Rutkowski Napoleon – ziemianin, kompozytor i społecznik

Napoleon Mateusz Tytus Rutkowski herbu Pobóg urodził się 3 stycznia 1868 roku w Podlesiu Kościelnym nieopodal Wągrowca jako syn ziemianina Mieczysława (1840-1913), weterana Powstania Styczniowego 1863 r. i jego żony Jadwigi Ludwiki z Tuchołków herbu Korzbok (1837-1906). Licznie rozpleniona w Polsce rodzina Rutkowskich legitymowała się starożytnym rodowodem. Jednak zapewne nie wszyscy pochodzili z jednego korzenia. Mamy wszakże Rutkowskich herbu Bończa i inne a także całą masę nie herbowych. Heraldycy odnotowują nazwiska już w 1041 roku czy jednak byli to antenaci Napoleona Rutkowskiego nie próbowałem nawet dociec. Za życia Napoleon Rutkowski tytułowany był dość powszechnie hrabią, jednak nie posiadał do tego jakiegokolwiek formalnego tytułu. Działo się tak być może z powodu znacznej zamożności Napoleona a może wpływ na to miały tytuły dwu jego szwagrów: Władysława hrabiego Sokolnickiego herbu Nowina i Tadeusza hrabiego Chełmickiego herbu Nałęcz. Zapewne na skłonność do tytułowania go hrabią wpływ miały także nienaganne maniery, szerokie znajomości w wyższych sferach i niepospolita szczodrobliwość.

Napoleon Rutkowski

Do gimnazjum a właściwie do Królewskiego Gimnazjum Klasycznego, czyli obecnego I Liceum Ogólnokształcące im Powstańców Wielkopolskich w Wągrowcu, Napoleon uczęszczał w latach 80. XIX wieku. Uczęszczał, ale… matury nie zdał. Takie jednak wtedy były czasy, że maturę zdawali nieliczni. W czasie nauki, w latach 1887-1889 prowadził chór szkolny, w którym śpiewał m.in. Stanisław Przybyszewski. Był też członkiem Towarzystwa Tomasza Zana – tajnej organizacji niepodległościowej polskiej młodzieży. Był człowiekiem o wielkiej wrażliwości nie tylko, chociaż przede wszystkim – muzycznej.

Po śmierci swego stryja Ludwika Piotra Rutkowskiego (zmarł 8 sierpnia 1895 r. w Ławicy) odziedziczył jego majątek ziemski. W tym samym roku poślubił swą kuzynkę Elżbietę z Tuchołków (1851-1903), wdowę po Serafinie Żychlińskim herbu Szeliga, która wniosła mu w posagu znaczne dobra, w tym fabrykę cygar „Sulima-Matrapas” w Dreźnie.

Okładka partytury – Marche funèbre (Marsz załobny [!]) : op. 29. Napoleon Rutkowski
Okładka partytury – Marsz Sokołów. Napoleon Rutkowski

Był kompozytorem około 40 bardzo, swego czasu, popularnych pieśni sentymentalnych i utworów salonowych na fortepian, których większość ukazała się drukiem w Poznaniu w latach 1900-1915. Zaczął publikować około 1906 r. Do najbardziej znanych jego kompozycji należy pieśń „Mów do mnie jeszcze” do słów Kazimierza Przerwy-Tetmajera, jednego z najznamienitszych poetów Młodej Polski, częstego gościa w Ławicy i bliskiego swojego przyjaciela. Pieśń, miał w swoim repertuarze między innymi Jan Kiepura (i wielu innych polskich śpiewaków operowych i operetkowych). Oprócz Kiepury wykonywała ją także jego żona – zmarła w wieku 101 lat w roku 2013 w Nowym Jorku węgierska śpiewaczka operetkowa Mártha Eggerth. „ Mów do mnie jeszcze” doczekało się aż 12 wydań w Poznaniu i Warszawie.

Okładka partytury – “Mów do mnie jeszcze”. Napoleon Rutkowski
Okładka partytury ukraińskiego wydania “Mow do mnie jeszcze”. Napoleon Rutkowski
Okładka partytury rosyjskiego wydania “Mów do mnie jeszcze”. Napoleon Rutkowski

Było wydane także w tłumaczeniu na język ukraiński: „Ne umolkaj” w Kijowie w 1910 roku i  na język rosyjski “O, govori eŝe!” wydane w Moskwie w 1915 roku.Jeszcze w latach 30. pieśń często gościła na falach radiowych różnych polskich rozgłośni w wykonaniu między innymi Jana Gall’a. Do słów Kazimierza Przerwy-Tetmajera została skomponowana także pieśń „Brzozy”. Warto wymienić tytuły innych utworów Napoleona. Pieśni: „Dla czego?”, „Po tej wodzie”, „Kocham cię”, „Tyś sama maj”, „Pożegnanie” i inne oraz: „Mazur Sokołów” Op. 28, Nokturn op.30, Romance pour le piano : op. 8, Hungaria : pour piano : op. 7, Dumki : na fortepian : op. 17, Arabeska : na fortepian : op. 34, Marche funèbre (Marsz załobny[!]) : op. 29, Serenade : pour piano : op. 16, Feuille d’Album : op. 28, Souviens-toi! : valse : op. 27. Wydane zostały także wersje jego różnych dzieł na mandolinę, skrzypce czy opracowania pieśni na fortepian innych aranżerów. Napoleon Rutkowski niewątpliwie wniósł niezacieralny wkład w polską sceną muzyczną.

Okladka partytury. Brzozy do słów Kazimierza Przerwy Tetmajera. Napoleon Rutkowski
Okładka partytury Souviens-toi! : valse: op. 27. Napoleon Rutkowski

            Równie chwalebnie zapisał się w pamięci swoich współobywateli na ziemi sierakowskiej. To z jego osobą należy wiązać początki bibliotekarstwa publicznego w powiecie międzychodzkim sięgające końca XIX w. Napoleona Rutkowskiego zorganizował z własnych środków biblioteki polskie w Międzychodzie i Sierakowie. Z pewnością należy go także łączyć z narodową działalnością edukacyjną.  To on powołał do życia szkołę polską w Międzychodzie, (została zamknięta po krótkim okresie aktywności przez władze pruskie). W 1909 r. zawiązał również w Międzychodzie Polskie Koło Śpiewacze pod wezwaniem św. Cecylii wraz z kwartetem smyczkowym towarzyszącym chórowi. Często osobiście prowadził zespół i dyrygował.

            W sierpniu 1909 r. przyjął obowiązki Wicepatrona Kółek Rolniczych na powiat międzychodzki. Funkcje tą sprawował do roku 1911, przekazując ją Aleksandrowi Schrantowi – dzierżawcy z Kurnatowic. To z jego inspiracji powstały jeszcze w 1909 roku Kółka w Sierakowie i Lutomku. On także w roku 1910, z własnych środków, wybudował Dom Katolicki dla parafii sierakowskiej, zapewniając w ten sposób bardzo komfortowe warunki działania dla wszystkich rodzących się organizacji polskich. Okazały budynek stoi do dziś i służy lokalnej społeczności.

10 października 1910 r. uczestniczył w utworzeniu Banku Ludowego w Sierakowie, podejmując się następnie funkcji prezesa jego Rady Nadzorczej (w latach 1910-1925). Równocześnie inspirował zawiązanie się Spółdzielni „Rolnik”.

Napoleon Rutkowski przy fortepianie w swoim dworku w Ławicy.

Za sprawą Napoleona Rutkowskiego Ławica stała się znaczącym ośrodkiem kulturalnym w Wielkim Księstwie Poznańskim. Odbywały się tutaj zarówno spotkania towarzyskie, bale i polowania z udziałem najznakomitszych twórców polskich tamtego okresu (Tetmajer, Przybyszewski), jak również przeznaczone dla bardzo szerokiej publiczności koncerty i spektakle z udziałem artystów sceny poznańskiej. Przed 1917 r. Rutkowski został także członkiem Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk i pozostał nim do swej śmierci.

W czasie Powstania Wielkopolskiego nie chwycił za broń w sensie dosłownym. Zarówno wiek jak i brak doświadczenia wojskowego nie pozwoliły mu na to. Jednak rola, jaką odegrał w tych dramatycznych czasach jest nie do przecenienia. Był wszakże posłem na Sejm Dzielnicowy w Poznaniu w dniach 3-5 grudnia 1918 r. Natomiast po wyzwoleniu Sierakowa, i ukształtowaniu się linii frontu zachodniego w jego majątku stacjonował oddział powstańczy, w historiografii tamtego okresu zwany „Załogą Ławicką”. W jej skład wchodziły: 2-ga kompania sierakowska, kwilecka drużyna „Wolności”, drużyna jaroszewska, drużyna zębowska, oddział bagaży (czyli strzelców konnych) i część oddziału wronieckiego. Dowódcą tej jednostki od 8 stycznia do 26 lutego 1919 r. był aspirant oficerski w randze sierżanta Adam Stefan Kowalczyk (1896-1978) – przyszły podpułkownik lotnictwa, kawaler Krzyża Srebrnego „Virtuti Militari”. Po nim dowodzenie przejął Czesław Konwerski. To właśnie Załoga Ławicka swym nagłym przybyciem i niespodziewanym natarciem przechylała szalę zwycięstwa na stronę sił powstańczych, zarówno w bitwie o Kolno 11 stycznia 1919 r., jak i o Kamionnę 16 stycznia 1919 r., kiedy to przeciwuderzeniem w sile półkompanii powstańczej, na tyły baonu niemieckiego zmusiła go do cofnięcia się z zajętej przezeń Kamionny. W dniu 7 lutego 1919 r., już jako 3. Kompania I Batalionu Grupy Zachodniej, odrzuciła baon niemiecki, który po zaciętej walce zajął Kolno.

Widok z okien dworku w Ławicy.

Stworzenie warunków dla stacjonowania takiej masy żołnierzy, koni i sprzętu było nie lada wysiłkiem organizacyjnym i finansowym. Rodząca się władza wielkopolska nie była w stanie pokrywać wszystkich kosztów utrzymania swoich oddziałów frontowych. Udzielona powstańcom gościna była przejawem wybitnego patriotyzmu, odwagi i wielkiej hojności właściciela Ławicy. Postawa ta była fragmentem znacznie szerszego zjawiska. W całej niemal Wielkopolsce ciężar wyżywienia oddziałów powstańczych i ich koni, podczas zmagań zbrojnych w styczniu i lutym 1919 r. przejęło w znacznej części patriotyczne polskie ziemiaństwo.

Uroczystość poświęcenia dzwonów ufundowanych przez Napoleona Rutkowskiego dla kościoła parafialnego w Sierakowie

Mimo trudnej sytuacji finansowej swego majątku w latach kryzysu ekonomicznego, ufundował kościołowi sierakowskiemu dwa dzwony, nazwanych imionami św. Napoleona i św. Elżbiety. Uroczystego poświęcenia dokonał osobiście w niedzielę 20 listopada 1927 r. ks. Prymas August kardynał Hlond a dzień ten wpisał się w historii miasta jako największa bodaj manifestacja patriotyczna w jego historii. Szczodrobliwość, zwłaszcza w trudnych ekonomicznie czasach pociąga za sobą nieuchronnie ofiary. Rutkowski poniósł ja sprzedając Muzeum Narodowemu w Warszawie drogocenne pamiątki rodzinne: serwisy i srebra rodowe oraz zbiór broni myśliwskiej króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i pamiątek po księciu Józefie Poniatowskim – stanowiących największą ozdobę jego kolekcji muzealnej. Za wybitne dokonania na polu walki o polskość ziemi sierakowskiej Prezydent R.P. przyznał mu w styczniu 1928 r. Złoty Krzyż Zasługi [M.P. nr 12/28 z 16.I.1928, poz. 13].

Zmarł w Ławicy 23 czerwca 1931 r. i spoczął w sierakowskim grobowcu rodzinnym, wystawionym przez siebie w roku 1910.

W myśl sporządzonego testamentu spadkobiercą całej jego fortuny został nieletni wówczas syn jego najbliższego przyjaciela, konserwatora sztuki na Zamku Królewskim w Warszawie, wybitnego malarza prof. Jana Rutkowskiego – Andrzej. Miał on przejąć majątek w dniu swoich 18-tych urodzin, które przypadały 3 grudnia 1939 r. Niestety wkroczenie wojsk niemieckich we wrześniu tego roku zniweczyło ziszczenie się jego woli. Historia Rutkowskich w Ławicy ma niestety smutny epilog. 12 grudnia 1939 r. profesor Jan Rutkowski wraz z żoną, córką i 2 synami został wysiedlony z Ławicy do Niepokalanowa. Tam podczas wyskakiwania z wagonu towarowego na nasyp kolejowy, uszkodził sobie nogę. Z braku odpowiedniej pomocy medycznej, niegroźna z pozoru kontuzja stała się początkiem śmiertelnej infekcji. Spadkobiercy rodziny Rutkowskich bezskutecznie od lat próbują odzyskać swoją własność.

Nazwisko Napoleona Rutkowskiego nosi ulica w Międzychodzie. Miejmy nadzieję, że przy kolejnej okazji także Sieraków zadba o pamięć o swoim Obywatelu.

Roman Chalasz©2020

Przy pisaniu artykułu obficie czerpałem z Sierakowskich Zeszytów Historycznych, nr 6, , Sieraków kwiecień 2011, z artykułu autorstwa Jarosława Łożyńskiego. Zdjęcia: archiwum SZH, ilustracje z zasobów Biblioteki Narodowej w Warszawie i Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

pięć × 2 =