udzielała lekcji haftu. Maria Dalkowska z domu Różyńska była bardzo aktywną działaczką społeczną odznaczoną brązowym i srebrnym Krzyżem Zasługi. W zakładzie Dalkowskich zatrudniano żony rezerwistów. Od połowy lat trzydziestych zakład funkcjonował już pod firmą Roman Dalkowski. Organizował bezpłatne kursy robót ręcznych i dość intensywnie reklamował się w prasie. W roku 1937 oferta została uzupełniona o usługi. Uruchomiony został punkt przyjmowania odzieży do pralnia. Firma była przedstawicielem renomowanej Poznańskiej Pralni Chemicznej i Farbiarni „Warta”.

Reklama Chorągwie i Sztandary Słowo Pomorskie 1928.08.05 R.8 nr 179
Reklama Roman Dalkowski pralnia Słowo Pomorskie 1937.06.22 R.17 nr 140

W okresie międzywojennym Roman był działaczem Związku Oficerów Rezerwy, należał także do Bractwa Kurkowego i był zapalonym myśliwym. Latem 1938 roku został przez chorążego rezerwy Edwarda Schneidera wciągnięty w struktury „Grunwaldu” i zaprzysiężony. Podlegała mu silna komórka w gazowni toruńskiej. Później podlegały mu (i Tadeuszowi Skrzypczakowi) również komórki w Toruniu, Bydgoszczy, Grudziądzu, Chełmnie, Wąbrzeźnie, Brodnicy, Lubawie, Lidzbarku i Działdowie.

To w jego mieszkaniu odbyła się wzmiankowana wcześniej narada „Grunwaldu” 15 sierpnia 1939 roku. We wrześniu 1939 roku rodzina Dalkowskich ewakuowała się wraz z włocławskim magistratem do Żychlina. Powrót do Torunia umożliwiły im niemieckie dokumenty w jakie zaopatrzył Romana z żoną i dziećmi jego brat, Franciszek Dalkowski, uważany w środowisku zawodowym za Niemca, który dla ich zdobycia wykorzystał swoje znajomości z okresu studiów w Berlinie.

Od października 1939 r. mieszkanie państwa Dalkowskich przy ul. Łaziennej 30 w Toruniu było miejscem kontaktów konspiracyjnych. Odbywane pod pretekstem spotkań towarzyskich, gry w karty i tańców przy patefonie gościły wiele znakomitości, między innymi (jeśli wierzyć zachowanym przekazom) bywał na nich kontradmirał Józef Unrug, internowany w gmachu Marynarki Wojennej w Toruniu, ostatni dowódca Obrony Wybrzeża. Bezpieczeństwa konspiratorów pilnowały kilkunastoletnie dzieci Dalkowskich – Dobrosława i Andrzej. Stały przed domem i ostrzegały przed hitlerowcami. Dość szybko Dalkowscy zostali wyrzuceni ze swojego obszernego mieszkania, które zajęli Niemcy i zamieszkali na poddaszu. W kwietniu 1940 r. w kierownictwie „Grunwaldu” doszło do rozłamu w związku z oskarżeniami SZP i ZWZ o sanacyjność. W rezultacie część członków przeszła do Komendy Obrońców Polski, większość zasiliła ZWZ, a pozostali działali samodzielnie. Ostateczne rozbicie organizacji nastąpiło na przełomie 1940/1941 r., kiedy od kwietnia 1940 r. Niemcy aresztowali kadry „Grunwaldu”, KOP i ZWZ w Warszawie, Toruniu i Brodnicy (ok. 40 ujętych) oraz innych miastach pomorskich.

Dnia 18 listopada 1940 r. w trakcie masowych aresztowań wśród struktur konspiracyjnych zatrzymany został także Roman Dalkowski. Pomimo ostrzeżenia o mającym nastąpić aresztowaniu, nie skorzystał z możliwości ucieczki, chociaż sam organizował przerzuty rodaków przez granice Generalnej Guberni. Po krótkim pobycie w więzieniu w Toruniu na Wałach, został przetransportowany do Grudziądza, gdzie trwało śledztwo w jego sprawie połączone z okrutnymi torturami. Po zakończeniu śledztwa na Gestapo, w dniu  10 marca 1941 r. został osadzony w Obozie Koncentracyjnym Stutthof (numer obozowy 10528). Gestapo prawdopodobnie nie wiedziało o przynależności Romana do konspiracji skoro proponowało mu przez żonę, Marię, zwolnienie w zamian za podpisanie Volkslisty. Roman Dalkowski stanowczo odrzucił tę propozycję. Zmarł, zakatowany przez wachmana Lutza za wydawanie z obozowego magazynu do kuchni kleju zrobionego z mączki kasztanowej (dekstryna), którym zagęszczano wodnistą zupę podnosząc jej wartość kaloryczną, 9 września 1942 r. skrupulatni Niemcy, otwarli postępowanie spadkowe, które zakończyli 21 października 1942 roku.

Maria Dalkowska

Jego żona Maria z domu Różyńska także była aktywnym działaczem „Grunwaldu” – Okręg Pomorze.  Zmarła w roku 1944. Działalność konspiracyjną kontynuował syn, Andrzej Michał Dalkowski, pseudonim „Dalke”, „Herman”. Jego aktywności patriotycznej nie przerwał koniec II wojny światowej. Został emisariuszem Rządu Londyńskiego, pracującym dla działającej w Berlinie Rady Politycznej, która współpracowała z Delegaturą Zagraniczną Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” kryptonim „Dardanelle”. Zagrożony aresztowaniem w 1950 roku nielegalnie opuścił Polskę. W ojczyźnie został w roku 1953 przez WSR w Bydgoszczy zaocznie skazany na śmierć (zrehabilitowany w roku 1989). Córka Romana – Dobrosława, zamężna Madej, pseudonim „Jadzia”, „Sabina” była łączniczką i kurierką. W konspirację był zaangażowany także kuzyn młodych Dalkowskich – syn najstarszego brata ich ojca – Ludwika – Czesław pseudonim „Sosna”, „Ludwik”, żołnierz września 1939 r. w randze kaprala podchorążego, został odznaczony przez gen. Raweckiego Krzyżem Zasługi i mianowany podporucznikiem w 1943 roku, później stopień ten uznano w Polskiej Armii Ludowej…

W Centralnym Archiwum Wojskowym nie zachowała się teczka personalna Romana Dalkowskiego.

Źródła: APP, Księga urodzeń USC Chrzypsko Wielkie 1892, Akt nr 16; e-kartoreka.net sygnatura: 14345 karta: 87; wtk. Gniazdo, Lista odznaczonych Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym; Komorowski K., Konspiracja pomorska 1939-1947, Gdańsk 1993.; Ziółkowski B., Polska Podziemna na Kujawach, Toruń 2008; Archiwum Pomorskie AK: relacje syna Andrzeja i wnuczki Elżbiety Zielińskiej, kopie dokumentów; Ciechanowski K.; Ruch oporu na Pomorzu Gdańskim 1939-1945, WIH, 1972; Podlaszewska K.; biogram Roman Dalkowski [w:] Słownik Biograficzny Konspiracji Pomorskiej 1939 – 1945, Toruń 1996; Skerska E., Referat z 9.08.2005 r.; Nowości, 2 grudnia 2005 r.; Słowo Pomorskie 1937.09.12 R.17 nr 210 (i inne); Dzień Pomorski 1932.03.22, R. 4 nr 67 (i inne); 40 lat Sokoła w Toruniu, 1894-1934, s.2;

Roman Chalasz©2020

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

osiemnaście − dziesięć =